Prezenty dla nauczycieli....

10.06.09, 10:07
Zwyczaj wręczania nauczycielom prezentów na koniec roku szkolnego
jest w Polsce wszechobecny. Ale czy na pewno potrzebny?
„Pomożecie? Jestem przewodniczącą klasy i dostałam niezwykłą misję
wymyślenia prezentu dla wychowawcy (...) Jest koniec roku, a my nie
mamy żadnego pomysłu i dosyć ograniczone fundusze – ok. 800 zł do
wydania.” – pisze na forum anathalla.

dziecko.onet.pl/28103,0,0,prawie_jak_lapowka,artykul.html
    • agulaszek Re: Prezenty dla nauczycieli.... 10.06.09, 10:31
      ufff...dobrze, że ja nie uczę w LO czy innym gimnazjum bo chyba bym
      się zapadła ze wstydu pod ziemię gdyby ktoś mi chciał wręczać takie
      rzeczy
      równie piękne jest kiedy taki szkrab sam zrobi laurkę smile
      może trochę innej beczki ale wszelkie laurki wsadzam do dziennika
      no i wczoraj mi jakaś wyleciała....raju jak taki "grzeczny inaczej"
      i tylko ciągle strofowany się cieszył, że cały czas mam tę, którą mi
      kiedyś wręczył smile
      aż zatoczył rundkę honorową po sali big_grin
      • kriss67 Re: Prezenty dla nauczycieli.... 12.06.09, 10:45
        Dobresmile
    • loczek62 Re: Prezenty dla nauczycieli.... 10.06.09, 11:21
      No bez przesady, za 8 stówasiek to można ładny "suwenir" zrobićwink
    • aiczka Re: Prezenty dla nauczycieli.... 10.06.09, 15:22
      Dość przerażające. Dla mnie już coroczne kwiaty to przesada. Sama nigdy nie
      kupowałam, ale nie wyłamywałam się też ze zbiórek (za moich czasów to jednak
      były stosunkowo niekontrowersyjne kwiatki).
      W podstawówce jacyś rodzice wymyslili prezent dla wychowawcy - chyba ślubny.
      Ekspres do kawy. Byłam zażenowana, bo już wtedy miałam wrażenie że to nie na
      miejscu.
    • skiela1 Re: Prezenty dla nauczycieli.... 10.06.09, 20:11
      > Zwyczaj wręczania nauczycielom prezentów na koniec roku szkolnego
      > jest w Polsce wszechobecny

      a ja myslalam,ze to juz przeszlosc.
    • anahella Re: Prezenty dla nauczycieli.... 11.06.09, 17:09
      > dosyć ograniczone fundusze – ok. 800 zł do wydania

      No nieźle: osiem stów jako ograniczone fundusze... Za moich czasów kupowało się
      nauczycielom bombonierki i kwiaty. Co kupuje się teraz?
      • dwa-filary Re: Prezenty dla nauczycieli.... 11.06.09, 17:52
        Gdy moja córka kończyła klasy 1-3 w podstawówce/ lata 80-te/to któraś z pań z trójki klasowej wymyśliła, ze na pożegnanie wychowawczyni dzieci kupią....komplet kieliszków.Zdębiałam , wyśmiałam i zaproponowałam z ironią, że do tego pół litra wódki. Rozsądni rodzice byli po mojej stronie, na zebraniu zrobiła się bardzo nie przyjemna atmosfera.Zaproponowałam Album malarstwa. Trójka klasowa przyjęła propozycję z wielkim niesmakiem,ale zrealizowała zapotrzebowanie. Dowiedziałam się póżniej, że "Pani" dostała i tak te kieliszki, ale tylko od trójki klasowej..Może to było zamówienie "Pani"??????
        • fedorczyk4 Re: Prezenty dla nauczycieli.... 12.06.09, 10:10
          Na moje szczęście mo przychówek większość szkoły odwalił w
          szkolnictwie francuskim, gdzie nie ma tego obyczaju. Tylko raz już w
          Polsce, acz nadal w szkole francuskiej, jak "Nasza Pani" wyjeżdżała
          do Francji na stałe, to polska matka rzuciła tematem i trzeba było
          sie ugiąć. Jeśli już to kwiaty, to jak najbardziej, ale gifty dla
          psorów to jak koniaczki dla doktorów. Jak ktoś czuje taka potrzebę
          to niech to zalatwia własnym sumptem.
          • marguyu Re: Prezenty dla nauczycieli.... 12.06.09, 21:38
            Najgorsze w tych praktykach jest to, ze sami nauczyciele nie
            protestuja i pozwalaja na nie.
            Gdyby kazdy nauczyciel glosno i wyraznie oswiadczyl, ze jedyne co
            moze przyjac to wlasnorecznie wykonane laurki, wsztsko wygladaloby
            inaczej.
            Zwykly qrewski proceder. Zalosne.

            I niech mi nikt nie opowiada, ze praca ciezka i inne cuda, bo sama
            uczylam wystarczajaco dlugo na to, zeby wiedziec o czym mowie.
            • skiela1 Re: Prezenty dla nauczycieli.... 12.06.09, 22:56
              Moja siostra tak wytresowala dzieciakow,ze nikt nie odwazyl sie podarowac wiecej
              niz kwiaty.
              Ona prezenty po prostu oddawala.Na poczatku nie bylo to mile,ale pozniej juz
              wszyscy wiedzieli,ze ona nie jest z tych bioracychsmile
            • sibeliuss Re: Prezenty dla nauczycieli.... 12.06.09, 23:05
              Mam kuzynkę, nauczycielkę z powołania, która nie weźmie złamanego goździka, bo
              jak mówi - nie robi łaski, że uczy.
        • pal123 Re: Prezenty dla nauczycieli.... 13.06.09, 01:22
          nauczycielka mojej córki wybrała sobie firanki powiedziała dokładnie cenę i sklep.Nauczycielka starszego dziecka wybrała biżuterje srebrną za ładną sumę którą otrzymała bo rodzice z trójki klasowejnaciskali,nikt nie pytał się o zgodę zdecydowała trójka ,sory za błędy.
Pełna wersja