Pokusa podglądania...

02.05.09, 17:29
Któż z nas nie odczuwał chęci zajrzenia – przez dziurkę od klucza, wścibską
kamerę, dzięki nadprzyrodzonej zdolności – za zasłonięte okna mieszkania
sąsiadów, do głowy człowieka, który siedzi obok nas w tramwaju? Któż z nas
jednocześnie nie bał się, że zostanie przyłapany, zobaczony nagle w chwili
nawet nie sekretnej, ale śmiesznej, trywialnej, płaskiej?

„Z jednej strony jest prawdą, że ciekawość to pierwszy stopień do piekła; z
drugiej jednak łamanie tej reguły od zawsze było motorem wszystkich istotnych
odkryć natury egzystencjalnej. Bez ciekawości, bez zdziwienia, szoku, a więc i
podglądania, człowiek nie może sam stać się tym, czym był od zawsze, istotą
pasjonującą i niezwykłą: ciekawym zwierzęciem, animal fascinans.”







www.tygodnik.com.pl/kontrapunkt/44/index.html
    • sibeliuss Re: Pokusa podglądania... 02.05.09, 18:04
      Lubię i nie robię z tego tajemnicy smile
      • skiela1 Re: Pokusa podglądania... 03.05.09, 02:08
        sibeliuss napisał:

        > Lubię i nie robię z tego tajemnicy smile

        Smiesza mnie ci,ktorzy twierdza,ze oni to absolutnie niesmile
    • ala1-23 Re: Pokusa podglądania... 02.05.09, 23:19
      Pewnie,ze lubimysmile)
      Bulwarowka to wietongue_out
    • piano_barti Re: Pokusa podglądania... 05.05.09, 22:04
      Dlatego zawsze w rodzinie bardziej cenilismy wakacje na kempingu ze
      śnidaniami na trawie, z możliwością podpatrzenia innych od
      zamkniętych luksusowych pokoi hotelowych...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja