kriss67
28.08.08, 08:34
Czołem
Nasz rodzimy minister sportu, Pan Mirosław Drzewiecki, zapowiada
wielką rewolucje w polskim sporcie. Tymczasem na pekińską olimpiade
wysłał swojego wysokiego rangą dygnitarza. Zadaniem owego dygnitarza
było..... No właśnie.. Co było?
Dygnitarz na temat swojej misji został dogłębnie wypytany przez
dwóch dziennikarzy Gazety, Panów Rafała Steca i Radosława
Leniarskiego. Poniżej macie, nieco humorystyczny, wywiad:
www.sport.pl/sport/1,65026,5627212,Ministerstwo_dziwnych_punktow__czyli_latajacy_cyrk.html
Pozdro
Krzysztof