Dodaj do ulubionych

pomysł w dyrekcji i grona pedagogicznego w

IP: *.aster.pl 08.09.09, 20:19
gimnazjum mojego dziecka

zapisano w statucie szkoły
strój ma być jednolity, bez napisow, kropek, pasków .....
kolory obowiązujące; czarny, biały, szary, granatowy, brąz.

czy to nie jest jakieś szaleństwo? i czy powinno się z tym walczyć?
Obserwuj wątek
    • verdana Re: pomysł w dyrekcji i grona pedagogicznego w 08.09.09, 20:25
      JHesli ten zapis pojawił się teraz - to oznacza, ze rodzice musza
      kupic nowy komplet garderoby - wiec trzeba walczyc.
      Jesli np. pod koniec zeszlego roku szkolnego - mają prawo.
      W szkole mojego syna tez pojawił sie taki zapis - koszulki maja być
      jednolite. Nastepnego dnia klasa mojego syna przyszła w najbardziej
      odjechanych bluzach, jakie miala. Dyrekcja - rozsądni ludzie -
      usmiała się i machnęła ręką.
            • kkokos Re: pomysł w dyrekcji i grona pedagogicznego w 08.09.09, 21:18
              > a poza tym strasznie trudno kupić coś bez napisu, bez znaczka, bez
              logo:(

              to akurat święta prawda.

              w gimnazjum córki mojej koleżanki jest w statucie zapis o zakazie
              noszenia bluz z kapturem. oczywiście nie przeczytały statu pod tym
              kątem składając papiery i we wrześniu był problem. większośc bluz w
              sklepach kaptury miała - no a jak nie miały, to wściekle różowe były
              lub miały z przodu jakieś cudawianki, co to nastolatka uważała za
              obciachowe :)

              może w szkole są jakieś problemy wychowawcze, z którymi dyrekcja
              sobie nie radzi, więc będzie się mogła wykazać choć na tym polu?
              • verdana Re: pomysł w dyrekcji i grona pedagogicznego w 08.09.09, 21:49
                Nadgorliwość jest gorsza od faszyzmu...
                A moze zrobic jednak cos takiego, jak w szkole mego syna. Przyznam,
                ze podobala mi się i postawa mlodzieży (przyszli ładnie, nie
                wyzywajaco, ale nieregulaminowo ubrani) i dyrekcji, ktora zamiast
                ich ukarac, uznała, ze chyba mieli rację i ze szkoła jest - badż co
                bądż- dla mlodziezy.
          • joa66 Re: joa66 09.09.09, 10:35
            Logo to problem mojego syna, bo on raczej jest "no logo".

            Mimo wszystko uważam, że to i tak lepsze niż mundurki.
            • nchyb Re: joa66 20.09.09, 19:35
              też uważam, że lepsze od mudndurków.

              U syna są mundurki w formie granatowego swetra, ewentualnie można
              nosić stonowane ciuchy (koszulki polo, swetry, bluzy, t-shirty w
              granatach, bieli, szarościach czerni). Gładkość u nas oznacza brak
              krzykliwych napisów, fotek zespółów muzycznych itp. Drobnych kilka
              pasków strojowi nie przeszkadza. Przy braku mundurka niezbędna jest
              tarcza szkolna. W dni letnie preferowany brak mundurków ale za to
              biała koszulka polo z tarczą.
    • menodo Re: pomysł w dyrekcji i grona pedagogicznego w 09.09.09, 14:12
      > czy to nie jest jakieś szaleństwo? i czy powinno się z tym walczyć?

      Ja bym probowala walczyc a na poczatek bym odmowila wplaty na rade rodzicow w
      zwiazku z ponoszeniem dodatkowych kosztow na ciuchy.
      Bo przeciez wiaddomo, ze dzieci beda tez chcialy miec normalne ubrania zeby
      wygladac jak dzieci.
      • joa66 Re: pomysł w dyrekcji i grona pedagogicznego w 09.09.09, 14:49
        Prawdę mówiąc ja odbrałam te wymagania jako pewnego rodzaju
        wskazówki a nie rygorystycznie wymagany strój. Nie wyobrażam sobie,
        żeby nauczyciel zakwestionował np. następujący strój ucznia: czarne
        jeansy i koszula w szare prążki (=paski)

        Pomijam fakt, kto by tak chciał chodzić ubrany, ale teoretycznie
        jest to niezgodne z przepisem.
        • ratyzbona Re: pomysł w dyrekcji i grona pedagogicznego w 09.09.09, 15:26
          A mnie zdumiewa że szkoły zamiast koncentrować się na prawdziwych
          problemach wychowawczych tworzą nowe. Dlaczego strój czarny szary czy
          granatowy miałby być lepszy niż kolorowy? Rozumiem zakaz noszenia
          bardzo wyzywających strojów ale na Boga co do nauki ma to czy bluza
          ma kaptur czy nie? Rozważałam to na różne sposoby - najczęściej
          pojawia się argument że do pracy będą się musieli ładnie ubierać - no
          ale to dopiero przyszłość i ich własny wybór. Dziś w szkole w której
          mam praktyki nauczyciel powiedział mi że cieszy się że ludzie mają
          własny styl bo ma pięć klas i bez tego by ich pozapominał
          • kkokos Re: pomysł w dyrekcji i grona pedagogicznego w 09.09.09, 15:50
            ale na Boga co do nauki ma to czy bluza
            > ma kaptur czy nie?

            podejrzewam, ze chodziło o ukrywanie twarzy przed kamerami szkolnego
            monitoringu przy jakichś niecnych postępkach - bo inaczej nie umiem
            tego wytłumaczyć

            Dziś w szkole w której
            > mam praktyki nauczyciel powiedział mi że cieszy się że ludzie mają
            > własny styl bo ma pięć klas i bez tego by ich pozapominał

            ha, no własnie.
          • nchyb Re: pomysł w dyrekcji i grona pedagogicznego w 20.09.09, 19:43
            > bardzo wyzywających strojów ale na Boga co do nauki ma to czy
            bluza
            > ma kaptur czy nie?

            przypomina mi się odcinek serialu Seven Heaven sprzed wielu lat.
            Córka pastora, ta z głową pełną loczków (nie pamiętam imienia,
            starsza od bliźniaków w każdym razie) szła do szkoły podstawowej.
            Już na początku zapowiedziano - żadnych kapturów i czapeczek
            bejsbolowych noszonych daszkiem do tyłu. Z kulturą gangów ulicznych
            im się kojarzyło. Więc zakazali. A u nas z czym kaptury się kojarzą?
            Hip-hop i Peja moze?...
            • verdana Re: pomysł w dyrekcji i grona pedagogicznego w 20.09.09, 19:57
              A moze z tym, co wisi w sklepach na wieszaku i praktyczne jest w
              dodatku?
              Mniej kojarzenia, wiecej myślenia - to dobre haslo dla grona
              pedagogicznego niektorych szkół.
              Mnie się mundurki tez kojarzą i to wcale niedobrze... Czarne stroje -
              toż to satanizm, panie tego. Brązowe? A koszulki to w jakim kolorze
              nosili tacy niesympatyczni panowie? O czerwieni boję sie wspominać.
              Granatowe, toz to jak policja i to granatowa do tego:-)
              A nago jakos nie wypada...
                • myszmusia Re: pomysł w dyrekcji i grona pedagogicznego w 21.09.09, 05:22
                  > A czy jesteście za całkowitą swobodą w stroju szkolnym i liczycie na
                  > minimalne chociazby poczucie przyzwoitości u młodzieży czy może
                  > jednak szkoła powinna zakreślić jakieś ramy?

                  jakby domy rodzinne znały takie ramy to byłaby szansa,ze młodziez tez by znała zasade,że nie wszystko wszedzie pasuje
                  Niestety patrzac na ulice kiepsko z tym;-) czyli niestety jak ktos sam nie potrafi to trzeba mu powiedziec co tak po staromodnemu mówiac "wypada".

                  A co do bluz - i głodkich t-shirtów - bez przesady przynajmniej w miastach gdzie sa sieciówki;-) ostatnio musialam czegos dosc intensywnie szukac i widziałam,ze bez wiekszego problemu mozna dostac i bluzy i swetry i t-shirty zupełnie gładkie
                  • Gość: nchyb Re: pomysł w dyrekcji i grona pedagogicznego w IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.09, 06:46
                    > jakby domy rodzinne znały takie ramy to byłaby szansa,ze młodziez
                    tez by znała
                    > zasade,że nie wszystko wszedzie pasuje
                    > Niestety patrzac na ulice kiepsko z tym;-)

                    nie trzeba patrzeć na ulicę, wystarczy spojrzeć na posiedzenie sejmu
                    i to samo widać...

                    > A co do bluz - i głodkich t-shirtów - bez przesady przynajmniej w
                    miastach gdzi
                    > e sa sieciówki;-) ostatnio musialam czegos dosc intensywnie szukac
                    i widziałam,
                    > ze bez wiekszego problemu mozna dostac i bluzy i swetry i t-shirty
                    zupełnie gła
                    > dkie
                    Mam podobne wrażenie. W sieciówkach w nawet tak małym mieście jak
                    moje gładkie rzeczy są i to wcale nie w najwyższym pułapie cenowym.
                    W ciuchbudzie też się znajdzie. Z tym, że moim zdaniem, tak jak ktoś
                    wyżej wspomniał, to powinny być ogólne ramy i jeden czy dwa paski to
                    nie powinie być grzech. Ja jestem za ogólnymi ramami. Chociaż wierzę
                    w mądrość młodzieży. A wyjątki znajda się wszędzie...
                    • myszmusia Re: pomysł w dyrekcji i grona pedagogicznego w 21.09.09, 07:42
                      > nie trzeba patrzeć na ulicę, wystarczy spojrzeć na posiedzenie sejmu
                      > i to samo widać...

                      częściej widze ulice niz posiedzenie sejmu;-)

                      . Z tym, że moim zdaniem, tak jak ktoś
                      > wyżej wspomniał, to powinny być ogólne ramy i jeden czy dwa paski to
                      > nie powinie być grzech. Ja jestem za ogólnymi ramami

                      ja tez - tylko naprawde duzo młodziezy nie ma komletnie świadomosci tych ram niestety.

                      A co do ubioru - jezeli cos jest wpisane w regulamin szkoły i ktos idzie do tej szkoły to ma zapozac sie z regulaminem - i wiedziec na co sie decyduje.A jezeli cos jest dopisywane czy zmieniane to powien byc okres przejsciowy na dostosowanie.


                      Chociaż wierzę
                      > w mądrość młodzieży.

                      tak ogólnie to ja tez;-) ale patrzac na okolice niektórych gimnazjów to ta madrosc zdecydowanie niestety nie dotyczy większości;-)przynajmniej jesli mowa o wyglądzie (i nie mam na mysli tych nieszczesnych kaptórów - to niestety czestno jest totalne bezguście)
                      • nchyb Re: pomysł w dyrekcji i grona pedagogicznego w 21.09.09, 08:22
                        >
                        > patrzac na okolice niektórych gimnazjów to ta madr
                        > osc zdecydowanie niestety nie dotyczy większości;-)przynajmniej
                        jesli mowa o wy
                        > glądzie (i nie mam na mysli tych nieszczesnych kaptórów - to
                        >niestety czestno jest totalne bezguście)

                        Mam syna w gimnazjum, współpracuję z kilkoma gimnazjami więc tam
                        bywam i w dodatku moja firma jest tuż przy jednym gimnazjum.
                        Nie wierzę, by moje miaso było wyjątkowe. Jest pewnie przeciętne,
                        jak i wszystkie inne. I ja tam nic takiego złego nie widzę. Nie ma
                        bezguścia. Ale jest inny gust niż dorosłej, statecznej pani. To sa
                        szaleństwa młodości. Wcale nie gorsze niż w latach 70-tych, 80-tych
                        czy wczesniejszych czy późiejszych.
                        Jak patrzę na zdjęcia ze szkoły z uśmiechem sobie myślę - ale
                        bezguście. Ale to był gust na poziomie nastolatków. I teraz to co
                        współczesne nastolatki prezentują - to jak najbardziej do nich w
                        większośc pasuje. Poza wyjątkowymi sytuacjami nie widzę wystających
                        brzuchów, stringów na plecach. Częściej top widzę u ok. 20 latek niż
                        młodszych. Ale to są wyjątki. A reszta odpowiednio do trendów,
                        możliwości kieszeni. Ale nie jest to dla mnie bezguście totalne. Ot,
                        taki wiek. Większość z tego wyrośnie. Tak jak i większość ich mam i
                        tatusiów wyrosła...
                        • myszmusia Re: pomysł w dyrekcji i grona pedagogicznego w 21.09.09, 08:39
                          > Nie wierzę, by moje miaso było wyjątkowe.

                          to chyba nie kwestia miasta a konkretnych okolic w konkretnym mieście. ja dosc mocno zauwazam róznice w ubiorze i własnie te stringi i gołe pepki i mikro mini;-)i makijaz ostry u 13, 14 latek.Nie mówia zeby nie uzywac kosmetyków ale tez tego trzeba sie nauczyc;-)

                          zalezy koło której szkoły sie przechodzi.i wcale nie chodzi o to zeby to były ciuchy jak dla statecznej pani.zreszta stateczna pani tez moze ubierac sie ciekawie, modnie i nie nudno;-)
                            • myszmusia Re: pomysł w dyrekcji i grona pedagogicznego w 21.09.09, 09:23
                              > rolą szanownych mam jest nauczyć dziecię makijażu,doboru
                              > stroju,namiastki elegancji,szeroko rozumianej kultury,taktu i wielu
                              > innych.

                              ale jest duzo mam ktore tego same nie potrafia i tez sa takie jak to okresliłes

                              "Jak to jest to
                              > widać,słychać i czuć"


                              . i wtedy takie "ramy" narzucone przez szkole moga próbowac co nieco pokazac, niektórym moze to pomoze.
                              • Gość: menodo Re: pomysł w dyrekcji i grona pedagogicznego w IP: *.adsl.inetia.pl 21.09.09, 09:48
                                W szkole mojej corki ramy sa dosc ogolne. Nikt nie ingeruje w indywidualny styl
                                ubioru. Kto chce moze emo, punkiem, hippisem, "metalem" albo "bananem" itd.
                                ALE - spodnice/sukienki maja byc do kolan, zakryte ramiona i rzecz jasna
                                brzuchy, na nogach rajstopy , dlugie spodnie (takze chlopcy).
                                Jakos nikt nie protestuje, z tym ze to juz liceum.

                                W gimnazjum na wlasne uszy slyszalam wypowiedz matki, ktora domagala sie, aby
                                pozwolono jej corce nosic bluzeczki na ramiaczkach, poniewaz "corka sie poci" i
                                "uwielbia dekolty"...Wiec poczucie "przyzwoitosci" to rzecz wzgledna i chyba
                                lepiej,by szkola nakreslala jakies jej ramy.
                              • claratrueba do bena 21.09.09, 10:23
                                Drogi benie, bardzo razi Cię niestosowny strój, wulgarny język. Jednocześnie
                                nazywasz ludzi "gnojstwem" i to nie razi Cię wcale. Jakieś podwójne standardy?
                                Dom powinien wpoić pewne zasady "stosownego stroju" makijażu itp. Ale w czym
                                bluza z kapturem jest bardziej niestosowna niż bez? W czym niestosowne są paski
                                czy logo? I zdziwiłbyś się jak wiele młodzieży wybitnej, z którą miałam do
                                czynienia wyróżniała się mocno niekonwencjonalnym strojem i fryzurą. Fakt nie
                                był to styl "tirówka" czy "młody bandyta" ale te skóry, dredy, czarne paznokcie
                                też "strawne dla szkoły nie były. A teraz szkoły tych "dziwolągów" mają na
                                swoich stronach jako reklamę- olimpijczyków, naukowców.
                                • Gość: ben Re: do bena IP: 80.48.4.* 21.09.09, 15:28
                                  do tych pseudodorosłych należy odnosić się "bezpośrednio" i
                                  traktować w zależności od zachowania i wieku.Zachowują się jak
                                  zachowują i traktuję małolactwo,gó...arzerię,gnojstwo i jak jeszcze
                                  nazywając-z góry.To nie są żadni partnerzy/rki,to jest
                                  cwane,rozwydrzone małolactwo i ich "dumni"rodzice.Wymówki można
                                  produkować na tony,każde usprawiedliwienie dobre.
                      • morekac Re: pomysł w dyrekcji i grona pedagogicznego w 21.09.09, 10:28
                        A co do ubioru - jezeli cos jest wpisane w regulamin szkoły i ktos
                        idzie do tej
                        > szkoły to ma zapozac sie z regulaminem - i wiedziec na co sie
                        decyduje.A jezel
                        > i cos jest dopisywane czy zmieniane to powien byc okres
                        przejsciowy na dostosow
                        > anie.

                        Też się z tym zgadzam. Bo jeśli wybiera się szkołę i wie się o
                        regulaminie ubraniowym - ok. Co innego, jeśli w 1.09 ludzie się
                        dowiadują, że decyzją rady z dnia 31 sierpnia od jutra przychodzą w
                        stroju jednolitym: bez aplikacji, bez kapturów, bez prążków, ciapków
                        i innych dupereli. Człowiek może po prostu nie mieć w czym przyjść
                        do szkoły - rodzic zaś po prostu mogą być bez kasy, bo np. 28
                        sierpnia kupili dziecięciu ubranie na nowy rok szkolny: bluzę z
                        kapturem, i kilka t-shirtów: 1 czerwony, drugi w paski, trzeci - w
                        kropki, czwarty ma wielki napis sławiący NY itp.
                        • verdana Re: pomysł w dyrekcji i grona pedagogicznego w 21.09.09, 19:31
                          A ja sie dodatkowo zastanawiam - po co szkole chce się tworzyć
                          zupełnie nieistotne pole walki i przepychanek z uczniami? W mojej
                          szkole dziewczynom nie wolno było nosić spodni. Awantury były
                          codzinnie. I po co? To jest akurat taki wiek, ze należaloby
                          zarezerwować dyscyplinę i działania wychowawcze na rzeczy naprawde
                          istotnie, a nie pilnować koloru bluz.
                                • Gość: ben Re: pomysł w dyrekcji i grona pedagogicznego w IP: 80.48.4.* 22.09.09, 07:54
                                  czy owe szorty lub spodenki gimnastyczne są tak
                                  ładną,estetyczną,modną częścią stroju,że aż trzeba w niej
                                  przychodzić do szkoły i aż rodzic musi jej bronić.Zapewne szorty
                                  służyły jako pretekst do usunięcia z klasy przeszkadzającego
                                  ucznia.Teraz będzie bicie piany o bezpieczeństwo/dobrze,że bidulek
                                  pod samochód nie wszedł/.Zadziałał brak doświadczenia katechety i
                                  nerwy.Teraz rodzic będzie chciał postawić na swoim bo przecie to on
                                  jest podatnikiem i do tego mocnym byyznesmenem.Były mundurki
                                  źle/choć to rodzice uzgadniali szczegóły wyglądu/,nie ma też
                                  źle.Jest jeszcze sposób-totalny luz i po miesiącu pokazanie
                                  tej "małpiarni"rodzicom.Ciekawe refleksje.
                                • Gość: menodo Re: pomysł w dyrekcji i grona pedagogicznego w IP: *.adsl.inetia.pl 22.09.09, 10:28
                                  joa66:
                                  "Pomijając głowny temat artykułu...czy nikt nie widzi różnicy między
                                  szortami a spodenkami gimnastycznymi? "

                                  Nie wiem kiedy ostatnio bylas na polskiej prowincji...Ja w ciagu tych wakacji
                                  bylam w kilku malych miasteczkach...I wiesz, tam w "spodenkach gimnastycznych" i
                                  koszulkach - nie wiem jak to nazwac, takich - "szybkoschnacych" - mlodzi chlopcy
                                  chodza na co dzien, w niedziele przywdziewaja te bardziej markowe, np. z wielka
                                  lyzwa nike z przodu, wiec z kosciola wychodza cale druzyny siatkarzy i
                                  koszykarzy...Bylam tam w czasie wakacji, ale nie sadze, aby ci chlopcy jakos
                                  zmienili swoj styl ubraniowy w zwiazku z rozpoczeciem roku szkolnego...Zwlaszcza
                                  ze ciagle jest przeciez lato!

Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka