Dajcie nam prawo do związku

04.07.09, 16:25
Petycja o związki partnerskie. "Lesbijki i geje są obywatelami RP w tym samym
stopniu, co osoby heteroseksualne. W takim samym stopniu przysługuje im
również prawo do szczęścia".
wyborcza.pl/1,75478,6787984,Dajcie_nam_prawo_do_zwiazku.html
    • skiela1 LINK do petycji..ja podpisalam a Ty? 04.07.09, 16:55
      www.petycje.pl/petycjePodglad.php?petycjeid=4117
      • owsia Re: LINK do petycji..ja podpisalam a Ty? 05.07.09, 16:31
        Zaraz podpisze.
      • loczek62 Re: LINK do petycji..ja podpisalam a Ty? 05.07.09, 17:14
        I ja podpisałemsmile
        • prazanka44 Re: LINK do petycji..ja podpisalam a Ty? 05.07.09, 21:09
          Podpisałam.
    • agulaszek Re: Dajcie nam prawo do związku 05.07.09, 21:56
      zrobione smile
    • mabiwy Re: Dajcie nam prawo do związku 05.07.09, 23:04
      To tak naprawdę o co im chodzi, o faktyczne związki czy papierologię?
      • adir37 Re: Dajcie nam prawo do związku 06.07.09, 10:39
        mabiwy napisał:

        > To tak naprawdę o co im chodzi, o faktyczne związki czy papierologię?
        >




        Boisz się(nie zgadzasz) - nie podpisuj, ale nie dorabiaj do swojego strachu
        ideologii.
        W związkach heteroseksualnych też wyznajesz taką zasadę?


        • fedorczyk4 Re: Dajcie nam prawo do związku 06.07.09, 10:58
          adir37 napisał:

          > mabiwy napisał:
          >
          > > To tak naprawdę o co im chodzi, o faktyczne związki czy
          papierologię?

          Gdzie tu jest wyraz jakiegokolwiek starchu? Czysta nadinterpretacja.
          • adir37 Re: Dajcie nam prawo do związku 07.07.09, 09:24
            fedorczyk4 napisała:

            >
            > Gdzie tu jest wyraz jakiegokolwiek starchu? Czysta nadinterpretacja.
            >



            Strach przed wyrażeniem publicznie swojego zdania(takie, niby za, a jednak
            przeciw) dość charakterystyczne dla niektórych forumowiczów(co zresztą wyszło w
            dalszej dyskusji z Loczkiem).

        • mabiwy Re: Dajcie nam prawo do związku 06.07.09, 11:47
          ideologię ty dorobiłeś. Gybym miał boja, siedziałbym jak mysz pod
          miotłą. Zwyczajnie pytam.

          to odwracanie kota ogonem szczególnie do czegoś Ci potrzebne?
      • loczek62 Re: Dajcie nam prawo do związku 06.07.09, 12:23
        mabiwy napisał:

        > To tak naprawdę o co im chodzi, o faktyczne związki czy papierologię?
        >

        Jestem zadziwiony. IMHO Twoja erudycja jakoś diametralnie kłóci się z Twoim pytaniem i dlatego pomyślałem że to prowokacja, a nie faktyczna niewiedza....
        • mabiwy Re: Dajcie nam prawo do związku 06.07.09, 12:34
          zdziwienie ludzka rzecz, a ja nie czuję się zawstydzony smile Niewiedza
          nie jest wstydem, tę zawsze można uzupełnić. Ale przecież nie o to
          pytam. Jeśli chodzi o kwestie dziedziczenia, wspólnoty majątkowej,
          opieki itd, to przecież można zabezpieczyć je, jeśli jest myślenie o
          przyszłości (co by się nie zdarzyło) drugiej osoby w związku, bez
          względu na płeć czy preferencje. Tak, jak samo podpisanie aktu nie
          zapewnia szczęścia w związku, ani jego trwałości.
          • loczek62 Re: Dajcie nam prawo do związku 06.07.09, 12:42
            W takim razie odpowiedz mi (jeśli to takie łatwe) jaki "papierek" i u kogo muszę podpisa by lekarz poinformował mnie o stanie zdrowia partnera i nie robił żadnych fochów?
            • mabiwy Re: Dajcie nam prawo do związku 06.07.09, 14:42
              na początek, żeby było jasne ta sprawa jest mi obojętna, co
              znaczy, że ani jestem zwolennikiem ani przeciwnikiem zalegalizowania
              związków homoseksualnych. Ale rozumiem potrzebę formalnego
              uporządkowania spraw w związku dwojga osób, bez względu na płeć
              partnerów. Moje pytanie dotyczyło tytułu tego wątku, a jednocześnie
              artykułu i treści samego artykułu. Poza tym sądziłem,że zostanę
              zarzucony argumentami przez osoby zainteresowane. A odezwałeś się Ty.

              co do pytania - "papierek", coś na zasadzie dwustronnego
              upoważnienia, można podpisać u notariusza, rozrzerzając zadany przez
              Ciebie temat o na przykład dostęp do konta parnera/ki, wspólnotę
              majątkową, itd. Dobry notarisz sam podpowie jakie czynności dobrze
              uwzględnić w takim dokumencie. Jeśli natomiat ma nastąpić planowany
              pobyt w szpitalu lub w innej placówce medycznej wystarczy podać dane
              osoby, którą nalezy powiadomić o nagłych zmianach w stanie chorego,
              albo w obecności lekarza napisać tego typu oświadczenie. Takie same
              działania dotyczą osób hereoseksualnych pozostających w wolnych
              związkach.
              --
              bez bezsensu niczym sens
              jeszcze wciąż
              • skiela1 Re: Dajcie nam prawo do związku 06.07.09, 15:31
                mabiwy napisał:
                > co do pytania - "papierek", coś na zasadzie dwustronnego
                > upoważnienia, można podpisać u notariusza,

                Tak.
                To kwestia ceny tylko.Jednak teoria z praktyka nie zawsze chce isc w parze.

                Jeśli natomiat ma nastąpić planowany
                > pobyt w szpitalu lub w innej placówce medycznej wystarczy podać dane

                a co w przypadku nieplanowanego pobytu?
                przeciez oni nawet nie moga korzystac ze swoich ubezpieczen...

                a swiadczenia emerytalne..?


                Takie same
                > działania dotyczą osób hereoseksualnych pozostających w wolnych
                > związkach.

                Tak,ale to jest ich wybor.
                • mabiwy Re: Dajcie nam prawo do związku 07.07.09, 15:04
                  o jakiej cenie mówisz, skiela? Koszcie tego dokumentu? Zapewne nie
                  wyższy niż koszt rejestracji związku. A to nie jest teoria, to
                  praktyka par pozostających w konkubinatach. Jak to prawo jest
                  ezekwowane i respektowane, zależy przede wszystkim od osoby, której
                  to prawo jest przynależne .
                  Co zrobić w razie nieplanowanego pobytu w szpitalu, wypadku, czy
                  nawet nagłej śmierci? No, właśnie ku temu jest to notarialnie
                  potwierdzone oświadczenie woli.

                  korzystanie, ze swoich ubezbieczeń, świadczenia emerytalne -
                  dokładnie nie wiem o czym piszesz, czy z polskiego z z kanadyjskiego
                  punktu widzenia, ale tu rzeczywiście jest trochę trudniej, chociaż
                  niebeznadziejnie. Niektóre firmy ubezpieczeniowe np PZU proponują
                  ubezpieczenia w formie polisy, gdzie jako osobę upowaznioną możesz
                  wskazać dowolną, niekoniecznie spokrewnioną osobę. W II i III
                  filarze OFE także, można wskazać taką osobę. W ZUSie to chyba
                  niemożliwe, ale nie wiem.

                  Bardziej przekonuje mnie ostatnie zdanie Twojego postu. Pary homo
                  nie mają wyboru. I tu masz rację, póki przepisy prawa są takie jakie
                  są.

                  czepiam się jednak dalej tytułu wątku i artykułu. Związek tworzą
                  ludzie, i nikt, nikomu w przypadku takich preferecji prawa do budowy
                  i bycia w takim związku nie odbiera, a więc i do szcześcia.
                  Uwarunkowania prawne, to już inna para kaloszy. Rejstracja pewnie
                  ułatwiłaby nie jedno, można nawet zmieniła pozycję społeczną,
                  chociaż niekoniecznie, ale nie zmieniłaby sposobu patrzenia i
                  reakcji zdeklarowanych przeciwników. Może tym parom dałby by jeszcze
                  dodatkowy oreż w postaci zwrotu "mam prawo". Zwrotu bo teraz także
                  to prawo można mieć.
                  • skiela1 Re: Dajcie nam prawo do związku 07.07.09, 15:42
                    To znaczy ,ze polski homoseksualista ma prawo do renty albo emerytury po zmarlym
                    partnerze?
                    albo ma prawo korzystac z lepszego pakietu ubezpieczeniowego partnera?
                    Wystarczy,ze u notariusza to podpisze tak?

                    Czy Ty nie slyszales o sytuacjach kiedy to pomimo istniejacego testamentu (pisze
                    o konkubinacie) owdowialy partner" zostaje pozbawiony praw,nie tylko majatkowych.
                    Dobry adwokat (kwestia ceny)wygra kazda sprawe.
                  • skiela1 Re: Dajcie nam prawo do związku 07.07.09, 15:47
                    "Może tym parom dałby by jeszcze
                    dodatkowy oreż w postaci zwrotu "mam prawo". Zwrotu bo teraz także
                    to prawo można mieć. "


                    tak sie zastanawiam czy Ty sie oby z tego tematu nie nabijasz?
                    No ale masz prawo.
                    • mabiwy Re: Dajcie nam prawo do związku 07.07.09, 21:48
                      skiela1 napisała:
                      (..)
                      > tak sie zastanawiam czy Ty sie oby z tego tematu nie nabijasz?
                      > No ale masz prawo.

                      za "pozwoleństwo" dziękuję, ale na takie dictum brak mi słów, nie
                      mam odpowiedzi. Rozumiem,ze czytasz co i jak chcesz, zadajesz tylko
                      pytania retoryczne nie oczekując odpowiedzi. Zatem, the end.
          • loczek62 Re: Dajcie nam prawo do związku 06.07.09, 12:45
            mabiwy napisał:

            > Tak, jak samo podpisanie aktu nie
            > zapewnia szczęścia w związku, ani jego trwałości.

            Ale również nie podpisanie aktu również nie zapewnia szczęścia ani nie daje garancji na trwałośc.
            • mabiwy Re: Dajcie nam prawo do związku 06.07.09, 14:43
              zatem samo sformalizowanie w kontekście związku nie ma znaczenia.
              • prazanka44 Re: Dajcie nam prawo do związku 06.07.09, 23:00
                Sformalizowanie związku, czy to hetero czy homo ma znaczenie psycholo
                giczne: daje poczucie przekroczenia jakiejś granicy, podjęcia zobowią
                zań. To jest zapisane w takim czy innym świadectwie, kt-e można, choć
                niekoniecznie trzeba, komuś pokazać. Gdy wzięłam swój ślub cywilny,
                poczułam się kimś innym niż dzień wcześniej, wiedziałam, że wchodzę
                na nową drogę życia.
                Pewnie, że można te papierki zlekceważyć, ale większość ludzi chce
                przeżyć moment nowego początku, zdać sobie wyraźnie sprawę ze swych
                zobowiązań, przyjąć życzenia od znajomych i przyjaciół.
                • skiela1 Re: Dajcie nam prawo do związku 06.07.09, 23:07
                  Jakos watpie w to,ze ustawia sie kolejki do urzedu stanu cywilnego przez pary
                  homo,ale uwazam,ze powinni miec taka sama wolnosc wyboru jak pary hetero.
                • mabiwy Re: Dajcie nam prawo do związku 07.07.09, 15:17

                  z osobistymi odczuciami i potrzebami trudno dyskutować. Każdemu
                  czego innego potrzeba do przekroczenia progu. Rozumiem, że Ty i
                  tysiące innych osób potrzebuje takiego zapisu i obwieszczenia o tym
                  najbliższym. Ja także potrzebuje swoistego gleitu, nie po to żeby
                  założyć giezło albo wodze, ale żeby tę deklarację woli
                  przypieczętować równie dobrowolną przysięgą i zobowiązaniem, chociaż
                  to przecież jedynie symbol.

                  Czy jednak to sankcjonowane prawnie wstąpienie na tę nową drogę,
                  zmienia coś? Nie wiem, dla mnie niewiele jeśli już wcześniej zostało
                  powiedziane wszystko, co miało być powiedziane. Podobnie jak tzw.
                  odnawianie ślubów.

                  Inaczej trochę przedstawia się ta kwestia dla osób wierzących.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja