Czas zastąpić słowa"macocha","ojczym","pasierb ??

14.05.09, 00:09
Czas zastąpić słowa "macocha", "ojczym", "pasierb/ica" mniej sztywnymi i
nieprzyjemnymi.

'Kopciuszek' to pierwsze skojarzenie. Macocha to ktoś, kto robi niefajne
akcje. Ada mówi do mnie Dorotka, a czasem 'niby-mama', ja na nią różnie,
czasem 'niby-córka'. No bo jak powiedzieć do takiego słodkiego kurczaka:
"Pasierbico"? Trzeba poprosić profesora Miodka, żeby wymyślił nowe słowo

kobieta.gazeta.pl/wysokie-obcasy/1,53663,6577599,Niby_mama__niby_corka.html
    • dorota-s2 Re: Czas zastąpić słowa"macocha","ojczym","pasier 14.05.09, 08:19
      To są słowa przewidziane dla urzędów,dla prawa-określają zależności
      rodzinne.Prywatnie bez pana Miodka każdy sobie wypracuje własne
      formy w zależności od relacji w rodzinie sama piszesz słodkie
      kurczątko,może być słonko,kochanie itd.Przedstawiając ją mówisz np:a
      to mój skarb-ada.Z pewnością nie jesteś złą macochą z
      Kopciuszka,bądż mamą i wszystko się ułoży
      • skiela1 Re: Czas zastąpić słowa"macocha","ojczym","pasier 14.05.09, 14:04
        dorota-s2 napisała:

        > To są słowa przewidziane dla urzędów,

        Pierwsze slysze.
        Slowa jak kazde inne,a ze maja czesto negatywny oddzwiek to juz chyba nie tego
        slowa wina.
        • aiczka Re: Czas zastąpić słowa"macocha","ojczym","pasier 14.05.09, 16:42
          W radiu była audycja inspirowana tym artykułem. Rozwodzono sie nad samych
          dźwiękiem "macochy" - rzeczywiście nie brzmi sympatycznie. Przede wszystkim - od
          razu jak zgrubienie (jak Gocha, Zocha). W połączeniu z naturalną hierarchią
          (macocha jest osobą, której pasierb/ica podlega) sugeruje to od razu antagonizm.
          Mam na myśli coś takiego, że jeśli powiemy np. do swoich koleżanek per "baby"
          albo do kolegi per "brachu" to będzie to wyraz pewnego luzactwa, żartobliwej
          zażyłości. Powiedzenie "baba" o nauczycielce albo szefowej to wyraz negatywnego
          stosunku.
          A jeśli nawet oswoimy "macochę" i przyjmiemy jako neutralną (jaką w gruncie
          rzeczy jest), to i tak wciąż słowo to nie brzmi czule, w porównaniu z ciocią,
          mamą, mamusią.
          • skiela1 Re: Czas zastąpić słowa"macocha","ojczym","pasier 14.05.09, 18:48
            Jezeli na ciotke mowimy zdrobniale ciocia,to na macoche mozna mowic macosiasmile)
    • sibeliuss Re: Czas zastąpić słowa"macocha","ojczym","pasier 14.05.09, 09:52
      Ale to my sami nadajemy tym określeniom pejoratywny wydźwięk. Moja
      Babcia nie życzyła sobie, aby zięciowie mówili do niej "Mamo", bo
      matka to ta, która urodziła. Zatem mówili do niej "teściowo" i nikt
      nie widział w tym nic złego - bo i niby dlaczego.
      • jhbsk Re: Czas zastąpić słowa"macocha","ojczym","pasier 14.05.09, 09:55
        Moja teściowa mówi czasem o sobie "druga mama".Bardzo ładne określenie.
    • agpagp Re: Czas zastąpić słowa"macocha","ojczym","pasier 14.05.09, 19:54
      Żona eksa na początku była ciocią a potem macoszką ( macocha brzmi topornie i
      nieco złowieszczo wink )Natomiast u mnie jest wujek. Czasem tatuś. A córka ma
      jeszcze podział na ojca ( biologicznego) i tatusia alias wujka który jest na
      codzień.
      • prazanka44 Re: Czas zastąpić słowa"macocha","ojczym","pasier 14.05.09, 22:14
        Słowa wymyślone przez językoznawców rzadko się przyjmują. To musi być
        inicjatywa oddolna. Ja jestem ciotką dla swojej, dorosłej już,
        pasierbicy. Nigdy nie mieszkałyśmy razem.
        Słowa "ciotka" i "wujek" stały się b.pojemne, bo mało kto
        używa już nazw "stryjek", "stryjenka", "wujenka" i pojawia się wielu
        przyszywanych "krewniaków".
        • dede43 Re: Czas zastąpić słowa"macocha","ojczym","pasier 15.05.09, 08:10
          40-letni ojczym mojej 10-letniej siostrzenicy jest poprostu Maćkiem.
          • dede43 Re: Czas zastąpić słowa"macocha","ojczym","pasier 15.05.09, 09:26
            dede43 napisała:

            > 40-letni ojczym mojej 10-letniej siostrzenicy jest poprostu Maćkiem.

            Oczywiście nie siostrzenicy - córeczki siostrzenicy (czyli tak naprawdę chyba
            mojej ciotecznej wnuczki?).
Inne wątki na temat:
Pełna wersja