sibeliuss
31.07.09, 10:38
Kolejna rocznica Powstania Warszawskiego i kolejna fala dywagacji i
osądów na temat słuszności bądź nie jego wybuchu. Czy my, potomni i
myślący we współczesnych kategoriach mamy prawo (i czelność) oceniać
słuszność decyzji ówczesnych dowódców. Nie żyliśmy wtedy, nie wiemy
jak sami zachowalibyśmy się w takiej sytuacji. Zapominamy, że
wówczas poczucie patriotyzmu, przynależności i dumy narodowej były o
niebo wyższe niż dziś. Czy wolno nam zarzucać ludziom, że ich zwryw
był bezsensowny, że z punktu strategicznego było to mniej lub
bardziej realne. My patrzymy w przeszłość wiedząc jak to się
skończyło, dla nich to była współczesność, często walka o byt i
przetrwanie. Czy posiadana przez nas wiedza upoważnia każdego z nas
do (często ostrej) oceny tamtych czasów?
Może warto czasami zastanowić się, czy my umielibyśmy dziś oddać
życie za wierność naszym ideałom? Czy my, współcześni mamy mocne
ideały, czy umiemy przy nich wytrwać? Czy mamy choć część wtedy
powszechnych cech jak lojalność, szlachetność i wytrwałość oraz
zanikające męstwo.