skiela1
06.07.09, 04:37
Bambino o kształcie mydła na patyku trzeba było jeść szybko. Inaczej lody
oddzielały się od swojego "kręgosłupa"
Lody to symboliczne dziecięce marzenie. Te nasze wspomnienia są dość jednolite
i niekoniecznie… dobre.
W zależności od wytwórcy lody miały nieco inny smak i różne opakowania.
Oferowano, czy raczej "rzucano", wówczas: kawowe, śmietankowe, owocowe oraz
mieszane. Najczęściej, przynajmniej w Krakowie, można było dostać kawowe, zaś
ku memu żalowi, najrzadziej o smaku owocowym.
www.rp.pl/artykul/2,328947_Jakie_w_PRL_krecono_lody.html
Truskawkowe

do dzisisiaj pamietam ten smak.
a teraz nabardziej lubie te od McDodzia