skiela1
02.05.09, 17:29
Któż z nas nie odczuwał chęci zajrzenia – przez dziurkę od klucza, wścibską
kamerę, dzięki nadprzyrodzonej zdolności – za zasłonięte okna mieszkania
sąsiadów, do głowy człowieka, który siedzi obok nas w tramwaju? Któż z nas
jednocześnie nie bał się, że zostanie przyłapany, zobaczony nagle w chwili
nawet nie sekretnej, ale śmiesznej, trywialnej, płaskiej?
„Z jednej strony jest prawdą, że ciekawość to pierwszy stopień do piekła; z
drugiej jednak łamanie tej reguły od zawsze było motorem wszystkich istotnych
odkryć natury egzystencjalnej. Bez ciekawości, bez zdziwienia, szoku, a więc i
podglądania, człowiek nie może sam stać się tym, czym był od zawsze, istotą
pasjonującą i niezwykłą: ciekawym zwierzęciem, animal fascinans.”
www.tygodnik.com.pl/kontrapunkt/44/index.html