Dlaczego jesteśmy pazerni i nienasyceni?

26.08.09, 16:12
Choć świat powoli wydobywa się z kryzysu, my zamiast oszczędzać i
nie wydawać, mamy potrzebę gromadzenia. Potrzebujemy więcej
pieniędzy, ubrań na zapas i więcej jedzenia. O rzeczach
niematerialnych: jak poczucie bezpieczeństwa, stałość uczuć i
pewność w życiu - zapominamy. DUŻO to właśnie słowo, które nas teraz
zadowala.

www.dziennik.pl/kobieta/article436287/Dlaczego_jestesmy_pazerni_i_nienasyceni_.html
    • ave.duce My? 26.08.09, 16:18
      Pozdrawiam.
    • skiela1 Re: Dlaczego jesteśmy pazerni i nienasyceni? 26.08.09, 16:38
      jakos inaczej mi sie porobilo w ostatnich latach...

      malo kupuje (wylaczajac buty)a wiecej wyrzucam/oddaje rzeczy mi juz
      niepotrzebne/zagracajace/zabierajace mi tlensmile
      Nigdy nie gromadzilam,nigdy nie bylam pazerna a jednak troche sie tego nazbieralo.
      • dwa-filary Re: Dlaczego jesteśmy pazerni i nienasyceni? 26.08.09, 17:04
        Skielu, to dlatego, że zawsze znajdą się jakieś "przydasie"
        • skiela1 Re: Dlaczego jesteśmy pazerni i nienasyceni? 26.08.09, 17:09
          Te 'przydasie' dostalysmy w spadku po naszych Mamach.To byly takie czasy.
          • cieplanata Re: Dlaczego jesteśmy pazerni i nienasyceni? 26.08.09, 17:19
            Niestety tak jest, to pozostałość po mojej młodości, po latach osiemdziesiątych,
            gdzie się zdobywało i gromadziło. A to papier toaletowy, a to mydło, mięso,
            wędliny się mroziło bo w sklepach kolejki więc wszystkie kartki swoje i kupione
            od ludzi wykupywało się naraz.
            No i zostało mi, jestem chora jak nie mam pełnej lodówki, jak szafka w której
            trzymam ręczniki papierowe czy papier toaletowy "prześwituje" mam niestety ten
            nawyk a przecież nie jestem pazerna sad
            • skiela1 Re: Dlaczego jesteśmy pazerni i nienasyceni? 26.08.09, 17:27
              a ja wlasnie z tego powodu,ze Mama wszystko gromadzila,takie wlasnie przydasie
              ,nie tylko zapasy jedzenia,ale pudelka,pudeleczka,sloiki....wszystko moglo miec
              swoje zastosowanie.Jak wyrzucilam sloik po dzemie to mi tlumaczono,ze sie
              przeciez przyda (rodzice robili przetwory).
              Ja chyba dostalam awersji do gromadzenia.Produkty spozywcze kupuje na tydzien i
              'tyle o ile' mam w zamrazarce.
            • blondteaser Re: Dlaczego jesteśmy pazerni i nienasyceni? 26.08.09, 17:31
              Ja tez mam swira na punkcie lodowki, musi byc zawsze pelna! A to 500
              litrowa krowa wiec troche produktow tam musi byc zeby nie wygladalo
              ze gloduje, ha ha. Do tego zawsze na zapas kupuje papier toaletowy,
              proszek do prania i kosmetyki. Ostatnio dostalam hopla na punkcie
              zamrazalki, tez musi byc pelna!
              • skiela1 Re: Dlaczego jesteśmy pazerni i nienasyceni? 26.08.09, 17:38
                a ja wczoraj upieklam muffiny z resztek co mi w lodowce pozostalysmile
                Czyli 2 sczerniale banany,2 jajka, pol pojemniczka smietany,ktorej przydatnosc
                konczy sie...wczoraj,2 jogurty...

                Na sniadanie jak znalazlsmile
                • blondteaser Re: Dlaczego jesteśmy pazerni i nienasyceni? 26.08.09, 17:44
                  Powiem ci Skiela, ze z tych zczernialych bananow to najlepsze ciasto
                  bananowe wychodzi a pewnie muffiny tez..Latwiej je rozgniesc a i
                  wiecej smaku maja
    • dede43 Re: Dlaczego jesteśmy pazerni i nienasyceni? 27.08.09, 08:53
      Przestałam jakieś z pięć lat temu. Opakowanie papieru toaletowego, ręczników,
      itp kupuje, gdy wyjmuje do użytkowania ostatni z cztero- lub dwupaku (nigdy
      większe). Tak samo mydło. Pastę do zębów, szampon itp - gdy w używanym aktualnie
      opakowaniu pozostało mniej niż połowa. Proszek i płyny do prania - tez gdy się
      poprzednie kończą.
      Z bieżącym jedzeniem tez sobie daje rade: 2 plasterki szynki, 2 polędwicy, kilka
      plastrów sera żółtego, do 10 dkg pasztetu czy metki. Za dwa dni przecież sklepów
      nie zamkną i znowu będę miała świeżo pokrojone. Tylko mięso i owoce (w tym
      pomidory) kupuje na kg. Mięso przyrządzam od razu i mrożę gotowe danie. Przecież
      trudno upiec przyzwoita pieczeń z 40 dkg mięsa,a tyle to dla mnie dwa obiady.
      Tak więc piekę więcej i zamrażam w pojemnikach "na dwa obiady". Tak samo
      klopsiki, bitki, zrazy. Nawet leczo, sosy do makaronu. Nie lubię gotować, więc
      tą metoda mam trochę bardziej urozmaicone posiłki, niż gdybym te np 2 kg
      pieczeni jadła z mężem "do skutku". No i w nagrodę kilka dni w miesiącu bez
      gotowania, a z "normalnym" posiłkiem.
      • skiela1 Re: Dlaczego jesteśmy pazerni i nienasyceni? 27.08.09, 21:09
        > Przestałam jakieś z pięć lat temu. Opakowanie papieru toaletowego, ręczników,
        > itp kupuje, gdy wyjmuje do użytkowania ostatni z cztero- lub dwupaku (nigdy
        > większe). Tak samo mydło. Pastę do zębów, szampon itp - gdy w używanym aktualni
        > e
        > opakowaniu pozostało mniej niż połowa. Proszek i płyny do prania - tez gdy się
        > poprzednie kończą."

        To tak jak u mnie.
        Niestety mojego meza doprowadza to do...wybrania sie na zakupysmile)

        • dede43 Re: Dlaczego jesteśmy pazerni i nienasyceni? 28.08.09, 13:57
          skiela1 napisała:

          To tak jak u mnie.
          > Niestety mojego meza doprowadza to do...wybrania sie na zakupysmile)
          >

          Mój na szczęście na zakupowa fobię. Nie wchodzi nawet do sklepu, gdy go nie
          zmuszę. Ale nauczył się, że wyciskając resztki kremu do golenia, trzeba go
          wpisać na kartkę na lodowce (dyżurna).
          • marguyu Re: Dlaczego jesteśmy pazerni i nienasyceni? 28.08.09, 15:48
            Robie dokladnie tak samo jak dede; jest nas tez tylko dwoje i takze
            po wielu latach ciezkiej pracy pedagogicznej nauczylam meza robic
            zakupy i zapisywac co trzeba kupic.
            smile
    • zwierze_futerkowe Re: Dlaczego jesteśmy pazerni i nienasyceni? 28.08.09, 22:13
      sibeliuss napisał:

      > Choć świat powoli wydobywa się z kryzysu, my zamiast oszczędzać i
      > nie wydawać, mamy potrzebę gromadzenia. Potrzebujemy więcej
      > pieniędzy, ubrań na zapas i więcej jedzenia. O rzeczach
      > niematerialnych: jak poczucie bezpieczeństwa, stałość uczuć i
      > pewność w życiu - zapominamy.

      Nie ma w tym żadnej sprzeczności. Więcej pieniędzy i więcej zgromadzonych
      zapasów równa się większe poczucie bezpieczeństwa i większa pewność/stabilizacja
      w życiu. Nie samymi uczuciami człowiek żyje, niestety...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja