"Zmierzch" czyli historia pewnego uzaleznienia

09.07.09, 14:56
Co tu duzo mowic - od stycznia tkwie w uzaleznieniu. Piec tomow powiesci S.
Meyer przeczytalam juz trzykrotnie!
Uprzedzam, ze jest to proza dla nastolatek. Niezbyt ambitna literacko. Ja mam
lat 39, po filologii, wiec niby powinnam byc przeciwienstwem typowego fana
Zmierzchu. Niby. Kolezanka ze studiow ktorej pozyczylam pierwszy tom
zaznaczala, ze jest przeladowana praca i przez najblizsze dwa tygodnie nawet
nie zajrzy. Na drugi dzien dostalam sms 'wysylaj drugi tom priorytetem.
natychmiast." - a zaznacze ze tom pierwszy ma ok 500 stron i w zasadzie jest
chyba najkrotszy.
Komorke wyladowana mam zdjeciami wampirow z filmu. Cytaty pamietam praktycznie
w calosci.
Czy znacie ta ksiazke? /film warto obejrzec tylko i wylacznie jesli ktos
czytal ksiazke/
Pełna wersja