Firmowe jajeczko - radość czy kłopot

09.04.09, 09:05
Święta Wielkiej Nocy przeżywamy zupełnie inaczej niż Boże
Narodzenie. Sklepy nie dudnią od kolęd, na ulicach nie straszą
mikołaje. Szefowie zastanawiają, czy, a jeśli tak, to jak obchodzić
Wielkanoc.
gazetapraca.pl/gazetapraca/1,90439,6471648,Firmowe_jajeczko___radosc_czy_klopot.html
    • jhbsk Re: Firmowe jajeczko - radość czy kłopot 09.04.09, 09:15
      Firmowe "jajeczko" czy zimą "opłatek" to koszmar. Jeśli tylko mogę unikam jak
      ognia. Składanie nieszczerych życzeń osobom, których np. nie lubię (i wiem, że
      mnie też nie lubią) przyprawia mnie o mdłości. Czysta hipokryzja.
      • loczek62 Re: Firmowe jajeczko - radość czy kłopot 09.04.09, 09:17
        A my sobie robimy dzisiaj nieoficjalne składkowe jajeczko w brygadziesmile i nikt
        nikogo nie przymusza.
        • jhbsk Re: Firmowe jajeczko - radość czy kłopot 09.04.09, 09:19
          I to jest ta różnica - nieoficjalne. Ja niestety musiałam uczestniczyć w
          jajkowym spotkaniu z dyrekcją.
    • kriss67 Re: Firmowe jajeczko - radość czy kłopot 09.04.09, 09:21
      Zdecydowanie kłopot, i dlatego nie chodze...
    • onlodz42 Re: Firmowe jajeczko - radość czy kłopot 09.04.09, 09:46
      Kłopot. Zwłaszcza gdy są rózne sympatie i antypatie. To dziwne
      usłyszeć od niemiłej nam osoby fałszywe życzenia i równie
      niezręcznie jest je składać tym, którzy tylko czekają by odwrócić
      się do nich plecami.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja