Katolicy we mgle

16.03.09, 13:48
Dlaczego jedne kościoły pękają w szwach, inne zieją pustką? Dlaczego
wokół o. Góry zbierają się tysiące młodych ludzi, a o. Kłoczowski
nie czyta z ambony listów Episkopatu? Jeśli zatrzymać się na
poziomie deklaracji, powstaje obraz idylliczny. Spróbujmy zejść
głębiej.
tygodnik.onet.pl/32,0,22975,katolicy_wemgle,artykul.html
    • jhbsk Re: Katolicy we mgle 16.03.09, 15:29
      Kupę ludzi, łącznie ze mną ma dosyć. Ja mam dosyć włażenia z butami w cudze
      życie, narzucania jedynie słusznych poglądów, pięknych deklaracji, za którymi
      czai się zwykła pazerność. I jak tak dalej pójdzie to kościoły będą pustoszały.
      • mk968 Re: Katolicy we mgle 16.03.09, 15:32
        niestety to fakt
        • marguyu Re: Katolicy we mgle 16.03.09, 22:22
          "Jednak obawy idą głębiej: w Wielki Czwartek ubiegłego roku
          Episkopat w liście do księży ubolewał, że „kapłaństwo zaczyna być
          traktowane zawodowo, jako praca, którą można przeliczyć według norm
          tego świata”. Tymczasem jest ono (ma być?) ciężką służbą, a nie
          drogą do osiągnięcia komfortu. Autorów zaniepokoiło, że Kościół
          zaczął być postrzegany „jako pewna samodzielna instytucja, by nie
          powiedzieć dobrze zorganizowana firma. (...) U wielu świeckich
          katolików, ale również u niektórych kapłanów pojawiło się myślenie o
          zatrudnieniu w Kościele jako o umowie z Kościołem, którą można
          zawrzeć, podpisać, i którą można również zmienić, a nawet zerwać”."

          Nie bardzo rozumiem dlaczego dopiero teraz zaczynaja dostrzegac ten
          problem. Przeciez to bylo do przewidzenia.
          Niegdys, za komuny, trzeba bylo miec naprawde silny charakter i
          niezachwiana wiare zeby wybrac kaplanstwo. Po zmianie ustroju
          seminaria zaczely pekac w szwach. Powstawaly nowe i wciaz bylo malo.
          Tylu mlodych ludzi nagle odkrylo w sobie powolanie? Trudno w to
          uwierzyc. Dzis widac, ze wielu z nich nie kierowalo sie powolaniem
          tylko perspektywa dosc wygodnego zycia.

          We francuskim istnieje stare przyslowie: Il ne faut pas mélanger
          torchons et serviettes. (Nie ukladaj serwetek ze scierkami.)
          I wlasnie w tym tkwi istota problemu - zbyt wielu ludzi marnej
          jakosci i miernego umyslu pokonczylo seminaria i zamiast glosic
          wiare, glosza to co im przyjdzie do niezbyt rozgarnientej glowy.
          Za malo pojetni i zbyt prostaccy na to aby odpowiedziec na pytania
          innych, chowaja sie za zakazami, nakazami i zle zinterpretowanym
          dogmatem.
          Polski KK swiadomie poszedl na ilosc rezygnujac z jakosci
          I to jest wlasnie to czego w nim nie lubie.
          • sibeliuss Re: Katolicy we mgle 17.03.09, 17:41
            Wystarczy, że facet ma mniejsze libido i brak pomysłu na życie -
            wybiera seminarium.
Pełna wersja