Zagubieni idole polskiego futbolu...

22.07.09, 15:37
Tak, tak, oni mieli swoje polskie pięć minut. I to jakie! Jeden
został królem strzelców, drugi uważał się za najlepszego piłkarza na
świecie, a trzeciemu tak się spodobało nad Wisłą, że został
Polakiem. Co dziś dzieje się z zagranicznymi gwiazdami ekstraklasy,
które wyruszyły na podbój świata?
sport.onet.pl/74318,1248685,2012289,,,wiadomosc.html
    • kriss67 Re: Zagubieni idole polskiego futbolu... 22.07.09, 15:49
      Czołemsmile

      Co zrobic, taki jest los sportowca. Jednemu sie udaje, drugiemu nie.

      Jak piłkarz znad Wisły ląduje w silnej lidze, z reguły wraca na
      tarczy. Albo tuła sie gdzies po krajach i ligach piłkarsko prawie
      nierozponawalnych. I jak sie okazuje, tyczy to i naszych rodzimych
      futbolistów, i tych którzy nad Wisłe przywędrowali.

      A przychodza do nas piłkarze słabi. I kółko sie zamyka.

      Zobacz kto w ostatnich latach zrobił wielką kariere na zachodzie.
      Stał sie ulubieńcem nowych kibiców. Widze trzech kandydatów: Panowie
      Jerzy Dudek, Artur Boruc i wschodzaca gwiazda Budesligi Jakub
      Błaszczykowski. A potem plaża, jak to powiadają...

      Pozdro
      Krzysztof
      • sibeliuss Re: Zagubieni idole polskiego futbolu... 22.07.09, 15:57
        kriss67 napisał:

        > A potem plaża, jak to powiadają...
        >
        Sęk w tym, że większość z nich nie umie nic innego robić, o
        normalnym życiu nie wspomnę.
        • kriss67 Re: Zagubieni idole polskiego futbolu... 22.07.09, 18:54
          Dlatego tak wysokie sa apanaże piłkarzy. Dorobek życia muszą
          uskładać do lat trzydiestu kilku.
Pełna wersja