ale jestem dumna z mojego brata... :))

21.11.03, 14:15
Moj brat strzelil w zeby facetowi,ktory bez powodu zaczepial i wyzywal w
bardzo brzydki sposob jakies dziewczyny.
Najpierw mu uwage zwracal-ale jak nie pomoglo,zalatwil sprawe inaczej.
i dobrze!!nie popieram przemocy i chuliganstwa-ale jestem dumna,ze moj brat
mial odwage w obronie obcych dziewczyn stanac. ile razy ktos mnie zaczepial i
wszyscy wokol udawali,ze nie widza.
no,a moj brat jest prawdziwym facetem!! smile

Panowie,a Wy stajecie w obronie kobiet,czy czasy odwaznych rycerzy juz dawno
minely,nie tylko w moim miescie?
    • owca Re: ale jestem dumna z mojego brata... :)) 21.11.03, 14:22

      jak na razie sama dobrze dbam o swój honor wink
      mam na koncie już cztery nokauty!
      całkiem niedawno miałam bardzo nieprzyjemną sytuację późnym wieczorem na Pradze
      sad jeden 14-latek chciała sprawdzić, czy da mi radę... nie dał
      nie mam wyrzutów sumienia mimo, że dałam w zęby dziecku...

      pozdrawiam
      owca

      _,,,٢ة إ ة٦,,,_
      • snow.white Re: ale jestem dumna z mojego brata... :)) 21.11.03, 14:48
        owca napisała:

        > całkiem niedawno miałam bardzo nieprzyjemną sytuację późnym wieczorem na
        Pradze
        > sad jeden 14-latek chciała sprawdzić, czy da mi radę... nie dał
        > nie mam wyrzutów sumienia mimo, że dałam w zęby dziecku...
        i dobrze,nie powinnas miec,mogl Ci krzywde zrobic,mimo,ze 14 lat mial...

        a mnie niestety zaczepiaja tacy,ktorym rady nie dam sad i fajnie by bylo miec
        nadzieje,ze nastepnym razem ktos taki,jak moj brat w mojej obronie stanie...
        a tak musze sie po prostu baaardzo szybko ewakuowac...
        • gacus2 Re: ale jestem dumna z mojego brata... :)) 21.11.03, 14:56
          Zdarzyło mi sie dwa razy (miałem jakies 18 lat wtedy) na dyskotece...niestety
          dostałem trochę i ja, ale i tak zrobiłbym to jeszcze raz...
          • snow.white Re: ale jestem dumna z mojego brata... :)) 21.11.03, 15:00
            gacus2 napisał:

            > Zdarzyło mi sie dwa razy (miałem jakies 18 lat wtedy) na dyskotece...niestety
            > dostałem trochę i ja, ale i tak zrobiłbym to jeszcze raz...
            no,brawo!! jednak prawdziwi mezczyzni nie wygineli jeszcze wink))
        • maniek2000 Re: ale jestem dumna z mojego brata... :)) 21.11.03, 15:18
          jak to mowila moja babcia:
          gdy ci daja to bierze a gdy bija to uciekaj
          smile
          co do rekacji na dane zachowanie wszytko zalezy do konkretnej sytuacji...
          czlowiek w takich momentach dziala spontanicznie.
          ja zapewne bym pomogl ale nie koniecznie mogloby to byc danie komus w zeby, bo
          nie wiem czy jeszcze potrafie, na szczescie nie mialem okazyji dawno sprawdzac
          tej umiejetnosci (ostatni raz w dziecinstwie sie chyba bilem, ale dosc
          czesto smile )
          no czasem nie ma wyjscia i rozwiazania silowe musza zostac przedsiewziete...
          mam nadzieje, ze dalbym rade jesli bylaby potrzeba smile
          ps
          pogratuluj bratu i ode mnie
          • snow.white Re: ale jestem dumna z mojego brata... :)) 21.11.03, 15:34
            maniek2000 napisał:

            > jak to mowila moja babcia:
            > gdy ci daja to bierze a gdy bija to uciekaj
            > smile
            no te pannice,ktorych moj brat bronil tak zrobily wink


            > ja zapewne bym pomogl ale nie koniecznie mogloby to byc danie komus w zeby,
            bo
            > nie wiem czy jeszcze potrafie, na szczescie nie mialem okazyji dawno
            sprawdzac
            > tej umiejetnosci (ostatni raz w dziecinstwie sie chyba bilem, ale dosc
            > czesto smile )
            ale to jest jak jazda na rowerze-nie zapomina sie wink

            > no czasem nie ma wyjscia i rozwiazania silowe musza zostac przedsiewziete...
            > mam nadzieje, ze dalbym rade jesli bylaby potrzeba smile
            co mialbys nie dac,strzelasz w zeby i juz wink))

            > ps
            > pogratuluj bratu i ode mnie
            tak zrobie smile
    • geograf Re: ale jestem dumna z mojego brata... :)) 21.11.03, 18:07
      jak na razie właściwie nie zdarzyło mi się widzieć taką scenę...tylko żałuję
      jednej sytuacji: byłem świadkiem, w pełnym tramwaju, jak pijaczek zaczepiał
      pewna Panią...("ale zawieszenie maja te nowe Alfa Romeo..nic tylko
      macać")...pomimo,że sięgał mi pod ramię,alkohol przez niego wypity trochę mnie
      rpzestraszył..ale byłem blisko.

      Podziwiam brata-ja mam uraz z przeszłości i musiałbym się nieźke przemóc aby w
      taki sposób pomóc...podziwiam i popieram.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja