Prawdziwa perełka, a nawet biały kruk

04.08.09, 13:19

Prokuratura podtrzymała policyjny zarzut nawoływania do waśni narodowościowych wobec zatrzymanego w sobotę na Powązkach Mirosława B. On sam nie przyznaje się ani do tego, ani do grożenia prezydentowi RP. Został zwolniony, ale musi się stawiać na policji w ramach tzw. dozoru policyjnego.
O takich wynikach przesłuchania 54-letniego Mirosława B. w Prokuraturze Rejonowej Warszawa-Żoliborz poinformował prok. Radosław Skiba z Prokuratury Okręgowej w Warszawie.
Powiedział on, że prokuratura nie znalazła podstaw, by stawiać B. jakieś nowe zarzuty, a utrzymała zarzut postawiony mu przez policję. Z takim właśnie zarzutem B. dowieziono na przesłuchanie z policyjnej izby zatrzymań. Skiba nie ujawnił, jakie konkretne słowa były podstawą tego zarzutu, za który grozi do dwóch lat więzienia.
Skiba przyznał, że są rozbieżności co do tego, jakich słów miał użyć B. - Z relacji policji wynika, że ktoś go wskazał BOR jako grożącego prezydentowi, ale te osoby nie zostały przesłuchane - dodał. Nie chciał ujawnić, czy świadkowie ci będą w jakiś sposób poszukiwani.
Biuro Ochrony Rządu zatrzymało mężczyznę w sobotę na warszawskich Powązkach w okolicach pomnika Gloria Victis, gdzie odbywały się obchody rocznicy Powstania Warszawskiego z udziałem m.in. prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Jak podał rzecznik BOR kpt. Dariusz Aleksandrowicz, "według świadków" Mirosław B. "słownie znieważał prezydenta RP, wykrzykując pod jego adresem groźby karalne".
Policja twierdzi, że na razie brak jednak świadków zdarzenia. - Pracownicy BOR podczas przesłuchania stwierdzili, że oni nie byli bezpośrednimi świadkami tego wydarzenia i nie są w stanie wskazać żadnej osoby, która takim świadkiem była - powiedział rzecznik Komendy Stołecznej Policji nadkom. Marcin Szyndler.
BOR podało, że mężczyzna był poszukiwany przez policję. Ta sprecyzowała, że poszukiwano go w celu "ustalenia miejsca pobytu", a nie z powodów kryminalnych.

http://tinyurl.com/lr67zu

Już nawet pomijając dziwność i nietypowość sytuacji to w artykule znalazła się prawdziwa perełka.
Poszukiwany w celu ustalenia miejsca pobytu
smile
    • aiczka Re: Prawdziwa perełka, a nawet biały kruk 04.08.09, 16:03
      Rzeczywiscie sformułowanie jest niezręczne, ale w sumie trudno jest ładnie
      napisać, że ktoś jest poszukiwany, żeby wiadomo było gdzie przebywa (np. gdy
      jego rodzina zgłosiła zaginięcie albo władze muszą go o czymś powiadomić).
      "Ustalenie miejsca pobytu" to chyba jakiś standardowy prawniczy zwrot?
      Oczywiście jako "cel poszukiwań" brzmi zabawnie.
    • wawa.1 Re: Prawdziwa perełka, a nawet biały kruk 04.08.09, 17:36
      Szukam kogos,zeby ustalic miejsce pobytu.
      Zupelnie z sensemsmile
    • ave.duce Re: Prawdziwa perełka, a nawet biały kruk 04.08.09, 17:38
      Kaczyści chcieli zrobić "zadymę" i zrobili.
      Nie udało im się zyskać poklasku za buczenie i śpiewanie "Sto lat!", to taki zamachowiec byłby w sam raz. W odpowiednim miejscu i czasie. Przed wszystkim okazuje się, jak bardzo bohaterski jest Pan pRezydĘt który się słowom nie kłania wink

      Tylko znowu spartolili i groźny zamachowiec okazał się kolejnym humbugiem > może nie kryształowym, ale jednak obywatelem, a nie unabomberem.

      :p
Pełna wersja