sibeliuss
21.08.09, 09:00
Była to wyjątkowa postać w środowisku wyścigowym i hodowlanym.
Andrzej Prądzyński pochodził z rodziny ziemiańskiej. Jako oficer
Wojska Polskiego (był porucznikiem w XIV pułku ułanów w Grudziądzu)
dostał się w 1939 roku do niewoli. W oflagu zaprenumerował
wydawnictwa niemieckie dotyczące hodowli oraz wyścigów, dzięki temu
wiedział, gdzie przebywają zrabowane z Polski konie.
www.zw.com.pl/artykul/1,394185.html