altu
07.10.03, 14:03
Blondynka i prawnik siedzą obok siebie w samolocie. Prawnik pyta blondynkę,
czy nie zechciałaby zagrać z nim w ciekawą grę. Blondynka mówi, że jest
zmęczona, odwraca się do okna i próbuje zasnąć. Ten jednak nalega i wyjaśnia,
że gra jest bardzo prosta i wesoła. Mianowicie, będą zadawać sobie pytania i
jeśli któreś nie zna odpowiedzi – płaci 5 dolarów. Blondynka ponownie odmawia
i znów próbuje zasnąć, ale prawnik nie daje jej spokoju i proponuje inny
układ – jeśli ona nie będzie znała odpowiedzi – płaci 5 dolarów, jeśli
natomiast on nie będzie znał odpowiedzi – płaci 5 tys. dolarów. To przykuwa
jej uwagę, poza tym i tak zdaje sobie sprawę, że on nie da jej spokoju,
dopóki nie zagrają w tę grę, więc zgadza się. Prawnik zadaje pierwsze pytanie:
– Jaka jest odległość pomiędzy Ziemią a Księżycem?
Blondynka bez słowa sięga do portfela i wyjmuje 5-dolarowy banknot.
– OK – mówi prawnik. – Twoja kolej…
– Co to jest: wchodzi na górę na dwóch nogach, a schodzi na trzech?
Prawnik jest zaskoczony, wytęża umysł i nic, dzwoni do znajomych, wysyła e-
maile, przeszukuje Internet i nic. Po godzinie poddaje się i wypisuje czek
na 5 tys. dolarów, ona przyjmuje, odwraca się i próbuje zasnąć. Prawnik jest
jednak ciekaw odpowiedzi i pyta:
– Co to jest, co wchodzi na górę na dwóch nogach, a schodzi na trzech?
Blondynka odwraca się i wyciąga 5 dolarów…