sibeliuss
24.12.08, 01:35
Nie zawsze bliscy to tylko znajomi, czasami są nam bliżsi niż rodzina (nie
mówię o domownikach). Kiedyś to więzy krwi decydowały o bliskości, ale od
dawna tak nie jest. To chyba normalne, że dobieramy sobie towarzystwo pod
kątem zainteresowań, "braterstwa dusz", a nie tylko poprzez koligacje.