sibeliuss
26.06.08, 14:43
Tadeusz Jadziewicz z dnia na dzień został sam z dziewięciorgiem
dzieci. Najmłodszy syn Kuba miał osiem miesięcy, najstarszy Tomek 15
lat. Czasem długo zastanawiał się, co dać dzieciom do jedzenia. A
jednocześnie znalazł sposób, by w każdy weekendy zapewnić im
rozrywkę. Chodzili do zoo, kina, na premiery do teatru.
miasta.gazeta.pl/lodz/1,35153,5338461,Sam_z_dziewieciorgiem_dzieci.html