Dodaj do ulubionych

żeby nie tylko o nauce- bal gimnazjalisty!

IP: *.aster.pl 09.09.09, 08:16
co sądzicie o takiej imprezie? czy wszystkie szkoły organizują?
Mój syn póki co mówi,że się nie wybiera:)
Obserwuj wątek
      • Gość: menodo Re: żeby nie tylko o nauce- bal gimnazjalisty! IP: *.adsl.inetia.pl 09.09.09, 10:05
        U mojej corki byl. Kosztowal 100 zl od osoby plus sukienka, buty etc. - ale
        poniewaz chciala isc to zaplacilam.
        Polonez na sali gimnastycznej - pani dyrektor w trosce o dobro parkietu
        nakazala przykryc podloge jakimis paskudnymi czarnymi matami, o ktore ciagle sie
        ktos potykal.
        Rodzice w roli policjantow - kontrola plecakow w obawie przed wniesieniem
        ostrych narzedzi, alkoholu czy innych uzywek..."Monitoring" toalet - zeby
        mlodziez nie robila tam czegos zakazanego...
        Dyskoteka - moje dziecko stwierdzilo ze jesli ktos lubi glosne dicho to OK.
        Za te 100 zl rzeczywiscie mozna sie bylo najesc do woli kanapek, chipsow, zimnej
        pizzy - i popic hoop-cola.

        Moze w przypadku malych szkol takie imprezy maja sens, albo w liceach, gdzie nie
        ma obawy przed ekscesami dresiarzy - natomiast w gimnazjalnych molochach jest
        to przedsiewziecie obarczone duzym ryzykiem zaistnienia zwyklego obciachu.
        • ratyzbona Re: żeby nie tylko o nauce- bal gimnazjalisty! 09.09.09, 15:31
          E tam - ja miałam taką imprezę i było całkiem przyjemnie. nie
          zapominajcie że teraz życie imprezowe większości nastolatków nie
          wygląda tak różowo jak to malują - nie ma miejsca w domu ( większość
          jednak mieszka w mieszkaniach), do klubów jeszcze nie wpuszczają a
          poza tym większośc osób się uczy i ma dodatkowe zajęcia więc piątek
          wieczorem ma wolne jakieś pięć osób w klasie. Moim zdaniem taka
          impreza o ile nie jest przeładowana może być bardzo miła a dla każdej
          16 latki to prawdziwe przeżycie móc kupić sobie prawdziwą sukienkę na
          taką imprezę.
          • nchyb Pamiętam swój bal... 11.09.09, 19:35
            Na koniec podstawówki, wtedy jeszcze 8 klasy. Po 15 lat mieliśmy,
            był czerwiec, kasztany jeszcze gdzieniegdzie kwitły. Impreza szumna,
            mimo kryzysu i pustek na półkach, sukienki szyte z terowych pieluch
            i farbowane, gdzieniegdzie ciuchy z komisu. Mieliśmy po 15 lat,
            czuliśmy się tacy dorośli...

            Może jakiś staruszek myślał, że to przerost formy nad treścią, dla
            nas był to pierwszy wspaniały bal. A potem około północy
            spacerowaliśmy nad odrą, czerwcowe noce bywały ciepłe. Miłe te
            wspomnienia.
            Jeżeli w szkole syna będzie pomysł imprezy, będę całą sobą za...

            Mieliśmy po 15 lat, przed nami całe życie, czuliśmy się tacy
            dorośli. A dzisiejsi gimnazjaliści najczęściej kończąc szkołę są o
            rok od nas starsi. Nie sądzę, by byli bardziej infantylni od nas.
            Zasługują na zabawę kończącą ten etap życia.
    • asdaa Re: żeby nie tylko o nauce- bal gimnazjalisty! 12.09.09, 20:31
      moja córka miała czerwcu.. ściepa - 60 zł + ubranie wg gustu. Bal w wynajętej
      sali bankietowej (profesjonalna ochrona!), jeden ciepły posiłek, przekąski do
      wyboru, muzyka też wg różnych gustów. Zabawa zaplanowana od 17.00 do 24.00, a że
      było fajnie przedłużono do 1.00. Mnóstwo wspomnień, zdjęć i opowieści do dzisiaj.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka