snow.white
21.11.03, 14:15
Moj brat strzelil w zeby facetowi,ktory bez powodu zaczepial i wyzywal w
bardzo brzydki sposob jakies dziewczyny.
Najpierw mu uwage zwracal-ale jak nie pomoglo,zalatwil sprawe inaczej.
i dobrze!!nie popieram przemocy i chuliganstwa-ale jestem dumna,ze moj brat
mial odwage w obronie obcych dziewczyn stanac. ile razy ktos mnie zaczepial i
wszyscy wokol udawali,ze nie widza.
no,a moj brat jest prawdziwym facetem!!
Panowie,a Wy stajecie w obronie kobiet,czy czasy odwaznych rycerzy juz dawno
minely,nie tylko w moim miescie?