Niech Niemcy piszą po polsku

01.11.08, 17:15

Jakiego języka Niemcy powinni używać na niemieckim lotnisku? Oczywiście
polskiego. Uważa tak europoseł LPR Sylwester Chruszcz, który chce zmusić
Niemców, by zamiast nazw Breslau, Warschau, Stettin pisali o Wrocławiu,
Warszawie i Szczecinie. "Będę uparty jak Drzymała w walce z machiną
germanizacyjną" - mówi Chruszcz TVP

Polityk LPR domaga się od Komisji Europejskiej interwencji w tej sprawie i
dodania na niemieckich lotniskach nazw polskich. "Na lotniskach we
Frankfurcie, Monachium czy Berlinie nazwy na tablicach informujących o
przylotach i odlotach są pisane tylko po niemiecku. Taki np. biznesmen z
Hiszpanii może łatwo się pogubić, bo skąd ma wiedzieć, że Breslau to Wrocław"
- twierdzi w rozmowie z TVP Info Chruszcz.

www.dziennik.pl/polityka/article259575/Polityk_LPR_Niech_Niemcy_pisza_po_polsku.html
    • info-tw Re: Niech Niemcy piszą po polsku 01.11.08, 18:16
      A na polskich lotniskach napisane jest Rzym czy Roma, Köln czy Kolonia?
      • onlodz42 Re: Niech Niemcy piszą po polsku 01.11.08, 18:51
        Po to są tzw. Help Desks, czy Informations, by rozwiać wszelkie
        wątpliwości. Widać nie dotyczy to europosłów-multilingualistów,
        którzy znani są ze swej erydycji.

        Nawet na azjatyckich lotnickach zamiast zgadywać, co robaczki
        oznaczają można zapytać o międzynarodową nazwę miasta docelowego.
        Europosłowie powinni sobie posiedzieć w internecie i zrobić kilka
        ściągawek, choćby takich jak ta poniżej:

        WIEDEŃ - Beč, Bécs, Vídeň, Viedeň, Viena, Vienne, Viin, Vīne,
        Viyana, Wenen, Wiedeń, Wien, Βιέννη, Вена, Виена

        NEAPOL - Napels, Nápoles, Napoli, Nàpols, Nápoly, Napulj, Neapel,
        Neapol, Neapole, Neapolis, Νάπολη, Неапол, Неаполь

        WENECJA - Benátky, Velence, Venecia, Venecija, Venedig, Venedik,
        Veneţia, Venetië, Venetsia, Veneza, Venezia, Venise, Wenecja,
        Βενετία, Венеция
        • debest3 Re: Niech Niemcy piszą po polsku 01.11.08, 18:56
          Panu europosłowi nie chodzi o pryncypia,tylko o zaistnienie.Reprezentanci
          pewnych ugrupowań lubią uchodzić za obrońców narodu i polskości,co to nie
          oddadzą ani guzika.Jeżeli chcą tak koniecznie z Niemcami coś załatwiać,to niech
          sie wreszcie zajmą tonami śmieci..tak dosłownie,tonami śmieci które nasi kochani
          sąsiedzi podobno słynący z Ordnung muss sein,zostawiają nam po przygranicznych
          lasach,to już przestaje być sprawą jednostkową,te śmieci zaczynają nas zalewać i
          wcale nie chodzi tu już o przemyt masowy,lecz o wyrzucanie śmieci z gospodarstw
          domowych
          • onlodz42 Re: Niech Niemcy piszą po polsku 01.11.08, 19:51
            Panu europosłowi nie chodzi ani o pryncypia, ani o zaistnienie tylko
            o załatwienie swojego problemu. To On ma problem z międzynarodowymi
            nazwami. Biedaczek wyciera sobie gębę hiszpańskim biznesmenem, a sam
            się zachowuje jak Pawlak w Ameryce. Myśli, że kiedy zasiadł wysoko i
            najedzony to, jak sołtys, już za nic nie odpowiada. Szczególnie za
            swoje słowa i opinie. Tylko jego gumno jest ważne.

            Problemem niemieckich śmieci w polskich lasach powinny się zajmować
            służby do tego powołane (nasze, lokalne, w porozumieniu z sądami i
            policją). Niemcy lubią porządek, ale u siebie - to rzecz wiadoma. My
            tylko mamy parcie na szkło, a przede wszystkim na "koryto".
          • adam81w Re: Niech Niemcy piszą po polsku 06.11.08, 00:55
            debest3 napisał:

            > Panu europosłowi nie chodzi o pryncypia,tylko o zaistnienie.Reprezentanci
            > pewnych ugrupowań lubią uchodzić za obrońców narodu i polskości,co to nie
            > oddadzą ani guzik

            Być może, że czasem tak jest ale ja już wolę przegięcie w tę stronę niż
            przeginanie w stronę "w d.. mamy Polskę, jesteśmy kosmpolitami, oddamy każdemu
            kto tylko będzie chciał nie tylko cm2 Polski ale nawet parę hektarów, Polska
            musi być województwem unii". Takie Po w 2006 weszło w blok z RAŚem (organizacja
            grupująca antyPolaków) oraz w blok z mniejszością niemiecką. Zupełnie serio
            mówię, że to jest dla mnie baaaardzo duża plama, którą nie wiem czy PO
            kiedykolwiek z siebie zmyje. Dla mnie takie wchodzenie w bloki z takimi
            organizacjami, które powinny być w Polsce marginalizowane a nie z którymi
            powinno się rozmawiać, takie wchodzenie utrudnia jeśli nie uniemożliwia mi
            głosowanie na PO. PS też jestem człowiekiem, który nie oddałby ani cm2 Polski,
            nikomu.
    • pam_pa_ram_pam Re: Niech Niemcy piszą po polsku 01.11.08, 18:57
      To jest niezły problem. W Polsce, przy coraz lepszej znajomości
      podstawowych języków obcych da się zrozumieć, co oznaczają
      poszczególne nazwy. London, München, Roma, Dublin.
      Ale w Irlandii, jak ktoś po celrtycku napisze "Baile Átha Cliath" to
      ciekawe, ilu obcokrajowców dojdzie do wniosku, że to o Dublin chodzi?

      Polaków z reguły nie drażnią nazwy miast, których poskość nie była
      nigdy kwestionowana - Warsaw, Calisia, Cracow. Schody zaczynają się
      miastami, o które się spieramy z Sąsiadami. I to nie tylko z
      Niemcami. W drugą stronę też to działa. Ukraińców drażni
      nazwa "Lwów", a Litwinów "Wilno". Największy problem jest z
      Kaliningradem, bo to po polsku Królewiec, a po niemiecku Königsberg.

      Generalnie problemem jest mizerna znajomość języków obcych wśród
      Wszechpolaków LPR-u i ich błąd w myśleniu, że skoro oni nic nie
      rozumieją, gdy ktoś mówi nie po polsku, to znaczy, że nikt tego nie
      rozumie.
      • onlodz42 Re: Niech Niemcy piszą po polsku 01.11.08, 19:58
        Dokładnie. Generalnie nie ma problemu, bo wypowiedzi tych buraków i
        baranów, co to się pchają do mikrofonów i kamer, są zabawne i
        stanowią pożywkę dla wielu satyryków. Gorzej, jak słowa idą w parze
        z czynem. Wtedy mamy do czynienia ze skandalem o różnej sile
        rażenia. Co by jeszcze nasi politycy, europosłowie, z naczalstwem
        obu najważniejszych w Polsce kancelarii nie wymyślili to jedzie
        przypalaną albuminą na kilometr.
    • adam81w Re: Niech Niemcy piszą po polsku 06.11.08, 00:48
      Mi się to podoba. To są polskie miasta a więc międzynarodowa nazwa tych miast
      powinna być brana od nazwy polskiej np Wroclaw albo Wroclav od Wrocławia czy
      Szczecin od Szczecin. Zresztą już się tak dzieje, że nawet sami Niemcy wiele
      nazw polskich miast, które przed wojną znajdowały się na terytorium Niemiec, a
      więc nawet sami Niemcy nazwy tych miast biorą (wymawiają) z polskiego a nie
      niemieckiego. Kiedyś każdy Niemiec zamiast Breslau powie Wroclaw bo taka jest
      międzynarodowa nazwa tego miasta, państwo w którym się to miasto znajduje ma
      prawo nadać mu nazwę zgodną z daną specyfiką językową. No a taki Hiszpan spojrzy
      na mapę a tam będzie polska nazwa a nie niemiecka.

      Poza tym Breslau fuj. brzydka nazwa. Wrocław jest ładniej.

      Walczmy z germanizacją.
      • andziaos Re: Niech Niemcy piszą po polsku 06.11.08, 03:16
        taaaa,
        i jescze wszędzie powinno być napisane np. Włochy a nie Italia żeby
        pan poseł mógł się zorientować....
        • skiela1 Re: Niech Niemcy piszą po polsku 06.11.08, 04:09
          smile))))
          • uyu Re: Niech Niemcy piszą po polsku 06.11.08, 11:17
            Kiedys, dosc dawno temu, w srodku nocy zadzwonil telefon. Po
            drugiej stronie rozpoznalam siostrzenice, ktora byla wraz s chorem
            akademickim w drodze do Hiszpanii. Jechali autokarem europejska A2 i
            wszystko bylo ok az do Belgii. Tam zginal im z oczu nastepny etap -
            Lille. Niby byli na wlasciwej autostradzie i jechali w dobra strone
            ale po Lille ani sladu. Wszedzie tylko jakies miasto Rijsel, ktorego
            nikt nie umial odnalezc na mapie. I nic dziwnego, bo Rijsel to
            flamandzka nazwa Lille, a ze przejezdzali wlasnie przez niechetna
            frankofonom Flandrie to po Lille slad zaginal i zostalo tylko
            Rijsel wink)
            I tak jest w prawie calej Flandrii czyli koniec jezyka za
            przewodnika i troche myslenia. Tak jest takze w wielu innych
            regionach swiata.
            Ale co ja gadam! Przeciez to posel LPR , to gdzie mu do myslenia!
            Jesli nie umie trafic tam gdzie chce, niech siedzi w domu.
            Przynajmniej oszczedzi nam kilku kompromitacji i wstydu.
        • info-tw Re: Niech Niemcy piszą po polsku 06.11.08, 12:34
          To Włochy to też polska nazwa? Nie spotkałam jeszcze Polaka, który mówi "jadę do
          Italii, jadę do Romy, ....itd."
Pełna wersja