Niska samoocena polskiego pracownika

03.09.09, 10:27
Nie jesteśmy pewni swoich umiejętności, i choć boimy się utraty
pracy, to biernie na nią czekamy. Wietrząc podstęp, oraz aby uniknąć
ewentualnych rozczarowań, na wszelki wypadek nawet do sukcesów
podchodzimy pesymistycznie.
www.tvn24.pl/-1,1617684,0,1,jestesmy-beznadziejni-konsekwentnie,wiadomosc.html
    • cieplanata Re: Niska samoocena polskiego pracownika 03.09.09, 10:40
      A jak mam się nisko nie oceniać, gdy pomimo tego,że wiem, ze jestem fachowcem, mam odpowiednie wykształcenie, odpowiedni staż pracy - dość długi, ogromna ilość kursów dokształcających, to słyszę w pracy od szefa, że moja robota jest głupia i głupia stażystka lepiej to zrobi pracuje jako Główna księgowa juz od 20 lat i to zawsze w spółkach prawa handlowego, zmieniałam firmy (bardzo rzadko) nie dlatego, ze sie nie nadawałam ale dlatego, ze mnie inna firma podkupiła. Do obecnej firmy przeszłam przez kilkuetapowy konkurs, który trwał około 5 miesięcy. Wydawało mi się, że jestem dobra, ze jestem fachowcem miałam bardzo wysoką samoocenę, a tu jeden za przeproszeniem "dooopek" który miał szczęście i miał forsę więc założył spółkę i miał znów szczęście, bo trafił na grupę fachowców, którym sie chciało chcieć. Ci fachowcy już poodchodzili, zabierając ze sobą najlepszych klientów, których sami zdobyli, ja zostałam, bo mnie sie już nie chce chcieć, bo chcę ze swoją dobrą pensją przebidować do emerytury.
      • sibeliuss Re: Niska samoocena polskiego pracownika 03.09.09, 11:10
        Ocena naszej pracy jest zmienna. Okazuje się banalna przy rozmowie o
        podwyżce płacy i niezwykle istotna, gdy chcemy iść na dłuższy urlop.
Pełna wersja