Miej oko na dysleksję

18.07.09, 05:47
Patrzenie nie dalej niż poza czubek własnego nosa – oto częsty powód
dziecięcych problemów z czytaniem i pisaniem. Zanim wybierzesz się do
psychologa, najpierw odwiedź z dyslektykiem optyka

Zaskakująco wiele dzieci, którym przypisywana jest dysleksja, zaburzenia
koncentracji bądź nadpobudliwość psychoruchowa (ADHD), ma problemy z
akomodacją oka i widzeniem obuocznym – mówi Kamila Waleszkiewicz, prezes
fundacji. – Niestety, większość nauczycieli, psychologów, pediatrów, rodziców,
a czasami nawet okulistów o tym nie wie.

www.przekroj.pl/cywilizacja_nauka_artykul,5096.html
    • ewa9717 Re: Miej oko na dysleksję 18.07.09, 07:20
      Popatrz, jaka jest kolejność: nauczyciele, psycholodzy, pediatrzy,
      RODZICE, a nawet okuliści. A w polskich warunkach wygląda to zwykle
      tak: dzieciak ma kłopoty z ortografią (a najczęściej ma, bo niczego
      nie czyta), więc mamuśka leci z nim do poradni zawodowo-
      pedagogicznej (nie pamiętam, jak się to dokładnie nazywa), gdzie
      bardzo szybko dostają zaświadczenie o DYS. No i o to chodzi. I taki
      pobłogosławiony zaświadczeniem uważa, że już nic robić nie musi,
      zero wysiłku, ma przecież papier. Oczywiście są prawdziwi
      dyslektycy. No a z leczeniem czegoklowiek, sama wiesz, jak u nas
      jest.
Pełna wersja