kriss67
11.08.09, 15:52
Czołem
11 sierpnia 1984 roku prezydent Stanów Zjednoczonych, Pan Ronald
Reagan, pozwolił sobie na pewien żarcik:
" „Rodacy, miło mi oznajmić, iż podpisałem ustawę na zawsze
delegalizującą Związek Radziecki. Za pięć minut rozpoczynamy
bombardowanie” – te słowa wypowiedziane równo ćwierć wieku temu
przez prezydenta USA Ronalda Reagana zelektryzowały cały świat.
Natychmiast okazało się, że był to tylko żart Reagana w czasie próby
mikrofonu przed wystąpieniem radiowym nagrywanym na jego farmie
Rancho del Cielo.
Ryzykowny dowcip został nagrany, wiadomość wydostała się do
dziennikarzy i wybuchła medialna burza. Przeciwnicy polityki
zagranicznej Reagana triumfalnie ogłosili, że owo nagranie z 11
sierpnia 1984 roku dowodzi, iż przywódca USA ma wobec Związku
Radzieckiego agresywne zamiary i jest zacietrzewiony. Zwolennicy
twardej linii z kolei wskazywali, że żart rzeczywiście był
ryzykowny, ale dodawali, że system komunistyczny panujący w ZSRR
warto nazywać po imieniu – także takimi określeniami jak „imperium
zła”."...
I całośc:
www.rp.pl/artykul/9133,347225_Za_co_kochalismy_Ronalda_Reagana.html
Pozdro
Krzysztof