skiela1
03.09.08, 19:36
Gwałtownie spada liczba kandydatów do kapłaństwa. Jak wynika z informacji
"Polski", w tym roku do seminariów diecezjalnych zgłosiło się niewiele ponad
600 mężczyzn. Tak głęboki kryzys przeżył Kościół na początku lat 70. Wówczas
jednak sytuację uratował wybór kard. Karola Wojtyły na papieża.
Nie sprawdzają się prognozy głoszone trzy lata temu, tuż po śmierci Jana Pawła
II. Część duchownych i publicystów katolickich twierdziło, że przeżywanie
żałoby po papieżu zaowocuje głęboką religijnością Polaków, co przełoży się na
wzrost powołań.
ks. dr Tadeusz Syczewski. - Młodzi ludzie nie mają wzorców, które sprzyjałyby
rodzeniu się powołania - mówi. - Są niedojrzali, nastawieni na czerpanie z
życia przyjemności, nieprzygotowani do poświęcenia się dla innych.
polskatimes.pl/stronaglowna/41766,pokolenie-jpii-nie-czuje-powolania-do-kaplanstwa,id,t.html