kriss67
17.06.09, 12:57
Czołem
Fryzura...Jaka? Poniżej macie wywiad z Panem Andrzejem Matrackim,
mistrzem świata w sztuce fryzjerskiej:
"Rz: Jest pan najlepszym fryzjerem na świecie. Ale to David Beckham
i inne gwiazdy futbolu dyktują, co jest modne na męskich głowach.
Andrzej Matracki: To prawda. Tyle że ich fryzury wychodzą spod
naszych nożyczek. Piłkarze są dziś dla męskiego fryzjerstwa tym,
czym top modelki dla świata wielkiej mody. Wprowadzają do obiegu
najbardziej szalone pomysły. Mój znajomy Arkadius Wilczynski czesze
największe gwiazdy Bundesligi. Gdy w jego salonie pojawia się
Marcelinho, jest pewien, że jego fryzura znajdzie się następnego
dnia w niemieckich gazetach.
To z pewnością daje rozgłos. Nie chciałby pan czesać piłkarzy?
Mężczyzn strzygę tylko na zawodach. W moim salonie w Olsztynie
czeszę przede wszystkim kobiety. To świadomy wybór. Przez ostatnie
lata fryzjerstwo męskie niewiele się zmieniało, właściwie nie
wymyślono nic nowego.
Było też zupełnie odseparowane od damskiego, to były dwie różne
szkoły. A ja się staram je połączyć. Wziąć precyzję od mężczyzn,
lekkość od kobiet. Zapożyczenia z damskiego fryzjerstwa najlepiej
się sprawdzają na panach o bardzo męskiej, wręcz agresywnej urodzie.
Podkreślają ją.
Ten trend widać już na ulicy, przede wszystkim włoskiej. Nawet
poważni biznesmeni mają dłuższe włosy, zazwyczaj do ucha. Nie boją
się naturalnych loków, luźno opadających kosmyków. "....
I całośc:
www.rp.pl/artykul/2,321062_Fryzjerska_Formula_1.html
Pozdro
Krzysztof