Marquyu...

30.06.09, 19:25
Napisz,czy Cie nie zalało,Morawy ponoć pływają...
    • marguyu Re: Marquyu... 30.06.09, 20:16
      Nie . Nas nie zalalo.
      Nie pisze, bo od trzech dni jezdzimy, tj. wszyscy ci
      nordingwalkingowcy z rodzinami ktorzy nie pracuja lub maja urlopy,
      do zalanych i pomagamy sprzatac.
      Doszlismy do wniosku, ze jestesmy w formie, mamy kupe energi do
      wykorzystania wiec zamiast tracic ja na bieganie po rozmoklych
      lasach lepiej bedzie pomoc.
      Pierwszego dnia wzielam aparat ale nie zrobilam zadnego zdjecia, bo
      byloby mi wstyd w stosunku do ludzi, ktorzy wszystko stracili.
      Najgorsze jest to, ze kazdego dnia rano jest slicznie ale w
      okolicach pietnastej od nowa przychodzi burza i nowa obawa zaleje
      czy nie.

      Wynosimy z domow to co sie da, bawimy dzieci, myjemy, sprzatamy, i
      tak w kolko. Kazdy robi to co moze i umie.
      Wczoraj caly dzien zrywalam nieskazone powodzia czeresnie zeby
      ludziom uratowac choc czesc plonow.
      Najbardziej mi zal starych ludzi, ktorzy stracili doslownie wszystko.

      Zadziwila mnie organizacja i umiejetnosc wykorzystania rak do pracy.
      Wystarczylo, ze Mirek (szef naszego klubu) zatelefonowal do
      starostow poszkodowanych gmin a oni w ciagu pieciu minut umieli
      odpowiedziec gdzie i do czego najbardziej sie przydamy.
      No i jezdzimy kazdego dnia gdzie indziej. O gmine, wioske dalej.
      Jezdzimy na nasz koszt, niewielki zreszta, i odpowiedzialnosc.
      I tak uplywaja nam "wakacje" - gumiaki, zarcie do plecaka, woda i
      termos i jazda.
      • fedorczyk4 Re: Marquyu... 30.06.09, 20:42
        Brawo Uyu! Niczego mniejszego, nie spodziewałam się po Tobie, w
        tłumaczeniu dosłownym. W związku z nietrafionymi interpetacjami
        francuskich powiedzonek, pozwoliłam sobie od razu napisać po
        polsku.Polska wersja brzmi: niczego innego nie spodziewąłam sie po
        Tobiesmile
        Jeszcze raz brawo Uyu!
        • ewa9717 Re: Marquyu... 30.06.09, 21:45
          Kurde, jakie to piękne!!!
          • marguyu Re: Marquyu... 30.06.09, 22:37
            Nie mam szczegolnych zaslug. Po prostu tak wyszlo. Zadecydowala
            grupa. No i kierowaly nami "egoistyczne" pobudki ratowania
            ukochanego Jesenika. Tyle, ze to dosc daleko i z dojazdem kiepsko.
            Tam bylismy tylko raz. Wrocimy pozniej razem z Czeskimi Turystami
            oczyszczac szlaki jesli zajdzie taka potrzeba.
            Teraz, niestety, i w naszym regionie jest co robic.

            Jesli w takiej sytuacji moze sie cos podobac, to podoba mi sie ich
            pragmatyzm, spokoj i zupelny brak patosu. Pomimo kilkunastu ofiar
            nie ogloszono zaloby narodowej. Za to dzis poszkodowani dostali do
            reki pierwsze 20 tys. koron. Wszedzie widac zolniezy i duzo
            ciezkiego sprzetu do naprawy drog.
            My dzialamy w grupie ale jest takze wiele osob, ktore wsadzaja na
            ciezarowki meble, lodowki i inne wyposazenie i ruszaja w droge w
            ciemno. Zatrzymuja sie tam gdzie znajda kogos komu sie te sprzety
            przydadza, wyladuja i wracaja do siebie.
            Widzialam na wlasne oczy jak na srodku wsi zatrzymal sie dostawczy
            Renault i facet zapytal czy tu sa male dzieci, bo on ma kilkanascie
            lozeczek. Ludzie wzieli tyle ile potrzebowali, a on z reszta
            pojechal dalej. W aucie mial lozeczka i wode mineralna. Ladne,
            drewniane, nowiutkie lozeczka z materacykami. Nie wiem czy to byl
            ich producent czy wlasciciel jakiegos sklepu? Mial to dal. A
            starosta odfajkowal na liscie potrzeb, ze dzieci maja juz lozeczka i
            to wszystko.

            Dzis z przyczyn technicznych (nie miescimy sie do aut) wyjechalismy
            dosc pozno. Na szczescie nie bylismy daleko.
            Dali nam do czyszczenia przedszkole. Potem juz je tylko zdezynfekuja
            fachowcy i bedzie gotowe.

            Moze jeszcze pojedziemy raz czy dwa i na tym sie skonczy, bo ludzie
            tez maja wlasne zycie.
            Jutro bede chyba szorowala oltarze i koscielne lawki w slicznym
            starym kosciolku. Kto by pomyslal! wink
      • loczek62 Re: Marquyu... 01.07.09, 07:50
        Marguyu jesteś wzorem postawy w myśl maksymy "nie po słowach tylko po czynach
        sadzić Cie będą" Jestem pod wrażeniemsmile
        • dede43 Re: Marquyu... 01.07.09, 08:03
          Jestem pod wrażeniem. Brawo!!
      • agulaszek Re: Marquyu... 01.07.09, 09:59
        super! smile
        • orla43 Re: Marquyu... 01.07.09, 13:10
          w Polsce powodzianie maja dostac na poczatek 6 tys.zlotych,
          w Czechach 20tys.czeskich koron,jaki to przelicznik na zlotowki?
          • iryska2604 Re: Marquyu... 01.07.09, 17:14
            Jestem z Ciebie dumna! I choć jesteś tylko wirualną znajomą(a moze az)cieszę
            sie że Cie znam.
            Własnie sie dowiedziałam że mi zalało rodzine pod Jelenią Górą.Domu im nie
            zniszczy ale karpie siostrzeńca z jego stawów moga popłynać a wraz z nimi
            spodziewany zarobek.
            • marguyu Re: Marquyu... 02.07.09, 11:04
              6000 zl = 3525 Kc
              Oprocz tych 20 tys na poczatek, maja dostac po 150000 w przypadku
              utraty domu i dodatkowe 30000 w przypadku utraty mienia.
              Przygotowano takze specjalne pozyczki budowlane.
              Potrzeba jest duza, bo calkowitemu zniszczeniu uleglo prawie 500
              domow.

              Ira,
              bez przesady. Jetsem pewna, ze zrobilabys to samo. Tym bardziej, ze
              wszystko potoczylo sie bez zadnego nadecia i zbednego patosu.
              No i gdybys wiedzialao tym jak cierpialam zbierajac te czeresnie
              nie mogac nawet ich sprobowac, to zmienilabys zdanie. Nie moge
              jesc "kolorowo" bo jestem w trakcie ielenia zebow i wynik jest
              doskonaly, wiec szkoda mi bylo dla kilku czeresni stracic usmiech à
              la Redford smile
              Zreszta to juz koniec jezdzenia. Wszyscy jestesmy polamani i
              niedospani. A ten kosciolek doczyscilismy karcherem. Jest jak nowy smile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja