Strój do pracy

13.11.03, 11:10
Przez 5 dni w tygodniu chodzę do pracy w garniutrze, część wydziałów ma u nas
w piątki dzień na luzie tzw. casual.
Elegancja, elegancją - ale czasami fajnie zobaczyć kogoś w ciuchach na luzie.
Wtedy dopiero widać czyjś gust i co lubi na siebie wkładać.
    • kolczatka Re: Strój do pracy 13.11.03, 11:16
      Chcąc nie chcąc paraduję w firmie najczęściej w spodniach i w żakiecie. Na
      szczególne okazje zakładam spódnice brrrr... Reszta odziewa się w zależności od
      tego czy mają kontakt z obcymi czy nie. Co nie zmienia faktu, że stroju
      służbowego nienawidzę przeokrutnie, szczególnie żakiety działają mi na nerwy,
      ale czegoż się nie robi dla pieniędzy wink
      • sferka Re: Strój do pracy 13.11.03, 11:27
        Kurcze! Przynajmniej masz jakiś powód, żby sie tak odziewać. ja muszę
        chodzić "służbowo", a pieniądze z tego żadne. smile
    • koszysta Re: Strój do pracy 13.11.03, 11:16
      U mnie w pracy obowiązek chodzenia w garniturze spoczywa na kadrze
      kierowniczej. Niech się chłopaki boją i ubierają. My, proleci chodzimy w
      strojach luźnych, a często niedbałych.
    • balkan Re: Strój do pracy 13.11.03, 11:39
      Ja, na szczęscie, nie muszę być super elegancka w pracy, chociaż mój kolega z
      pokoju uparcie chodzi w garniturze, ale chybe lubi... natomiast jeansów do
      pracy nie włożę - taka lużno postrzegana elegancja...smile)
      dzis jestem w ciepłym swetrze, coby nie marznąć..smile)
    • altu Re: Strój do pracy 13.11.03, 11:41
      Ja chodzę do pracy tak, jak lubię...
      W zależności od tego, czy mam spotkanie z obcymi, czy nie...
      Ale ogólnie lubię klasykę w ubiorze... taka mala biznes women...
    • ann.k Re: Strój do pracy 13.11.03, 11:58
      W tym samym w czym na imprezę, do knajpy i na randkę. Taki zawód. Nie wyobrażam
      sobie pracować w garsoneczce. Zresztą... Wyglądałabym co nieco zabawnie w
      eleganckim kostiumie na kolanach pod biurkiem wink
    • jeremy27 Re: Strój do pracy 13.11.03, 12:05
      JA CHODZE NA LUZIE - MIMO, ŻE TAK CHYBA NIE DO KOŃCA WYPADA...co roku dostajemy
      instrukcje jak powinien wyglądać strój faceta i kobietki w banku własnie
      (żadnych prążków, kratek, krótkich rękawów, kontrowersyjnych kolorówwink)...ja
      właśnie jestem w jeansach i sweterku...a co...
    • frunze Re: Strój do pracy 13.11.03, 12:09
      Ubieram się podobnie do pracy i po pracy, nie zdzierżyłabym żakietów (tak
      mówię, ale jakby przyszło co do czego...).
      • gacus2 Re: Strój do pracy 13.11.03, 12:16
        Cóż...mundur i tylko mundur. inne odzienie mogą nosić tylko kobiety- mundury
        dla nich wyglądają okropnie, więc chodzą po cywilnemu....
    • gwiazda20 Re: Strój do pracy 13.11.03, 12:15
      Zazwyczaj jest to garnitur, no chyba, że nie chce mi się prasować koszuli.
      Natomiast w piątki prawie zawsze strój luźny.
      Bardzo lubię chodzić w garniturach, więc nie jest to dla mnie żaden przymus.
      Dzięki luźnemu strojowi w piątek przynajmniej wiem, że przede mną weekend
    • domi_nika1 Re: Strój do pracy 13.11.03, 12:59
      Ja właściwie mogę w czym chcę, ale jaksoś w dresie to chyba nie wypada
      • martuha Re: Strój do pracy 13.11.03, 13:29
        generalnie na luzie, nie wyobrazam sobie siebie walczacej w czarnej garsonce pod
        tablica utytlana biala kreda. powiem tak, z jeansow kreda spiera badz sciera sie
        szybciej i latwiej nie zostawiajac sladow. poza tym nie bawi mnie kicanie na 3
        pietro i z powrotem co 45 minut w pantoflach na obcasie. wyjsciowe ciuch
        zakladam na szkolna uroczystosc, badz na studniowke wink)
    • api3 Re: Strój do pracy 13.11.03, 13:53
      Codziennie to samo do końca życia...
      Śnieżnobiały fartuch z długim rękawem, fasoniasty, białe spodnie fasoniaste, na
      kopytach scholl...
      Jedyny wyznacznik gustu -zegarek , skromna biżuteria.
      • brookie Re: Strój do pracy 13.11.03, 15:11
        Ja nosze firmowe uniformy, to znaczy koszulke polo w kolorze aqua. Do tego
        spodnie czy cokolwiek . Spodnie i buty odpisuje od podatku.
    • chaladia Re: Strój do pracy 13.11.03, 20:59
      Latem, gdy pogoda jest u nas mniej-więcej taka, jak na Bliskim Wschodzie późną
      jesienią - ubieram się w typowy strój ME expata - bawełniany "garnitur" bez
      podszewki i koszula safari, ewentualnie T-shirt. Jak jest sucho, to najlepszy
      strój dla inżyniera na budowę.
      Jeśienne i wiosenne pluchy wymagają stroju, który chyba najbardziej szokuje
      ludzi nie przyzwyczajonych do realiów budowy: "od góry wizytowo - od dołu
      robolsko". Czyli koszula z krawatem (ten oststni od południa częsciej wisi w
      szafie niż na szyi) i marynarka sztruksowa lub coś w tym rodzaju, a od pasa w
      dół sprane dżinsy i gumofilce.
      Zima bywa najgorsza dla budowlańców, zwłaszcza jeśli siedzą w kontenerach. Od
      podłogi wieje, więc nosi się buty na futerku. Mam półbuty, które
      wyglądają "normalnie", ale ocieplone misiem. Często-gęsto trzeba wyciągać
      flanelowe gacie, jeśli zapowiada się wielogodzinny obchód budowy. Poza tym -
      jak wyzej.
      Polowe warunki pracy są mocno kłopotliwe, jeśli po pracy mam gdzieś iść z
      wizytą, gdyż muszę się niemal całkowicie przebierać, co zimą w niedogrzanych
      kontenerach nie należy do przyjemności.
    • wedrowiec2 Re: Strój do pracy 13.11.03, 21:58
      W zasadzie biały kitel i takaż spódnica. Jeśli chcę, to mogę chodzić w dowolnym
      stroju. Mam jednak zasadę - nigdy na zajęcia ze studentami nie chodzę w
      dzinsach i adidasach. A na wykłady obowiązkowo (styl autonarzucony) spódnica i
      żakiet. W inne dni, gdy biegam po terenie uczelni w sztruksach, polarze i z
      plecaczkiem, zdarza się że studenci przez pomyłkę, np. w kolejce do barku,
      klepną mnie po ramieniu wołając "cześć, sie ma". Konsternacja oczywiście dla
      nich, dla mnie sama radośćsmile)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja