De ja vu,poczta znów kradnie

05.08.08, 08:48
pamiętam czasy stanu wojennego,każdy kto miał rodzinę za granicą to był gość,o
ile ta rodzina coś przysłała.Nam pomagała moja ciocia ze Stanów,niestety już
śp.Paczki przychodziły często uszkodzone,często prawie puste.Ciotka przed
każdą paczką przysyłała list,co będzie ona zawierała.Skala złodziejstwa Poczty
Polskiej była zatrważająca.A każdą reklamację można było pisać sobie a
muzom...Kiedy byłem w wojsku,czasem rodzina przysyłała mi pieniądze w
listach,nie w przekazach,bo jak sie dowiedziały stare lebry,że ktoś dostał
kasę to miał przerąbane.Dlatego pieniądze wkładało sie do koperty i
przekładało kalką.Ale nie zawsze to pomagało.Rodzice we wnętrzu koperty pisali
ile włożyli.Mogę śmiało stwierdzić że połowa do mnie nie trafiła.Myślałem że
okradanie przesyłek to już historia..jak widać nie
gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33208,5554343,Poczta_wysyla_paczki_na_aukcje.html
    • loczek62 Re: De ja vu,poczta znów kradnie 05.08.08, 08:55
      Masz rację ja też mam takie wspomnienia z lat minionych, niemniej zmieniłbym
      tytuł na: " De ja vu, na poczcie znów kradną". Taki tytuł bardziej odzwierciedla
      stan faktycznywink
      • debest3 Re: De ja vu,poczta znów kradnie 05.08.08, 08:59
        Zgodze sie z Tobą,niby byłoby poprawniej.Ale to kradną jej pracownicy,skoro
        tak,to utożsamiam pracowników i instytucję i traktuję jako całość
        • loczek62 Re: De ja vu,poczta znów kradnie 05.08.08, 09:37
          Bezsporną winą Poczty jest to że nic nie robi z tym "procederem", a również nie
          robi nic by na przyszłość tego typu "działalność uboczna pracowników" była
          niemożliwa (np. elektroniczny nadzór nad każdą przesyłką). Niemniej nadużyciem
          jest mówienie że to Poczta kradnie choćby nie wiem jak było jedno z drugim
          tożsame ( jeśli Kazio Malinowski jest złodziejem nie można generalizować mówiąc
          że "Malinowscy to kradną")
          • leftt Re: De ja vu,poczta znów kradnie 05.08.08, 10:29
            Poczta Polska to w ogóle beznadzieja. Ja mam zaszczyt przynależeć do
            prawdopodobnie najgorszego urzędu pocztowego w Polsce. Parę miesięcy
            temu listonosz, który nie mógł sobie dać rady z przesyłkami po
            prostu część spalił a część utopił w gliniankach. A wczoraj
            dowiedziałem się, że godziny pracy zostały zmienione na 10-17.30.
            Poza tym ludzie muszą sami sobie odbierać korespondencję (bo "trudno
            znaleźc pracowników"), a o takich szczegółach jak awizo w skrzynce
            pomimo obecności adresata w domu nawet szkoda wspominać.
    • weekenda De ja vu, poczta CIĄGLE kradnie 05.08.08, 12:21
      jak wyżej...

      Mam podobne doświadczenia. I nie można wszystkiego tłumaczyć niskimi
      zarobkami. Wiedziały gały co brały. A na złodzieji są paragrafy.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja