Zaczęli bić w autobusie....

27.08.09, 00:29
Około godziny 1.30 w nocy trzech pijanych mężczyzn bez powodu zaatakowało w
nocnym autobusie pasażera. Bójkę postanowili dokończyć na przystanku przy
Rondzie Waszyngtona.

Jak się okazało w nocnym autobusie jadącym z centrum miasta pasażer został
zaatakowany i bez powodu pobity przez trzy młode osoby. Zaczęło się od tego,
że jeden z kilkuosobowego towarzystwa krzyknął, że można by pobić stojącego
obok człowieka. Chwilę później słowa przerodziły się w czyny. Kopnięcia i
uderzenia padały z każdej strony. W efekcie ofiara została wyciągnięta na
przystanek przy Rondzie Waszyngtona.

www.przystanekpraga.pl/artykul.php3?i=1411
czegos tu nie rozumiem...
a kierowca tak sobie prowadzil autobus i udawal,ze niczego nie widzi?
a pozostali pasazerowi, gapili sie w okna?
czy kierowca nie powinien zatrzymac autobus i wezwac natychmiast policje...?
    • jaaniaa Re: Zaczęli bić w autobusie.... 29.08.09, 18:49
      "czegos tu nie rozumiem...
      a kierowca tak sobie prowadzil autobus i udawal,ze niczego nie widzi?
      a pozostali pasazerowi, gapili sie w okna?
      czy kierowca nie powinien zatrzymac autobus i wezwac natychmiast policje...? "

      Znieczulica,obojetnosc.
      • marguyu Re: Zaczęli bić w autobusie.... 30.08.09, 01:05
        Taaak...
        kierowca i inni obojetni to pewnie byli ci sprytni i pewni siebie.
        • pia.ed Re: Zaczęli bić w autobusie.... 30.08.09, 08:13
          Istnieje mozliwosc, ze w nocnym autobusie ofiara i napastnicy
          byli jedynymi pasazerami.
          Natomiast kierowca mial OBOWIAZEK natychmiast zareagowac.
          W jaki sposob zalezy od sytuacji, ale na pewno nie poprzez wlaczenie
          sie do bojki!
          Chyba, ze byl bylym bokserem, lub dorabial sobie jako ochroniarz i
          znal chwyty obezwladniajace ...

          Powinien zadwonic na numer alarmowy policji, a napastnikow
          chwilowo "obezwladnic"
          np. poprzez kilkakrotne gwaltowne zahamowanie autobusu.
          Lezacy na podlodze napastnicy mieliby mniejsze pole do popisu wink
          Jesli w poblizu byl komisariat, powinien skierowac sie w tym
          kierunku, bo to byla sytuacja wyjatkowa.

Pełna wersja