morfeusz_1
10.06.09, 00:06
Oprócz soboty najzajefajniejszy dzień w miesiącu.
W tym jednym dniu w miesiącu spełniam się w szaleństwach i zatracam..
A u Was jak też karta na stół jednego dnia czy centymetr po
centymetrze planowanie na ścianie by bilans mógł pod koniec miecha
wyjść na zero...
Podziwiam ludzkość odkladającą na czarną godzinę,na zaś,tak czeba bo
taka jest poczeba,ale z drugiej strony...jeżeli jutra nie
będzie,hm....
Jak wtedy,co wtedy,rzeczy zbędnych gromadzenie będzie można spuścić
z prądem wisły,no