Kiedy ostatnio dźwięczała ci w uszach cisza?

29.04.09, 01:23
Słyszałaś skrzypienie śniegu? Bicie własnego serca? Własne myśli? Czułaś
pulsującą w żyłach krew? A czy nie jest aby tak: Wchodzisz do domu - włączasz
telewizor, wsiadasz do samochodu - nastawiasz radio. Słuchawki na uszach w
autobusie i na spacerze.



tiny.pl/zjh2
    • marguyu Re: Kiedy ostatnio dźwięczała ci w uszach cisza? 29.04.09, 01:46
      Ciszy slucham codziennie. Chocby teraz, w nocy, gdy cisza jest
      pelniejsza od tej dziennej naznaczonej dzwiekami toczacego sie zycia.
      Te dzwieki nigdy mi nie przeszkadzaly. Wrecz odwrotnie, nadawaly
      rytm codziennosci. Za to ryczace radia i telewizory sa dla mnie
      przejawem wyjatkowego chamstwa i agresywnosci. Tak samo jak ryczenie
      do siebie zamiast mowienia. Nie mam nawyku wciaz grajacego radia czy
      telewizora. Wole sluchac ptakow za oknem. Muzyki slucham wtedy gdy
      mam na to chec, a nie gdy mnie do tego zmusza jakis aparat.

      Lubie cisze tak samo jak noc i jej potrzeba w zaden sposob nie
      kojarzy mi sie z cierpieniem, jak to twierdzi bohater artykulu:
      "I żeby się nie zrażać, że na początku nie jest łatwo, bo cisza
      stanowi niewygodę dla ego, które przed nią się broni. W ciszy
      ujawnia się cała głęboko ukryta sfera cierpienia, ego robi więc
      wszystko, żeby to cierpienie zagłuszyć."
    • asiouek Re: Kiedy ostatnio dźwięczała ci w uszach cisza? 29.04.09, 08:21
      Sporą część doby spędzam w ciszy. Wtedy łatwiej mi się skupić nad tekstem.
      Czasem nawet jak mam trudne zlecenie wyłączam telefony, żeby nikt nie
      rozpraszał. Najlepsza i najbardziej cicha jest noc.

      Poza tym, idąc na spacer, nie mam nic na uszach. Drażni mnie strasznie
      nastawianie TV tylko po to, żeby w domu nie było cicho.
      Ja lubię ciszę, nie przeszkadza mi, nie czuję przymusu zagłuszania własnych
      myśli, nie boję się być sama z sobą.

      Ciszę i ciemność absolutną przeżyłam kiedyś w jaskini. Zeszliśmy do Jaskini
      (chyba) Ciemnej w Tatrach. Doszliśmy, dokąd się dało dojść i zawróciliśmy. W
      pewnym momencie reszta stwierdziła, że jeszcze coś tam chcą sprawdzić i cofnęli
      się, ja nie miałam ochoty, więc zostałam.
      Zostałam sama, wyłączyłam karbidówkę i przez 5 minut znajdowałam się w stanie
      absolutnej ciszy i ciemności. Niesamowite przeżycie, ale i po paru minutach
      niezły strach mnie ogarnął. Jakieś takie odrealnienie, aż się sama do siebie
      musiałam odezwać, żeby sprawdzić, czy jestem...
    • agulaszek Re: Kiedy ostatnio dźwięczała ci w uszach cisza? 29.04.09, 08:40
      bardzo często smile
    • sibeliuss Re: Kiedy ostatnio dźwięczała ci w uszach cisza? 29.04.09, 09:13
      Często, jest mi to niezbędne do normalnego funkcjonowania.
      Gdy jestem sam w domu najczęściej nie włączam ani radia, ani TV.
      • dede43 Re: Kiedy ostatnio dźwięczała ci w uszach cisza? 29.04.09, 14:27
        Ja lubię ciszę i cenie ją sobie.
    • ala1-23 Re: Kiedy ostatnio dźwięczała ci w uszach cisza? 29.04.09, 19:41
      chwilami cisza jest trudna do zniesienia
    • sagittarius954 Re: Kiedy ostatnio dźwięczała ci w uszach cisza? 29.04.09, 21:03
      1986 , wzgórza nad jeziorem Ryńskim , to było pod wieczór , wdrapałem się na
      jedno z nich wydawało mi się najwyższym, usiadłem na jego płaskim szczycie .
      Wydłubałem z ziemi kawał żwiru , okrągły kawałek kamienia toczonego kiedyś przez
      rzekę lub lodowiec . Z wioski poniżej dobiegały do mnie okrzyki dzieci ,
      szczekanie psa , nad jeziorem - na biwaku rozstawiali namioty wczasowicze . Las
      szumiał powoli chyląc się do snu wieczornego. Słońce łagodnymi promieniami
      głaskało łąkę , jeszcze świerszcze i koniki polne grały wesoło . Podciągnąłem
      kolana pod brodę . Wpatrywałem się w niebo, po którym biało szare chmury
      zwalniały swój bieg . Nagle, nie wiedzieć z jakiej przyczyny zastygłem w
      bezruchu . Zdziwiony atmosferą, która mnie dotknęła katem oka spoglądałem na
      las i wysokie drzewa nad jeziorem . Stały w bezruchu jak i chmury na niebie .
      Zdałem sobie sprawę ,że nie słyszę nic , żadnego odgłosu ,ani z wioski, ani z
      nad jeziora, ani z pobliskiej łąki . Serce do tej pory bijące wolno, zaczynało
      bić mi coraz szybciej . Otworzyłem bezwiednie dłoń z kamieniem . Potoczył się ze
      wzgórza . Odgłos prześlizgującego się między trawami okrąglaka przerwał coś .
      Znów zaszumiały drzewa , znów z wioski dobiegło wołanie dziecka i buczenie krowy
      , straciłem tą chwilę zastygłą na moment , jakby czas zatrzymał się po to, bym
      mógł przez drobną chwilę usłyszeć ciszę .
      Wracałem tu jeszcze co wieczór . Nigdy ten cudowny moment nie powtórzył się .
      Ale trwa w moich uszach , ilekroć zastygnę wpatrując się w srebrny ekran
      szumiącego kompa .



      ...i pij, pij tę miłość powoli , sącz krople czerwone do woli,
      lecz gdy namiastkę piołunu poczujesz, zza zaciśniętych powiek, wydobądź obraz
      słodyczy ostatniej i zapamiętaj Ją na zawsze.
    • asiouek Re: Kiedy ostatnio dźwięczała ci w uszach cisza? 29.04.09, 22:30
      nie mogłam się powstrzymać przed wstawieniem tego:
      www.youtube.com/watch?v=9hUy9ePyo6Q
      • projek Re: Kiedy ostatnio dźwięczała ci w uszach cisza? 30.04.09, 00:26
        Ja coś innego włączyłem:
        www.youtube.com/watch?v=BfJmGpaL18k
        W Warszawie nie ma ciszy. Jak jestem u rodziców to wtedy wieczorami lubię
        położyć się na łóżku i słyszeć ciszę. Gdzieś w oddali szczekające psy. Ostatnio
        był niesamowity rechot żab. Samochody - sporadycznie. Tam cisza jest głębsza,
        tak samo jak niebo - piękniejsze.
        • iryska2604 Re: Kiedy ostatnio dźwięczała ci w uszach cisza? 30.04.09, 22:55
          Na moim "końcu swiata" często słucham swoich mysli,niczym ich nie
          zagłuszam.Wystarczą ptasie trele.Zawsze zadziwia mnie moja rodzona siostra -cały
          czas u niej gra radio i pewnie na spacer do lasu tez by zabrała jakies
          ustrojstwo.Kocham muzyke ale wtedy kiedy mam ochotę słuchać.
        • skiela1 Re: Kiedy ostatnio dźwięczała ci w uszach cisza? 30.04.09, 23:45
          Szczesciarz,ze masz takie miejsce w swoim zyciusmile
    • skiela1 Re: Kiedy ostatnio dźwięczała ci w uszach cisza? 29.05.09, 00:50
      cisza jak makiem zasial..
      dlaczego tak sie mowi?
      • stukam_kopytkami Re: Kiedy ostatnio dźwięczała ci w uszach cisza? 29.05.09, 09:59
        głównie zimą, bo ostatnio słychać śpiew ptaków, rechot żab.
      • prazanka44 Re: Kiedy ostatnio dźwięczała ci w uszach cisza? 29.05.09, 22:51
        Mak działa nasennie. Gdy wszyscy się pośpią, zapada cisza.
        Kiedyś zdarzało mi się zatopić w rozmyślaniach podczas dłuższej jazdy
        autobusem. Teraz zdarza mi się to o wiele rzadziej, bo prawie zawsze
        ktoś mówi mi nad głową do telefonu.
        • dwa-filary Re: Kiedy ostatnio dźwięczała ci w uszach cisza? 30.05.09, 20:37
          Bardzo lubię ciszę, nawet w zgiełku miasta staram się wyciszyć i chyba nie ma nic gorszego jak osobnik ze słuchawkami w uszach, z których rozlega się muzyka na cały autobus, czy tramwaj. Kiedyś siedząc na szczycie Rysów usłyszałam taką ciszę, ze aż jej się przestraszyłam.Nawet zwierzęta i ptaki umilkły
          • czarna9610 Re: Kiedy ostatnio dźwięczała ci w uszach cisza? 01.06.09, 21:31
            teraz mi dzwoni .
            • jaga_22 Re: Kiedy ostatnio dźwięczała ci w uszach cisza? 01.06.09, 21:45
              Już nigdy nie usłyszę ciszy.Na uszy dobrze słyszę ,ale w uszach ciągle szumi,nie
              wiem czy w jednym ,czy w obu uszach.Teraz mi pięknie dźwięczy i szumi.
              W dzień tego nie odczuwam,tylko wieczorem kiedy jest ogólna cisza.
              Nawet jak uszy zatkam,to i tak słyszę.sad
Pełna wersja