skiela1
19.10.08, 20:10
W naszej kulturze wierzy się bardziej kobiecie - twierdzi prezydent. I
natychmiast tłumaczy, skąd takie przemyślenia. Według Lecha Kaczyńskiego,
niektóre z przedstawionych przez Monikę Olejnik sformułowań z ich wspólnej
rozmowy nigdy nie padły. Dlaczego zatem przeprosił Olejnik, która oskarżyła go
o groźby, skoro - jak twierdzi - nie wszystko, co powiedziała, było prawdą?
"Ze swojej strony sprawę uznaję za zamkniętą, mam nadzieję, że pani redaktor
również" - powiedział prezydent.