lubię porządek...

28.09.03, 00:03
...wokół siebie...w wielu dziedzinach...
lubie widzieć gdzie co leży...bałagan mnie męczy...nie wiem czy to przez to,
ze jestem bankowcem...czy to kwestia charakteru
ponoc ludzi, którzy maja porządek są nudni i nieciekawi (bo zamiast zrobic
cos innego sprzątajawink))..no cóż...
Obalmy ten przesąd!!!wink)))
    • geograf Re: lubię porządek... 28.09.03, 00:24
      ja przepraszam-wszyscy mi mówią, ze mam bałagan.
      WSZYSCY.
      ale co ja na to poradze, ze sam zawsze wszystko znajdzie, bo w moich
      rzeczach-jak w przyrodzie-nic nie ginie?
      a że czasami poszukiwania trwają krócej, a czasami dłużej...to co innegowink

      poza tym to nie jest bałagan,tylko chaos TFUrczy.(przez duże "TFU")
      smile
      • kendo Re: lubię porządek... 28.09.03, 00:42
        Porzadek,ale nie do przesady....
        mieszkanie ma byc dla ludzi,a nie dla widma,,,,
        zycie to nie wieczna gonitwa za kurzami,,,
        Pedantyzmu nie znosze,,,,
        • brookie Re: lubię porządek... 28.09.03, 06:38
          Sprzatam codziennie, jest to nieuniknione przy prawie 4-latku i dwoch kotach.
          Nie sa to generalne porzadki ale odkurzanie, zmywanie itd.
          Do mebli uzywam szczotki francuskiej, dobrze sciaga kurz.
          Raz w tygodniu prasuje i myje lazienke.
    • frunze Re: lubię porządek... 28.09.03, 08:26
      Dopiero jak się wyprowadziłam z domu to się okazało jak bardzo lubię,
      szczególnie w porównaniu z narzeczonym smile)) Ale nie jestem pedantyczna. A
      największy nieporządek mam w sobie, niestety.
    • ma_ta Re: lubię porządek... 28.09.03, 08:47
      W ramach rozsądku, lubię porządek, ale bez przesady, to dom i moje rzeczy nie
      mogą istnieć beze mniesmile) Zawsze wszystko znajduję w lekkim nieładzie,
      poukładane i posegregowane w dziwny sposób giniesmile))
    • very_famous Re: lubię porządek... 28.09.03, 11:54
      Bałagan nie przeszkadza mi do czasu.Jednak gdy zaczyna przeszkadzać - sprzątam.
    • sloggi Re: lubię porządek... 28.09.03, 13:57
      Lubię porządek, tylko nie zawsze jest ktoś obok kto posprząta.
      • wgfc Uwielbiam ład i porządek... 18.01.04, 20:31
        Sloggi napisał:

        > Lubię porządek, tylko nie zawsze jest ktoś obok kto posprząta.

        A pisałeś, że lubisz sprzątać tongue_out

        Ja uwielbiam porządek, świetnie czułbym się mieszkając w muzeum smile)
        Niestety, teoria często nie ma przełożenia na praktykę,
        poziom bałaganu w moim pokoju przekroczył dopuszczalne granice przyzwoitości.
        A co mam na biurku, to Geograf jeden wie...
        • jackussi bałagan organizacyjny 18.01.04, 20:43
          Ja lubię właśnie taki porządek. Niby bałagan a chwilka i wszystko jest na
          swoim miejscu
    • wgfc Sprzątałem dzisiaj 30.01.04, 18:45
      Dziś się nasprzątałem w domu, że aż jestem zmęczony smile
      Odkurzyłem 4 pokoje, umyłem dwie podłogi, po łebkach pościerałem kurze,
      dokładnie umyłem wc i wszystko co w środku, łazienkę.
      Oczywiście na sprzątanie mojego pokoju już nie starczyło mi siły - zawsze tak
      jest, więc mam największy bałagan.

      Wymieniłem worek w odkurzaczu - tak fajnie ciągnął kurz, że odkurzanie było
      nawet miłe. Lubię, gdy odkurzacz dobrze ciągnie. Mój ma maksymalną moc 1500 W
      (Zelmer - Meteor).

      Poza tym (jeszcze o tym nie pisałem) najbardziej lubię sprzątać kibel, może to
      dziwne, ale ja tak mam smile
      • sloggi Re: Sprzątałem dzisiaj 01.02.04, 00:31
        A ja drugi weekend z rzędu nie kiwnąłem w domu palcem, bo pranie w pralce robi
        się samo. Leń jestem i tyle, niedługo porosnę mchem.
        • wgfc Re: Sprzątałem dzisiaj 01.02.04, 00:53
          Sloggi napisał:

          > A ja drugi weekend z rzędu nie kiwnąłem w domu palcem,
          > bo pranie w pralce robi się samo.

          Moje pranie już się uprało smile Wirowanie było ok. 23:50, podejrzewam że sąsiadce
          z dołu średnio się to podobało.
          Odkurzacz włączyłem dziś o 21:30, na szczęście na chwilę tylko...
          Pomyślałem, że jak mnie jutro opieprzy to powiem, że rozsypał mi się cukier smile
          Cały dzień nie mogłem się zmusić do nastawienia prania i odkurzenia jednego
          pokoju...

          > Leń jestem i tyle, niedługo porosnę mchem.

          Do pewnych rzeczy bardzo trudno mi jest się zmusić. Lenistwo to mój największy
          grzech niestety.
          • sloggi Re: Sprzątałem dzisiaj 01.02.04, 01:02
            Pranie zrobiłem, ale rozwieszę jutro - zwyczajnie mi się nie chce i już.
            Muszę zdjąć ze sznurków to co już wyschło.
            • wgfc Re: Sprzątałem dzisiaj 01.02.04, 01:06
              Sloggi napisał:

              > Pranie zrobiłem, ale rozwieszę jutro - zwyczajnie mi się nie chce i już.

              Ja wolałem powiesić. Moja Mama by mnie zamęczyła ciągłym gadaniem: "Powieś to
              pranie, bo skiśnie. Powieś to pranie, bo skiśnie. Powieś to pranie, bo skiśnie
              [itd. co 30 sek.]" smile)
              • sloggi Re: Sprzątałem dzisiaj 01.02.04, 01:17
                Być może i ma rację, ale mi się nie chce i po dyskusji. Wychowano mnie
                w przekonaniu, że jak mam coś zrobić na odwał, to lepiej nie robić smile
                • sloggi Re: Sprzątałem dzisiaj 01.02.04, 12:10
                  Odwirowuję drugi raz pranie i zaraz je rozwieszę.
                  Nie żebym się tłumaczył, ot po prostu.
    • czarna33 Re: lubię porządek... 01.02.04, 08:27
      Jako bankowiec nienawidzę papierów.Wywalam wszystko co nie potrzebne.A pranie
      ostatnio dłuuuugo leżało w pralce tongue_out
      • jackussi Re: lubię porządek... 01.02.04, 08:33
        a ja lubie tzw. bałagan organizacyjny - stan kiedy widać bałagan a po kilku
        ruchach jest porządek
        • czarna33 Re: lubię porządek... 01.02.04, 08:39
          To za łatwe.Nie lubię zaglądać w szufladę "Biuro"czyli wszystko
          pomieszane..Ale mąż tam ma skarby z 1999 roku smileA jakby się taka jedna
          szuflada spaliła?Hmm pomyślę smile
          • f.l.y Re: lubię porządek... 02.02.04, 16:37
            gdybym umiala wklejac zdjecia w posty, pokazalabym Wam moje biurko wink
            nie jestem bankowcem...ale z nimi codziennie rozmawiam przez telefon...
            powiekszam w ten sposob finanse firmy... smile
            mam na biurku wieczny i uderzajacy po oczach porzadek, co denerwuje niektore
            panny z mojego dzialu wink szefową już oswoilam z tym widokiem wynikami w pracy..

            generalnie lubie porzadek i zeby kazda rzecz miala swoje miejsce - to
            moj 'fiź', ale zdarzaja sie dni, kiedy jestem sama w domu badz na urlopie, ze
            funduje sobie przez kilka godzin wielki balagan...no wiecie...
            buty tam, gdzie je zdjelam...torebka tam, gdzie doleci... niezjedzony chlebek
            czeka dnia nastepnego...recznik moze nie wisiec na wieszaku itp..itd....
            nie mowiac o stertach przeczytanych gazet.....

            milego...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja