Moda warszawskiej ulicy

30.06.09, 10:29
Wczorajszy dzień być upalny, żal lał się z nieba i nawet w cieniu
było ciężko wytrzymać. Warszawianki co raz częściej korzystają z
niewątpliwych ozdób jakimi są twarzowe letnie kapelusze
przeciwsłoneczne, które często są fantazyjnie przyozdabiane
(podziwiam wyobraźnię). Na nogach letnie, przewiewne obuwie, stopy
zadbane, pazonkcie ładnie pomalowane. Na taką panią z letnią torbą
pod pachą aż przyjemnie popatrzeć.
A jak prezentują się panowie? Czy rozpięcie koszuli i nałożenie
najtańszych sandałów do wzorzystych skarpet to jest wszystko na co
stać przeciętnego faceta? Ulica to nie plaża, żeby spacerować nią z
odsłoniętym torsem, tym bardziej, że wielu panów naprawdę nie ma się
czym pochwalić, a epatowanie wydatnym brzuchem i wałkami sadła do
estetyki nie należy. Jeśli już nie ma skarpet to szpony u nóg
powalają, a czarna obwódka pod nimi potrafi zdemdlić najbardziej
odpornych. Czy faceci są odporni na modę i swój wygląd? Czy
prawdziwy macho musi mieć brzuch jak piłka i zroszoną trzcinę pod
pachami?
    • oliwka65 Re: Moda warszawskiej ulicy 30.06.09, 13:53
      Dokładnie to samo spostżegłama dziś.Panowie dbajcie o siebie.
    • skiela1 Re: Moda warszawskiej ulicy 01.07.09, 01:36
      "Czy faceci są odporni na modę i swój wygląd? "

      Niektorzy sa,bo jezeli mezczyzna dba siebie to pewnie jest gejem albo jakims metrem.
Pełna wersja