Dodaj do ulubionych

Wyjmuję browarka z lodówki...

31.10.03, 20:08
Weekend się zaczął...
A że jest to weekend niezbyt przeznaczony do siedzenia w lokalach, barach i
innych przybytkach wesołości, wyciągnęłam browarka z lodówki (ostatnio tylko
takie artykuły spożywcze się znajdują razem z kiełbaską suszoną), wygodnie
siadłam w Salonie i zaczynam prowadzić monitoring tego, co się działo przez
ubiegły tydzień... bo dosyć zajęta byłam...
Czekam na kolejnych gości, z którymi mogę porozmawiać...
Czy ktoś na browarka reflektuje? (w ramach zachęty: dobrze schłodzony!)
Obserwuj wątek
    • balkan Re: Wyjmuję browarka z lodówki... 31.10.03, 20:11
      Ja już jednego skończyłam, ale chętnie się i na drugi skuszę...
    • very_famous Re: Wyjmuję browarka z lodówki... 31.10.03, 20:13
      Ja poproszę!!!! smile)
    • geograf Re: Wyjmuję browarka z lodówki... 31.10.03, 20:14
      uu...po SYTEJ obiadokolacji żadnych płynów a tym bardziej jedzewnia nie
      przyjmuję,ale chętnie potowarzyszę (o ile nie zasnę,bo bardzo spac się chcewink
      • very_famous Re: Wyjmuję browarka z lodówki... 31.10.03, 20:17
        Eeee, no co Tyyyyy!! Nareszcie piątek. Po długim pracowitym tygodniu!
        • geograf Re: Wyjmuję browarka z lodówki... 31.10.03, 20:20
          ja mam weekend już właściwie od dwóch dni,a pracowity tydzień to dopiero będzie
          następnyuncertain
          ale kto by się tym przejmowałsmileteraz czas relaksu,nie?
          • very_famous Re: Wyjmuję browarka z lodówki... 31.10.03, 20:24
            Ładny relaks mnie czeka jutro - sprint po 2 cmentarzach z plecakiem ze
            zniczami.
            • geograf Re: Wyjmuję browarka z lodówki... 31.10.03, 20:40
              heh..za to mnie czeka niebywała przyjemność podóżowania na, po i z największego
              łódzkiego cmentarza (do tego fatalnie skomunikowanego z miastem)..ale co tam..

              mało tego-mieszkam między dwoma cmentarzamismileprzez 2 dni nic,tylko patrzeć na
              pielgrzymki idące od jednego,do drugiego cmentarza (no i tramwaju).

              Niestety mieszkam na parterze i nie mogę popatrzeć nocą na ten piękny
              widok..niestety.
              • altu Re: Wyjmuję browarka z lodówki... 31.10.03, 20:49
                Widze, ze Geograf ma jakis sentyment do cmentarzy...
                Nie wiem,czy to wskazane...
                • very_famous Re: Wyjmuję browarka z lodówki... 31.10.03, 20:52
                  No właśnie - Geografie - Altu słusznie zauważyła - skąd ten pociąg do cmentarzy?
                  • altu Re: Wyjmuję browarka z lodówki... 31.10.03, 21:04
                    Nie, chwilunia.
                    Specjalista od pociagow to Gacek2.
                    On tylko pociagi, tramwaje i takie tam widzi...

                    Geograf - cmentarze kolekcjonuje.

                    Sloggi - komunikacja miejska sie zajmuje...

                    Ladne zboczenia... a ja? chyba nic takiego nie mam. Oczywiscie oprocz
                    samochodow, motocykli, motolotni, motorowek i szybowcow. Wszystko co ma "moto"
                    to ja to musze chociaz raz zobaczyc, dotknac, obejrzec, przejechac
                    sie /przeleciec sie...
                    • geograf Re: Wyjmuję browarka z lodówki... 31.10.03, 21:13
                      chwila,chwila...komunikacją miejską nie tylko Sloggi się zajmuje. Tyle,że on
                      warszawską, a ja łódzkąwink

                      pociag do cmentarzy?
                      hmmmmm..nie wiem...po prostu lubię się nimi przechadzać gdy spokojnie,cicho,albo
                      gdy trochę ludzi....po prostu dla mnie Cmentarz Stary,bądź Żydowski ma ogromny
                      nastrój i charakter..nic tylko spacerować, podziwiać piękno pomników, myśleć:
                      "ubi sunt", ale i wspominać potęgę i podziwiać przyrodę..zwłąszcza,że te 2
                      cmentarze są nieźle zarośnięte co dodaje im charakteru i w ogóle...trzeba to po
                      rpostu widzieć!
                      zapraszam na wiosne do Łodzi to oprowadze z radościąsmile

                      w między czasie-jutro wieczorem wybieram się na spacer..Ktoś z Was też?w taki
                      wieczór jak jutro grzechem jest nie spacerować w świetle znicza (ale to brzmi..)
                      • balkan Re: Wyjmuję browarka z lodówki... 31.10.03, 21:19
                        ja mam całkiem niedaleko cmentarz i zawsze w Święto Znarłych wieczorem idę tam
                        na spacer, a w zaduszki obowiązkowo Powązki... zersztą nie tylko w zaduszki...
                        Moja Mama (Łodzianka) na cmentarzu uczyła się do egzaminów na studia - tam
                        miała święty (smile)) spokój...smile)
                      • very_famous Re: Wyjmuję browarka z lodówki... 31.10.03, 21:20
                        Jest niesamowity cmentarz w Szczecinie. Wchodzisz i myślisz, że jesteś w parku.
                        Alejki eleganckie, ławeczki przydrożne, dopiero pomiędzy drzewami w głębi widać
                        pomniki. A sam cmentarz przeogromny!
                        • geograf Re: Wyjmuję browarka z lodówki... 31.10.03, 21:37
                          to pewnie ten sławny, 160-hektarowy o którym ktoś kiedyś napisał na Starym
                          Saloniewink

                          w Łodzi taki jest cmentarz Żydowski...krzaki,krzaki,macewy,.krzaki -oto obraz
                          poza głównymi alejkami.
                          I to własnie w nim lubią (oczywiście to odnosi sie do tradycji Żydowskiej,bo z
                          tego pwodu taki jego stan)
                      • altu Re: Wyjmuję browarka z lodówki... 31.10.03, 21:25

                        Uwielbiam spacer w wieczor Wszystkich Swietych. Luna nad cmentarzem, te
                        zapalone znicze i lampiony. Wszyscy tacy skupieni...

                        Kiedys mialam taki okres w swoim zyciu ze bardzo czesto na cmentarz
                        jechalam/szlam dopiero kolo 22. Wtedy tam byl spokoj, brak ludzi. Odpowiednia
                        pora na zadume i modlitwe. Teraz to juz nie... boje sie chyba. tyle zla na
                        ulicach...

                        Z pewnoscia skorzystam z zaproszenia. Jak mozliwe bedzie, to do poduszkowca
                        zapakuje jeszcze 2-3 osoby i przyjedziemy. Oprowadzisz... Lodz pokazesz...
                        • very_famous Re: Wyjmuję browarka z lodówki... 31.10.03, 21:28
                          O!!! To jest rewelacyjny pomysł! ALTU JESTEŚ WIELKA!
                          • altu Re: Wyjmuję browarka z lodówki... 31.10.03, 21:37
                            No prosze, jakie zainteresowanie...
                            To moze, przy korzystnych warunkach (atmosferycznych i innych) uda sie nieco
                            wczesniej zwiedzac Lodz z panem Geo jako przewodnikiem?
                            Powoli, powoli, a skompletuje sie cala ekipa...
                            • geograf Re: Wyjmuję browarka z lodówki... 31.10.03, 21:40
                              sęk w tym, że Łódź-jak większość miast-w zimie jest szara i brzydka!wink
                              Ale jeżeli przyjedziecie-nie ma problemu..
                              Postaram się stanąć na wysokości zadania i pokazać co w niej najpiękniejsze...
                              (przypominam o wizycie w Sphinxie i Tuszynietongue_out)...

                              może do tej listy dopiszcie Sloggiego..pewnie się zgodzismile

                              przyjeżdzajcie. piszę seriosmile
                              (nareszcie konkrety..bo rozmów o przyjeździe do Łodzi było zdaje się tylko
                              trochę mniej niż o zimie i lecie...)
                            • very_famous Re: Wyjmuję browarka z lodówki... 31.10.03, 21:40
                              Sądzę że szybciej niż myślisz. Podróż w miłym towarzystwie i kompetentny
                              przewodnik - to jest to! Ja sie piszę jeśli można na taką wyprawę. Oczywiście
                              przy sprzyjających wszelakich warunkach.
                              • altu Re: Wyjmuję browarka z lodówki... 31.10.03, 21:51
                                Ja i poduszkowiec jestesmy do dyspozycji. Nawet w srodku tygodnia.
                                Jezeli chodzi o weekendy, to szybciej soboty, bo w niedziele (przewaznie
                                wszystkie), jak na zlosc musze prowadzic zajecia... ale sama tak wybralam, to i
                                nie narzekam...
                                Moze byc nawet ta w dluugim weekendzie...
                                • geograf Re: Wyjmuję browarka z lodówki... 31.10.03, 21:53
                                  oł jesssssmile
                                  długi weekend może być.
                                  sobota powiadasz?niestety Żydowski cmentarz odpada (z racji ich Szabatu)
                                  ale jest jeszcze dużo miejsc...
                                • very_famous Re: Wyjmuję browarka z lodówki... 31.10.03, 21:59
                                  Sobota w długim weekendzie, powiadasz - sobota jest OK, ale hmmm - w
                                  poniedziałek MUSZĘ iść do pracy, prowadzę szkolenie.
                                  • geograf Re: Wyjmuję browarka z lodówki... 31.10.03, 22:04
                                    nie masz wolnego między dniami wolnymi?
                                    spokojnie.wrócisz,a nawet się wyśpisz do poniedziałku.
                                    ile osób możesz,Altu, zabrać jeszcze?
                                    • very_famous Re: Wyjmuję browarka z lodówki... 31.10.03, 22:07
                                      Ano nie mam. Tak wypadło.
                                  • altu Re: Wyjmuję browarka z lodówki... 31.10.03, 22:07
                                    oki
                                    jest ustalona wstepnie sobota jako dzien na wycieczki krajoznawcze...
                                    moze OZ sie wybierze z nami? zapytamy w poniedzialek...
                                    I moze jeszcze ktos sie skusi?

                                    a na cmentarz Zydowski przyjedziemy wiosna... albo Geo przyjedzie do Wawy. tez
                                    taki jest...
                                    • geograf Re: Wyjmuję browarka z lodówki... 31.10.03, 22:12
                                      Mam nadzieję, że OZ będzie mógł...pogadam z nimsmile
                                      z tego co pamiętam Jeremy jeszcze kiedyś się pisał na
                                      wycieczkę..spokojnie-znajdą się.

                                      Cmentarz Żydowski w Warszawie-owszem,widziałem,Sloggi bramę pokazywał i obiecał
                                      kiedyś zabrać.
                                      Zapewne wybiorę sięsmileOprowadzicie mnie?
                                      • altu Re: Wyjmuję browarka z lodówki... 31.10.03, 22:18
                                        Poduszkowiec bierze max. /legalnie oczywiscie/ 5 osob, czyli oprocz mnie
                                        jeszcze 4, oprocz V_F jeszcze 3, oprocz OZ jeszcze 2.

                                        Na Cmentarzu Zydowskim w Warszawie jeszcze nie bylam /jak jechalam do OZ to tez
                                        mi "telefonicznie" brame i mur pokazywal/. Najwyzej pokazemy jak wyglada, ale
                                        teorie bedziemy musieli uzupelnic w innych zrodlach...
                                        • geograf Re: Wyjmuję browarka z lodówki... 31.10.03, 22:21
                                          co do poduszkowca to trzeba będzie zapytać.

                                          co do teorii-spokojnie...damy radę, może Sloggi nas oprowadzi?on ma o Warszawie
                                          gadane....
                                          (a ja jeszcze w Wilanowie nie byłem, więc będziemy mieli gdzie ew. wybrać się na
                                          zwiedzanie...)
                                          • very_famous Re: Wyjmuję browarka z lodówki... 31.10.03, 22:24
                                            Nóż w serce! Tyle razy w Wawie i ani razu w Wilanowie!
                                            Teraz przepadłeś - następnym razem nawet w trzaskający mróz musowo wycieczka do
                                            WIlanowa!
                                            • geograf Re: Wyjmuję browarka z lodówki... 31.10.03, 22:26
                                              właśnie wiem...nigdy w Wilanowie nie byłem,a chciałbym zobaczyć pałac przed
                                              ewentualnym remontem (cobym porównałwink...
                                              No i Łazienki...Boszzz...tyle razy byłem w Wawie sotatnio,ale tam nie
                                              zapuszczałem się w ogóle...
                                        • very_famous Re: Wyjmuję browarka z lodówki... 31.10.03, 22:22
                                          No nie mów,że Gwiazda znowu będzie jechał na kolanach - policja na drogach!!
                                          • geograf Re: Wyjmuję browarka z lodówki... 31.10.03, 22:23
                                            to aż tyle osób się zabierze?
                                            mam inny sposób:
                                            Gwiazda musi się jakoś ułozyć na kolanach z tyłu i trzeba go zakryć jakimś
                                            kocem,czy inną narzutą w chwiuli mijania panów policjantów...może nie zauwaza?
                                            • very_famous Re: Wyjmuję browarka z lodówki... 31.10.03, 22:26
                                              On z ostatniej impr. tak wracał - tylko bez koca smile)))
                                              • geograf Re: Wyjmuję browarka z lodówki... 31.10.03, 22:27
                                                hehe,dobre!
                                                ale może na trasie to go chociaż pasami przypniecie?wink
                                                BTW. Jak ma Gwiazda na imię?
                                                • very_famous Re: Wyjmuję browarka z lodówki... 31.10.03, 22:33
                                                  A niby jak te pasy założyć i do czego przypiąć?
                                                  A Gwiazda20 to Krzysiek.
                                                  • geograf Re: Wyjmuję browarka z lodówki... 31.10.03, 22:37
                                                    szczerze? nie wiem..to była luźna propozycja,chociaż i tak Altu juz powiedziała
                                                    ile maksymalnie osób może pojechać,a więc problemów z Gwiazdą na kolanach nie
                                                    będzie...

                                                    ciekawe czy wycieczka dojdzie do skutku...oby.
                                                  • altu Re: Wyjmuję browarka z lodówki... 31.10.03, 22:45
                                                    jezeli o mnie chodzi, to moge nawet umyc i wysprzatac poduszkowca...
                                                    jade... w Lodzi juz sto lat nie bylam... a teraz taka pora, ze mozna sie
                                                    potulac po swiecie...
                                                    za innych nie recze...
                                                  • geograf Re: Wyjmuję browarka z lodówki... 31.10.03, 22:48
                                                    będzie miło kogokolwiek poznać, z kim tak miło się pisze,nawet w liczbie sztuk
                                                    jedensmile
                                                    Jeżeli tak dawno nie byłąś, to mam nadzieję, ze miasto Łódź zaskoczy Cię
                                                    pozytywnie, a nie na odwrótsmile
                                                    w ciągu tygodnia roboczego zapewne temat doszlifujemy.
                                                    Zeszliśmy z meritum wątku całkowicie i w ten piątkowy wieczór doszliśmy do jakże
                                                    przyjemnych tematów...smile
                                                  • very_famous Re: Wyjmuję browarka z lodówki... 31.10.03, 22:54
                                                    Ja Łódź widziałam tylko z okna pociągu - czyli tyle co kot napłakał.
                                                  • geograf Re: Wyjmuję browarka z lodówki... 31.10.03, 22:57
                                                    i to dosłownie zapłakał...
                                                    z okien pociągu Łódź jest brzydka,bo tereny okoliczne do torów są bardszo obskurneuncertain
                                                    zapewne jechałaś z południa na północ (albo odwrotnie), przez Dworzec Kaliski?
                                                    gdzie wtedy jechałaś?
                                                  • very_famous Re: Wyjmuję browarka z lodówki... 31.10.03, 23:03
                                                    Tego to ja już nie pamiętam. Do Wrocka? Ale przez Łódź? Coś mi nie pasuje, albo
                                                    hen , na północ... skleroza.
                                                  • geograf Re: Wyjmuję browarka z lodówki... 31.10.03, 23:05
                                                    tak, jest jeden pospieszny pociąg do Wrocka z Warszawy przez Łódź.
                                                    i właśnie rpzez stacje-koszmarek Łódź-Kaliską...

                                                    (na poczatku lat 90-tych wyburzono/wysadzono stary,stylowy drewniany dworzec,bo
                                                    chciano wybudować nowoczesny dworzec godny milionowej aglomeracji...skutkiem
                                                    tego jest tylko wspomnienia po starym i narzekanie na nowy,wiecznie poprawiany i
                                                    sypiący się budynek dworca:/)

                                                    nadrobimy te straty.
                                                  • very_famous Re: Wyjmuję browarka z lodówki... 31.10.03, 23:09
                                                    Mówisz, że tamto wrażenie zostanie wykasowane z mojej pamięci - delete? smile))
                                                  • geograf Re: Wyjmuję browarka z lodówki... 31.10.03, 23:15
                                                    alez nie..pamiętaj...
                                                    mam nadzieję,że pomimo jesieni zdołam pokazać ładną Łódźsmile
                                                    poza tym-takie jest własnie to miasto..miasto kontrastówsmile

                                                    P.S. OZ przesyła pozdrowienia. Był zaskoczony tym jak Salon ożył wieczoremsmile
                                                  • very_famous Re: Wyjmuję browarka z lodówki... 31.10.03, 23:19
                                                    Wiedziałam, że będzie smile))
                                                    Poinformowałeś Go o naszych planach?
                                                  • geograf Re: Wyjmuję browarka z lodówki... 31.10.03, 23:30
                                                    drogi OZ wpierw odpowiedział lakonicznie,że pomyśli, po czym-po czasie- zapytał
                                                    czy zająłem mu miejscesmile
                                                    A więc-trzy osoby już są!
                                                  • very_famous Re: Wyjmuję browarka z lodówki... 31.10.03, 23:34
                                                    No to bomba!
                                                    Przed chwilką nawet stałka mi wysiadła z przeciążenia biedactwo...
                                                  • geograf Re: Wyjmuję browarka z lodówki... 31.10.03, 23:42
                                                    właśnie właśnie...myślałem o Tobie w czasie dyskusji nad porwaniem doskonałym...
                                                    Altu juz obmyśliła plan na Mulderawink
                                                  • very_famous Re: Wyjmuję browarka z lodówki... 31.10.03, 23:49
                                                    Hmm to dobrze, moja stałka chyba też o Mulderze pomyślała bo padła na chwilę z
                                                    wrażenia wink)
                                                  • altu Re: Wyjmuję browarka z lodówki... 01.11.03, 00:18
                                                    nadrabiaj szybko zaleglosci, czytaj, czytaj...
                                                    ja przegladajac fragmenty pt. porwanie, umieram ze smiechu...
                                                  • very_famous Re: Wyjmuję browarka z lodówki... 31.10.03, 23:58


                                                    > właśnie właśnie...myślałem o Tobie w czasie dyskusji nad porwaniem

                                                    ????????????
                                                    A konkretniej jeśli można...??
                                                  • geograf Re: Wyjmuję browarka z lodówki... 01.11.03, 00:02
                                                    ponieważ Altu obmyślała plan jak pozbyć się Scully,a więc Ciebie mi
                                                    brakowało...przecież sama nie zagarnie Muldera...
                                                    póxniej zeszliśmy na tematy bosssskiego Keanu-a Ty milczysz...
                                                    myślałem,że coś dziwnego się stało,że zniknęłaśsmile

                                                    trzeba przyznac-dzisiaj wieczorem dyskusja nam przednia wyszłasmile
                                                  • very_famous Re: Wyjmuję browarka z lodówki... 01.11.03, 00:08
                                                    Spoko, spoko co do Muldera i Keanu, to jak mi net nie siada, to mam coś do
                                                    powiedzenia!
                                                    Mam nadzieję, że dyskusja przemieni się w konkrety
                                                    Ale dawno nie było w SSO tak gorąco o tej porze.
                                            • altu Re: Wyjmuję browarka z lodówki... 31.10.03, 22:27
                                              Gwiazda jechal na kolanach, i to na szostego... dobrze ze tylko pare kilometrow
                                              i tylko oplotkami...
                                              tutaj jest za duza trasa do pokonania, niestety wiecej na poklad nie wezme niz
                                              ustawa przewiduje... nawet, dla poprawienia komfortu, preferowalabym 3
                                              pasazerow... ale to jeszcze do ustalenia....

                                              Fakt, Wilanow jest piekny o tej porze roku...
                                              • geograf Re: Wyjmuję browarka z lodówki... 31.10.03, 22:28
                                                Altu locuta, causa finita.
                                                o!
                                                • altu Re: Wyjmuję browarka z lodówki... 31.10.03, 22:37
                                                  że niby co?
                                                  ne rozumiem...
                                                  jezyki obce sa mi obce...
                                                  • geograf Re: Wyjmuję browarka z lodówki... 31.10.03, 22:38
                                                    (z przeróbki zamiast Rzymu)
                                                    Altu orzekła, sprawa skończona.
                                      • very_famous Re: Wyjmuję browarka z lodówki... 31.10.03, 22:20
                                        Jasne - tylko przyjeżdżaj kiedy my nie pracujemy. Bo inaczej klops, jak wczoraj.
                                        • geograf Re: Wyjmuję browarka z lodówki... 31.10.03, 22:22
                                          spokojnie.
                                          wczoraj to była sytuacja nadzwyczajna,normalnie nie zapuszczę się na drugi
                                          koniec linii kolejowej poza weekendem...
                                        • altu Re: Wyjmuję browarka z lodówki... 31.10.03, 22:40
                                          ooo... Geo w Wawie? i ja nic nie slyszalam o tym?
                                          jechalam w strone Lodzi, moglam podrzucic...
                                          • geograf Re: Wyjmuję browarka z lodówki... 31.10.03, 22:43
                                            osz kurcze...
                                            tak,wczoraj byłem w Wawie (od 12,do 20) z powodu ...hmm..nagłego.
                                            no cóż,tak bywawink
                                            Gdzie jechałaś?
                                            • altu Re: Wyjmuję browarka z lodówki... 31.10.03, 22:48
                                              z Wawy do Czewy
                                              wylot byl o 19,30
                                              przez Lodz moglam jechac...smile
                                              • geograf Re: Wyjmuję browarka z lodówki... 31.10.03, 22:49
                                                ech...
                                                no szkoda,tak bywa.
                                                Trudno-może kiedyś kiedyś jeszcze się uda wykorzystaćwink
                                                podróż pociagiem nie była taka zła..gorzej,że sam powrót do domu w Łodzi był w
                                                bieguwink
                                                • altu Re: Wyjmuję browarka z lodówki... 31.10.03, 22:58
                                                  nastepnym razem... wiesz co robic, chociaz profilaktycznie...
                                                  • geograf Re: Wyjmuję browarka z lodówki... 31.10.03, 23:06
                                                    szkoda,że nie byłaś w środe wieczorem na Forum,bo pisałem o tym,ale zdaje się,że
                                                    tez w zaledwie jednym poście.
                                                    Dziękuję,będe pamiętać,jak cos to zapytam,choć wątpię abym teraz miał okazję...
                                      • jeremy27 Re: Wyjmuję browarka z lodówki... 03.11.03, 10:46
                                        bardzo chętnie, ael w weekend mam zajęcia i kolokwia niestety i byc muszę;-
                                        (((...Altu rzeczywiście jesteś boska!!!!
                                        • altu Re: Wyjmuję browarka z lodówki... 03.11.03, 11:01
                                          wyczuwam tu podstęp...
                                          cos sie przymilasz J. ....
                                          czemu myslisz, ze jestem boska...

                                          szkoda, ze sie nie zabierzesz...
                                          szykuje sie dzien wesoly...
                                          • jeremy27 Re: Wyjmuję browarka z lodówki... 03.11.03, 11:07
                                            to w sensie że organizujesz wycieczki krajoznawcze forumowiczom...ja podstępny,
                                            no wiesz...nic nie potrzebuję póki cowink))
          • vika411 Czyyyyy mniee jeeszczeeee paaaaamieetasz..??? 31.10.03, 20:26
            ...czy jak inne dziewczeeeeeeeeeeetaaaaaaaaaaaaa zapomniaaaaaaalaaaaas mnie
            juuuz?!
            Altu!Wydzwaniam do Ciebie osd wczoraj! i nic! myslalam, ze juz trzeba bedzie na
            znajomej mogile swieczke stawiac! A ONA?! Piwko! Psia mac chleje......I dobrze!
            Ze mna gorzej bo j wodke z rozpaczy!!!
            Gdzie masz "duszo piwnie bladzaca" komore?!smile
            A poza tym to brrrr(owarn)ywiecorek Wszystkimsmile
            • balkan Re: Czyyyyy mniee jeeszczeeee paaaaamieetasz..??? 31.10.03, 20:31
              No cześć Vika!!!! Rzuć te wódkę, i wogóle, co to za rozpacz??
            • very_famous Re: Czyyyyy mniee jeeszczeeee paaaaamieetasz..??? 31.10.03, 20:32
              VVVVVVIIIIIIIKKKKKKKAAAAAAA?????
              Nareszcie! Już myślałam że Ty te zupy z muchomorów pomyliłaś, Cię nie było!
              Podejrzana sprawa!!
            • altu Re: Czyyyyy mniee jeeszczeeee paaaaamieetasz..??? 31.10.03, 21:00
              vika411 napisała:

              > ...czy jak inne dziewczeeeeeeeeeeetaaaaaaaaaaaaa zapomniaaaaaaalaaaaas mnie
              > juuuz?!
              > Altu!Wydzwaniam do Ciebie osd wczoraj!


              Kochana!
              Ja jestem sierota, i to najwiekszego kalibru, komorke zostawilam na obczyznie.
              szczegoly:
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=10740&w=8602040&a=8808870
    • impostor Re: Wyjmuję browarka z lodówki... 31.10.03, 20:31
      piwa, piwa, piiiiiiiwaaaaaaa dajcie!!
      smile
      • vika411 Luuuuuuuuuuudzieeeeeeeeeee!!! 31.10.03, 20:52
        impostor napisał:

        > piwa, piwa, piiiiiiiwaaaaaaa dajcie!!
        > smile

        JA CHCEM CHLAC A NI MA S KIM ! i co tysz ni ma!!!
        No to jak?! Bo ja mam . kurwa, same klopoty!!!
        Durne mowia Autrioki, ze mi w srode neta podlacza a ja tymczasem spie w
        wynajetym pokoju i chce na zadupie!!!
        • very_famous Re: Luuuuuuuuuuudzieeeeeeeeeee!!! 31.10.03, 20:56
          Na zadupiu masz net. Rozumiem ból.Faktycznie durne A. sad
          • altu Re: Luuuuuuuuuuudzieeeeeeeeeee!!! 31.10.03, 21:48
            Biedactwo!
            Na zadupiu nie ma netu. Nawet ogrzewania w tej chalupie nie ma...
            Na zime musiala sie przeniesc do Viedenkowa. A tam awarie w serwerach i nie
            chca zadnych substytutow podlaczac...
            Sama jak palec bez netu, Salonu i porad Ciotki Viki...
            Teskni sie jej... i to bardzo. Z tesknoty nawet Potop czyta...
            • very_famous Re: Luuuuuuuuuuudzieeeeeeeeeee!!! 31.10.03, 21:54
              To jak Vika pisała gdy była na zadupiu?
              Bożesz jak Ona Potop z żalu czyta to naprawdę musi być źle!
              • altu Re: Luuuuuuuuuuudzieeeeeeeeeee!!! 31.10.03, 22:13
                Z zadupia pisala... to nie tak... pisala z biura w V. bo w biurze musi byc
                codziennie. ale na zadupiu mieszkala. czyli po pracy - myk, na zadupie, a w
                pracy dnia nastepnego opisywala, co tam sie /na zadupiu/ wyprawia...

                a teraz... serwery prawie w calym V. nie dzialaja... jak wchodzi na Salon to
                tylko na chwil pare, bo jest u jakiegos znajomego, co ma lacze radiowe, czy cos
                takiego, az takich szczegolow nie znam. i ten znajomy po paru minutach ja
                wygania. moze wiekszy maniak netowy?
                ona musiala sie z zadupia wyniesc, bo tam nie ma centralnego, i jest w trakcie
                tego nieszczesnego remontu, ktory m.in. przygotowuje takze do otwarcia
                internetowej kafejki...

                a Potop czyta bo nie ma nic innego... wczoraj jej wyslalam ksiazke. nie wiem,
                czy sie jej spodoba, bo to nie jest klasyka, tylko jakies opowiadania /nawet
                dokladnie nie wiem, co wzielam z polki/, ale przynajmniej bedzie miala rozrywke
                miedzy Kmicicem a x.Robakiem...

                Moje grafomanskie listy tez wyslalam... moze bedzie miala jakas rozrywke...
    • balkan Re: Wyjmuję browarka z lodówki... 31.10.03, 21:29
      To ja wznoszę toast za miły wieczór i się wyłączam.
      Pozdrówka i słonecznego weekendu życzę
      • very_famous Re: Wyjmuję browarka z lodówki... 31.10.03, 21:32
        Baaardzo fajnie,że dzisiaj S@lon Wieczorny ożył!
        Za to wydarzenie warto wznieść toast!
        • geograf Re: Wyjmuję browarka z lodówki... 31.10.03, 21:40
          wznosze i ja, bo wieczór był dzisiaj bardzo miły.
          !
        • altu Re: Wyjmuję browarka z lodówki... 31.10.03, 21:43
          Nio... prawie 100 postow w ciagu godziny...
          Ruch jak w srodku dnia... malo roboczego...
          Wypic trzeba...
          Otwieram drugie piffko...
          Na zdrowko!
          Niech sie Salonowi wiedzie!
          • very_famous Re: Wyjmuję browarka z lodówki... 31.10.03, 21:50
            Bo się doborowe towarzystwo zebrało - takie zapracowane w tygodniu.
            Na zdrowie!
            • geograf Re: Wyjmuję browarka z lodówki... 31.10.03, 21:54
              chlup.
              i oby więcej takich wieczorów bywało..
              • altu Re: Wyjmuję browarka z lodówki... 31.10.03, 22:23
                ze swojej strony nie obiecuje...
                neta doma nie mam... tylko w pracy...

                teraz jest wyjatkowy weekend, wieczor i w ogole, bo jestem na wyjazdach
                goscinnych u Rodzicow, a Brat sobie neo zalozyl i caly czas okupuje kompa.
                a ze w pseudo-kinie graja Matrix-Reanimacja /czy cos kolo tego/ - pokazy
                przedpremierowe, to go wygnalo z domu, i komp+net okupuje ja...
                • geograf Re: Wyjmuję browarka z lodówki... 31.10.03, 22:25
                  u Was jest już przedpremierowo Reanimacja?!
                  Patrzcie państwo..napisz na Forum-jakbyś mogła i pamiętała-co powiedział po
                  powrociewink
                  oki?
                  • altu Re: Wyjmuję browarka z lodówki... 31.10.03, 22:31
                    oki
                    tylko recenzja od mojego Brata wyglada nastepujaco /wybierz odpowiedni wariant/:
                    1/ super /czytaj= rewelka, w skali gwiazdkowej 6 gwiazdek na 4 mozliwe/
                    2/ moze byc /znaczy ze moze byc/
                    3/ chała /z tonem pogardliwym/
                    4/ szkoda kasy /kompletna klapa/
                    ale postaram sie wydusic cos wiecej...
                    ale jak ci powiem, to co? pojdziesz?
                    • geograf Re: Wyjmuję browarka z lodówki... 31.10.03, 22:34
                      zbieram głosy i zecyduję..
                      w sumie na Rewolucję miałem iść do kina i skończyło się na obejrzeniu filmu w
                      domowym zaciszu.
                      Wszystko i tak od funduszy będzie zależało,ale dobry film (a raczej:zakończenie
                      trylogii), będzie tylko zachęcało do zdobycia środkówsmile
          • altu Re: Wyjmuję browarka z lodówki... 31.10.03, 23:03
            no to ladnie. odrobilismy norme z ostatnich paru dni...
            he he
            wyjmuje kolejnego browarka...
            kto reflektuje? zimniutki...
            • geograf Re: Wyjmuję browarka z lodówki... 31.10.03, 23:08
              no dobrze,jako uczczcenie owocnych rozmów,skusze się na łyków kilka,coby dobrze
              się śniłosmile
              • altu Re: Wyjmuję browarka z lodówki... 31.10.03, 23:18
                oj, tak...
                ja juz taka lekka sennosc odczuwam po tych dwoch piffkach...
                ale dla zdrowotnosci wypije trzecie i ide spac...
                jutro caly dzien na powietrzu, spacerki odrobie z poprzedniego miesiaca...
                Rodzine pospotykam... ciezki dzien sie szykuje...
                i te hasla: jak tam w Warszawie? za mąż kiedy wychodzisz? oo, ale panna z
                ciebie wyrosla...?!
                przyjade znoodzona... tymi gadkami, ktorych sie nie da uniknac...
                • geograf Re: Wyjmuję browarka z lodówki... 31.10.03, 23:31
                  Pamiętaj:
                  Trza być twardkim, a nie mientkim!

                  ja tez spadam spac...spokojnego spacerowania po cmentarzach życzę i do przeczytania!
                  • altu Re: Wyjmuję browarka z lodówki... 31.10.03, 23:53
                    te kilka lykow tak cie uspilo...?
                    hmmm...
                    dobrej nocki zycze w takim razie...
                    • geograf Re: Wyjmuję browarka z lodówki... 01.11.03, 00:01
                      jeszcze nie śpie...
                      czytam Was i nie wiem gdzie się dopisac..
                      i tak zaszalałem-wszedzie mnie pełno..aż głupio jeszcze się dopisywacsmile
                      • altu Re: Wyjmuję browarka z lodówki... 01.11.03, 00:22
                        nie polozyles sie? ze smiechu?
                        fakt, dzisiejsze dyskusje byly przednie... oj, sie dzialo...
                        ciekawa jestem reakcji OZ... w ciagu paru godzin wyskrobalismy tak, jak dawno
                        na Salonie nie bylo...
                        az milo sie patrzy ii czyta...

                        lodowka z piffem juz zamknieta. na klodke...
                        ide spac.
                        dobranoc...
                        • geograf Re: Wyjmuję browarka z lodówki... 01.11.03, 00:24
                          OZ coś przebąkiwał,że może jutro wpadnie na Salony..ja też-jak wróce z
                          wieczornego Salonusmile
                          czyli jutro ,a właściwie dzisiaj, obgadamy sprawy niedokończonewink
                          dobranoc.
                      • very_famous Re: Wyjmuję browarka z lodówki... 01.11.03, 00:26
                        Jutro jak inni zajrzą tam wszędzie będzie Altu, V_F i Geo. Otwierają lodówkę a
                        tam tez Altu V_F i Geo smile))))))))))))))))
                        • geograf Re: Wyjmuję browarka z lodówki... 01.11.03, 17:28
                          i dobrze! najważniejsze to zapaść w świadomości ludzi...
                          smile
                          dzisiaj pewnie nie uda nam sie powtórzyć wieczoru..choć jak OZowi udałoby się
                          wskoczyć do kawiarenki to byśmy ustalili wyjazd do końca...
                          • altu Re: Wyjmuję browarka z lodówki... 01.11.03, 19:32
                            Oj, ich świadomosci moga nie wytrzymac ze smiechu...
                            Ale ja juz jestem...
                            Wrocilam, wrzucam cos na ruszta i moze za jakis czas sie na spacer wybiore. Na
                            cmentarz, by w swietle zniczy ogladac twarze zadumane ...
                            Znajomych, ktorzy od nas odeszli odwiedze, bo u Rodziny juz bylam...
                            • very_famous Re: Wyjmuję browarka z lodówki...1/11 01.11.03, 19:44
                              > Oj, ich świadomosci moga nie wytrzymac ze smiechu...

                              Ale przynajmniej nie będą narzekać, że na Forum jest nudno i pusto wink
                              • frunze Re: Wyjmuję browarka z lodówki...1/11 01.11.03, 19:57
                                Browarek pierwszy z jedenastu, znajdujących się w lodówce?? smile))
                                • very_famous Re: Wyjmuję browarka z lodówki...1/11 01.11.03, 20:02
                                  Pogratulować intuicji wink)
                                  • frunze Re: Wyjmuję browarka z lodówki...1/11 01.11.03, 20:04
                                    Ja się dziś uwalę, uwalę jak nic. Zaczęłam tym szampanem urodzinowym, teraz
                                    żłopię wódkę z colą. Idę zrobić kolejnego drinka. A intuicja taaaak, dzisiaj
                                    wyostrzona i z każdym łykiem coraz lepsza smile
                                  • vika411 Re: Wyjmuję browarka z lodówki...1/11 02.11.03, 12:18
                                    very_famous napisała:

                                    > Pogratulować intuicji wink)
                                    Ciekawe, czy intuicyjnie zgadliscie jak sie schlalam w piatek!WODKA sie
                                    schlalam z sokiemsmile i dlatego nie moglam pisac do Was porzadnie bo widzialam
                                    klawiature podwojnie.ja przez ta Austrie w alkoholizm wpadne!!!Kaca mam do
                                    terazsmile)))
                                    W SRODE MAJA PODLACZYC PROWIZORYCZNY NET W BIURZE.Na razie mamy prowizorke na
                                    telefonie i to tylko na jednym kompie.A trzy serwery stoja i szesckompow-
                                    inwalidow wykastrowanych.I to ma byc zachodnia industrializacja!
                                    Dranie, kanalie, swinskie podciepy, lachudry i sieroty po gestapowcach w zabek
                                    czesane!!!!Ja ich nienawidze!!!>sad
                                    • very_famous Re: Wyjmuję browarka z lodówki...1/11 02.11.03, 14:11
                                      W środę przyjedzie zaimportowany np. od Ruskich informatyk? Wśród swoich nie
                                      znaleźli ŻADNEGO który by się z tym uporał???? Jełopy!!!!
                                      Czekamy na środę!!!
                                    • altu Re: Wyjmuję browarka z lodówki...1/11 02.11.03, 23:06
                                      no tak, dobrze ze od srody bedziesz stale na laczach...
                                      w lodowce czeka na ciebie browarek i wodeczka... i soczki na kaca sa...
                                      mam nadzieje, ze bedziesz czasami zagladac...
    • czarna33 Re: Wyjmuję browarka z lodówki... 01.11.03, 20:05
      Mogę sie przylączyć?Mam trzy w lodówcesmile
      • frunze Re: Wyjmuję browarka z lodówki... 01.11.03, 20:06
        No, to wkupne już jest smile
        • very_famous Re: Wyjmuję browarka z lodówki... 01.11.03, 20:08
          Tak, wpisowe najważniejsze!
          F. odpalamy telewizornię i oglądamy B.P.w Wichrach ?
          • frunze Re: Wyjmuję browarka z lodówki... 01.11.03, 20:12
            Rany, ja nie wiem czy to najlepszy czas na melodramaty. To ja będę jednym
            okiem zerkać, a Ty krzycz kiedy będzie jakiś fajny momnet, nie wiem, np goły
            BP?? smile))
            • very_famous Re: Wyjmuję browarka z lodówki... 01.11.03, 20:15
              Właśnie jedzie B.P. na koniu. Zaraz będzie romantica wink)
              • frunze Re: Wyjmuję browarka z lodówki... 01.11.03, 20:16
                Zerkam jednym okiem, chociaż raczej należałoby powiedzieć, że rzucam okiem, bo
                mam telewizor w drugim pokoju smile
                • very_famous Re: Wyjmuję browarka z lodówki... 01.11.03, 20:21
                  Kolacja. Jedna kobitka i 4 facetów. Qrna to tylko na filmach się zdarza.
                  • frunze Re: Wyjmuję browarka z lodówki... 01.11.03, 20:24
                    Widziałam...rany, żeby mnie tak ktoś nadskakiwał...smile)) I wszyscy trzej się
                    nią interesują...ale to chyba kwestia tego odludzia, przecież nie będa
                    molestowali trzynastolatki...
                    • frunze Re: Wyjmuję browarka z lodówki... 01.11.03, 20:26
                      Obcować smile))))) mam nadzieję, że będę dzisiaj obcowała smile
                      • very_famous Re: Wyjmuję browarka z lodówki... 01.11.03, 20:30
                        smile)))
                        Się usmiałam z tej ich gadki. Ale podejście.
                        Oj, całują się!
                        • very_famous Re: Wyjmuję browarka z lodówki... 01.11.03, 20:32
                          Eeee, już myślałam...
                          Zawsze ktoś się wciśnie między wódkę a zakąskę sad
                          • frunze Re: Wyjmuję browarka z lodówki... 01.11.03, 20:33
                            No coś Ty, to by była zdrada!! Dobrze, że im przerwał. Ale BP dobrze w
                            niebieskim...
                            • very_famous Re: Wyjmuję browarka z lodówki... 01.11.03, 20:36
                              No i narzeczony zginie, ten co im przeszkodził chyba wróci w niepełnym
                              składzie, a BP - hmmm co z nim? Nie pamiętam.
                              • frunze Re: Wyjmuję browarka z lodówki... 01.11.03, 20:43
                                BP na koniec filmu, chyba po śmierci 13-latki, odjedzie w siną. albo mi się
                                pochrzanilo.
                                • very_famous Re: Wyjmuję browarka z lodówki... 01.11.03, 20:45
                                  Ja też nie pamiętam.
                                  O zaraz będzie dedmen.
                                  • frunze Re: Wyjmuję browarka z lodówki... 01.11.03, 20:47
                                    No cóż, święto zmarłych ['] ['] [']
                                    • very_famous Re: Wyjmuję browarka z lodówki... 01.11.03, 20:50
                                      Serce jej przywieźli - na co jej serce?
                                      • frunze Re: Wyjmuję browarka z lodówki... 01.11.03, 20:53
                                        No nie widziałam, jego serce??? Może ona lubi podroby...no, ale przynajmniej
                                        BP może teraz bez wyrzutów ją rżnąć, przepraszam, obcować smile
                                        • very_famous Re: Wyjmuję browarka z lodówki... 01.11.03, 20:55
                                          Najpierw do niej startuje inny braciszek ale ona go nie chce. BP jej się
                                          podoba.....
                                        • very_famous Re: Wyjmuję browarka z lodówki... 01.11.03, 21:01
                                          Marniutki ten sex był...
                                          A ten przyłazi z pytaniem: kiedy ślub, kochasz ją
                                          Zemdliło mnie sad
                                          • altu Re: Wyjmuję browarka z lodówki... 01.11.03, 22:34
                                            ale takie pytania zawsze mdlą...
                                            są takie noodne... jak kluchy...
                                            jak mozna zadawac takie glupie pytania?
                                        • altu Re: Wyjmuję browarka z lodówki... 01.11.03, 21:32
                                          czy serce zalicza sie do gatunku "podroby"?
                                          i co do tego sie pije? wino, wodke, czy moze byc piwo?
                                          • very_famous Re: Wyjmuję browarka z lodówki... 01.11.03, 22:28
                                            Chyba nie ma znaczenia co się pod to pije smile
                                            • impostor Re: Wyjmuję browarka z lodówki... 01.11.03, 23:15
                                              very, a Ty jeszcze ta sygnaturke meczysz?smile
                    • very_famous Re: Wyjmuję browarka z lodówki... 01.11.03, 20:27
                      Ta 13 z czasem dorośnie, o ile nie pochrzaniły mi się filmy.
                      • frunze Re: Wyjmuję browarka z lodówki... 01.11.03, 20:34
                        Dorośnie, dorośnie, nie pochrzaniły smile
                        • very_famous Re: Wyjmuję browarka z lodówki... 01.11.03, 20:37
                          I będzie startować do BP.
                          • very_famous Re: Wyjmuję browarka z lodówki... 01.11.03, 20:39
                            No nie mogę! Nie tak sobie wyobrażał wojnę!!!
                            Frajer. Chłopiny się zabijają.
                            • very_famous Re: Wyjmuję browarka z lodówki... 01.11.03, 20:42
                              A teraz żałuje że się z nią nie bzykał, ups! pardon - obcował! wink))
                              • frunze Re: Wyjmuję browarka z lodówki... 01.11.03, 20:47
                                jaka scena, proszę państwa, w roli głównej...drut kolczasty....!!!
                                • very_famous Re: Wyjmuję browarka z lodówki... 01.11.03, 20:48
                                  Się BP ubrudził na tej wojnie.
                                  O! Przeklina. No tak.
                                  • very_famous Re: Wyjmuję browarka z lodówki... 01.11.03, 20:56
                                    BP wraca no to teraz będzie wielkie ... obcowanie? wink)))))
                                  • frunze Re: Wyjmuję browarka z lodówki... 01.11.03, 20:56
                                    Full romantic...na koniu...aż paznokcie obgryza smile
                                    • very_famous Re: Wyjmuję browarka z lodówki... 01.11.03, 20:58
                                      Mogłby ściąć te kłaki. Nie lubię długich włosów u facetów.
                                      O! panna przyszła, no to teraz musowo bigkiss
                                      • balkan Re: Wyjmuję browarka z lodówki... 01.11.03, 21:00
                                        Zaintrygowana włączyłam TV, a tu momenty....smile)
                                      • frunze Re: Wyjmuję browarka z lodówki... 01.11.03, 21:00
                                        A ja uwielbiam, mój G miał do niedawna po pas, ale mu drastycznie obcięłam,
                                        przeżywał te 20 cm dwa dni smile
                                        • frunze Re: Wyjmuję browarka z lodówki... 01.11.03, 21:03
                                          Co ma powtórzyć, co ma powtórzyć, a przestaną być braćmi, bo nie
                                          dosłyszałam?????
                                          • very_famous Re: Wyjmuję browarka z lodówki... 01.11.03, 21:04
                                            Eeee pierdoły gada bo jemu się nie dostało to i żal mu dupę ścisnął.
                                            • frunze Re: Wyjmuję browarka z lodówki... 01.11.03, 21:05
                                              Aaaa smile To ten seks był z brzydszym bratem, nie Pitem? smile
                                              • very_famous Re: Wyjmuję browarka z lodówki... 01.11.03, 21:08
                                                Z Pitem, było pitu pitu wink)
                                                No napisałam że marniutki sex był, BP przechwalał sie na początku
                                        • very_famous Re: Wyjmuję browarka z lodówki... 01.11.03, 21:03
                                          Ja nie lubię, nie podoba mi się. Któtkie włosy, fajnie obcięte, ew. jeż.
                                          Łysi też mi nie pasują. Taki gust.
                                          • very_famous Re: Wyjmuję browarka z lodówki... 01.11.03, 21:06
                                            BP zapuścił brode i zastrzelił krowe. A laska jest w ciąży.
                                            • frunze Re: Wyjmuję browarka z lodówki... 01.11.03, 21:09
                                              Ale krowa jest w ciąży, czy ona? I mam nadzieję, że jak krowa, to nie z
                                              nim...jestem pijana smile))
                                              • very_famous Re: Wyjmuję browarka z lodówki... 01.11.03, 21:11