skiela1
11.12.08, 22:06
Żaden polski projektant mody nie odniósł tak wielkiego sukcesu na arenie
międzynarodowej, a jednak kilka lat temu słuch o nim zaginął. - Jeżeli ciuch
kosztuje ponad 20 złotych, to już go nie kupuję, bo uważam, że to strata
pieniędzy - mówi dzisiaj Arkadius.
Co to znaczy, że odciął się pan od materialnego świata? Jak żyje teraz Arkadius?
To znaczy, że rzeczy materialne nie mają już dla mnie żadnego znaczenia. To,
za czym goni większość świata zachodniego jest już dla mnie historią! To, w co
kiedyś wierzyłem, a co jest ogólnie zgubne dla człowieka, już dla mnie nie
istnieje. Wypisałem się z pogoni za sławą, fortuną jaka panuje w
show-biznesie. Moje życie jest obecnie bardzo proste, skromne i tylko od czasu
do czasu pracuję nad ciekawymi projektami. Większość czasu przeznaczam na
osobisty rozwój duchowy i sztukę. Mam też możliwość pomagania ludziom bardzo
potrzebującym. Staram się żyć bliżej przyrody i docenić to, co najpiękniejsze,
czyli naturę.
kobieta.interia.pl/news/arkadius-nadal-jestem-buntownikiem,1225470
chyba tak calkiem nie zbankrutowal....