kriss67
18.06.08, 16:55
Czołem
Mistrzostwa Europy w Piłce Nożnej 2008 wchodzą w faze decydującą. Na
polu walki o tytuł pozostało osiem najlepszych jedenastek Starego
Kontynentu. Proponuje poprorokowac troche i wytypować mistrza. Kto w
niedziele, 29 czerwca, zdobędzie złoto.
Zestaw par ćwiercifinałowych jest nastepujący:
1.Portugalia - Niemcy (19 czerwca)
2.Chorwacja - Turcja (20 czerwca)
3.Holandia - ktoś z pary Szwecja/Rosja (21 czerwca)
4.Hiszpania - Włochy (22 czerwca)
Dla ułatwienia podpowiadam, że w półfinale zagrają ze sobą zwyciescy
meczów nr 1 i 2, a w parze drugiej nr 3 i 4.
Po obejrzeniu pierszwej, grupowej fazy mistrzostw, faworyt nasuwa
sie sam - Holandia. Ale nie siegając daleko w przeszłość: czy ktoś
przed 4 laty dawał w fazie pucharowej szanse Grekom? Nikt. A ci
odprawili z kwitkiem najpierw Francje, potem Czechy, a nastepnie
Portugalie i wygrali turniej.
Czyli, Holandia może wygrać, ale..... Cuda sie zdarzają, a w futbolu
bywa, że notorycznie
Mój głos jest taki: 29 czerwca, w wielkim finale, zwycieżą piłkarze
z malowniczej Italii. Czyli stawiam na Włochy.
A Wy jakie macie przeczucia?
Pozdro
Krzysztof