Kochasz go, ale on woli mężczyzn...

23.06.09, 10:55
Przystojny, kokieteryjny i uroczy, tak miło się z nim rozmawia...
Świetnie się ubiera, zna na kuchni i potrafi docenić cię jako
kobietę. Ma tylko jedną wadę. Niestety, jest gejem. „Miłość jest
ślepa” – głosi znane przysłowie. I rzeczywiście: często uczucie czy
namiętność za nic ma dzielące ich kontynenty, różnicę wieku, czasem
płeć a nawet.... preferencje seksualne.
www.dziennik.pl/kobieta/emocje/article402813/Kochasz_go_ale_on_woli_mezczyzn_.html
    • fedorczyk4 Re: Kochasz go, ale on woli mężczyzn... 23.06.09, 14:16
      Moi bardzo bliscy przyjaciele są małżeństwem "mieszanym". Pobrali
      się w czasach kiedy on jeszcze nie był całkiem pewny swojej
      orientacji i usiłował ze sobą walczyć. Ona była zakochana w nim jak
      szalona. No i to małżeństwo trwa od 40 lat i jest jednym z
      najszczęsliwszych jakie znam. Ona nadal jest w nim zakochana. On
      jest jej kochającym przyjacielem.
      Zresztą baby zawsze leciały na niego jak szafy na trzech nogachsmile
      • sibeliuss Re: Kochasz go, ale on woli mężczyzn... 23.06.09, 14:25
        Miłośc - ok, a seksualność?
        • fedorczyk4 Re: Kochasz go, ale on woli mężczyzn... 23.06.09, 14:35
          Na poczatku nie był zbyt wyrywny, ale w końcu nie on jeden. Spełniał
          obowiązek i tyle. Potem pojechał na stypendium zagraniczne i tam
          zrozumiał że nie jest bi, tylko homo. Że to nie wstyd, że są kraje i
          ludzie którzy to akceptują. Po powrocie wszystko powiedział żonie i
          zaproponował rozwód z jego winy. Z tym że od razu powiedział jej ze
          on go nie chce bo jest z nią szczęsliwy. Ona zaś stwierdziła że woli
          być z nim tak, niż wcale. Seksualność nigdy nie była ich podstawowym
          tematem rozmów. Oboje mieli kochanków, ale dyskretnie, tak żeby nie
          zaburzyć równowagi własnej i małżeństwa. To była Polska lat 60/80.
          Gdyby ich "dziwolążność wyszła na jaw stracili by pracę na bank.
          Potem wyjechali za granicę i znowu wrócił temat ew. rozwodu. Już nie
          było potrzeby udawać przed światem. Mimo to i mimo że jeszcze oboje
          mogli ułożyć sobie "normalne" życie, zgodnie stwierdzili że nia ma
          takiej opcji. Oni się normalnie, zwyczajnie kochają. Z tym że ona by
          na niego nadal poleciała, a on na nią nie.
Pełna wersja