Nowy facet mamy

04.07.08, 05:54

"Bartek, mój syn po prostu udawał, że go nie widzi – wspomina ze smutkiem
Maria, a Anka, mama Kasi zaprzecza, że jej córka wręcz przeciwnie - od razu
przykleiła się do Łukasza, jej partnera i bardzo się polubili. Julia
przyznaje, że u niej dzieci zwyciężyły i dlatego zerwała z Jackiem. Czasem
dzieci bardzo trudno przekonać do obcego faceta w domu."

www.kafeteria.pl/przykawie/obiekt.php?id_t=689
szkoda mi dzieciakow...
a z drugiej strony to tez matki zycie.
Mimo wszystko ja bym swoim nie zafundowala obcego chlopa w domu.
    • e._ Re: Nowy facet mamy 04.07.08, 08:54
      A u mnie przeszło entuzjastycznie, z obu stron. Tak im zostało do
      dziś. To już 24 lata!
      • loczek62 Re: Nowy facet mamy 04.07.08, 10:00
        A u mnie różnie to bywało...
    • weekenda Re: Nowy facet mamy 04.07.08, 11:45
      nigdy nie miałaś konieczności ani potrzeby odnaleźć się w takiej
      sytuacji czy z nią poradzić... to wielkie szczęście smile
      • sibeliuss Re: Nowy facet mamy 04.07.08, 12:03
        Spakowałbym taką Martę i niech idzie do Tatusia, mała egoistyczna
        żmija.
        • weekenda Re: Nowy facet mamy 04.07.08, 12:23
          też się dziwię dlaczego jej matka tak łatwo się poddała... albo
          sytuację skrócili/uprościli na potrzeby artykułu (co by medialnie
          było). I też nie wiem ile lat ma/miała ta Marta... ale sytuacja co
          najmniej dziwna... przecież taka Martusia za chwilę wymyśli inny
          szantaż...
        • madziulec Re: Nowy facet mamy 05.07.08, 10:34
          Fantastycznie....

          Dziecko czuje sie jak "paczka".
          Po pierwsze tatus, ktory chce dziecko na godziny, albo czasem w ogole, a potem
          matka, ktora zaczyna sobie ukladac zycie.

          Masz pojecie jak sie moze czuc takie dziecko i jak potem to moze wplynac na jego
          psychike??? Jaki regres w niektorych czynnosciach moze nastapic?? I jaka krzywde
          mozna dziecku zrobic???
          Czasem trzeba podjac decyzje, ktora nie jest po naszej mysli ale jest dla dziecka.
          • sibeliuss Re: Nowy facet mamy 05.07.08, 19:20
            madziulec napisała:
            >
            > Masz pojecie jak sie moze czuc takie dziecko

            Otóż mam, bo jestem takim dzieckiem.
            Wiesz to lepiej ode mnie? Chyba jednak wychowałaś się w pełnej rodzinie. Jesteś
            z tych, które za kilka lat będą lepiej wiedziały czego potrzebuje Twoje dziecko
            od niego samego?
            Magda, młoteczek smile
            • madziulec Re: Nowy facet mamy 05.07.08, 19:35
              a Twoja mama przyprowadzala Ci nowych tatusiow, zmuszajac Cie do ich akceptacji?
              Z tego co jakos kojarze z Twoich wypowiedzi to nie.
              • weekenda Re: Nowy facet mamy 05.07.08, 19:38
                im szybciej dziecko zrozumie, że nie jest pępkiem świata tym lepiej.

                Z tego artukułu nie wynika, że martusia była "paczką"... wg tego
                artykułu to ona paczkowała
              • sibeliuss Re: Nowy facet mamy 05.07.08, 23:11
                Jeśli myślisz, że moja Mama przez 35 lat żyła jak dziewica, bo mnie urodziła to
                jesteś w błędzie.
                Tylko, że ja byłem jak ta Marta, a moja Mama niestety mnie słuchała.
                Chcesz iść przez całe życie sama, bo urodziłaś dziecko z facetem, który okazał
                się złamasem?
                • madziulec Re: Nowy facet mamy 06.07.08, 14:05
                  Nie powiedzialam, ze ide przez zycie sama.

                  Licze sie jednak z emocjami mojego dziecka. Licze sie z tym, ze moje dziecko
                  teraz czuje sie odrzucone, bo zastanawia sie, dlaczego jego brat mieszka w domu
                  z ojcem i mieszka tam jakies inne dziekco, a on nie moze. Dzisiejsze
                  przemyslenie (4 latka!!) jst takie, ze jego tam nikt nie chce.
                  Myslisz, ze co? Powinnam zaczac sie spotykac z facetem, do ktorego przyzwyczai
                  sie moje dziecko, po czym za jakis czas sie z tym kims rozstac (potem cjalnie),
                  po to by moje dziecko kolejny raz mialoby sie czuc niechciane i odrzucone?

                  Wybacz, ale etap autoagresji juz przeszlam u dziecka 3,5 letniego. Narazie
                  stawiania na nogi mojego dziecka mi wystarczy.
                  kazde dziecko jest inne
                  • sibeliuss Re: Nowy facet mamy 06.07.08, 14:12
                    > kazde dziecko jest inne
                    --
                    To chyba jest oczywiste.
      • skiela1 Re: Nowy facet mamy 04.07.08, 13:59
        To prawda.
        Jednak moje zmije nie zaakceptowalyby nikogosmile
        Zreszta....tego tez nie wiem.
        tak sobie gadam....
    • luba91 Re: Nowy facet mamy 04.07.08, 14:38
      Nie jest to takie proste.
      Dzieciaki potrafia byc okrutne.
      • skiela1 Re: Nowy facet mamy 04.07.08, 18:24
        Nie rozumieja,ze matce tez sie cos od zycia nalezy.
        • weekenda Re: Nowy facet mamy 04.07.08, 20:07
          to też, ale przede wszystkim, że mają prawo do swojego życia. Do
          miłości, do wolności, do prywatności... dzieci są zaborcze, dopóki
          same tego nie zrozumieją... ale to dopiero jak same dojrzeją
          • e._ Re: Nowy facet mamy 04.07.08, 21:52
            To prawda, ze dzieci są zaborcze. Ale na tym polega proces
            wychpowania, by im pokazywac ujemne strony takiego podejścia. W
            przeciwnym wypadku bardzo często dziecięca zaborczość przeradza się
            w dorosłą zawiść czy pazerność.
            A to już niezły garb na całe zycie.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja