Dodaj do ulubionych

policealna - dczy warto?

IP: *.play-internet.pl 06.07.13, 22:31
Myślę, że tytuł pozostaje jeszcze w temacie forum, zakładam go trochę na zlecenie koleżanek, a trochę dlatego, że sama jestem ciekawa :-) Wiem, że jest tu sporo doświadczonych na rynku pracy osób.

Jedna z warszawskich szkół policealnych prowadzi dwa kierunku za darmo - administrację i rachunkowość. Nie wiem, czemu akurat te dwa - pewnie są stosunkowo tanie w prowadzeniu (brak stołów do masażu, "pracowni do eliksirów" i innych takich), może mają jakieś dopłaty. Moje koleżanki na humanistycznych studiach, spanikowane brakiem perspektyw, zaczęły zastanawiać się nad pójściem zaocznie do takiej szkoły. Wchodzą w grę tylko te darmowe kierunki. Pytanie brzmi: czy jest sens? Czy ktoś będzie w ogóle uwzględniał taki dyplom? Czy tytuł technika jakoś się liczy na rynku? Może któraś z użytkowniczek jest księgową i miała praktykantów z takiego przybytku? Ogólnie: co myślicie?

PS Ja sama zastanawiam się nad grafiką DTP, ale ten kierunek jest już płatny, więc muszę to kilka razy dobrze przemyśleć.
Obserwuj wątek
      • morekac Re: policealna - dczy warto? 07.07.13, 08:13
        Oj, niekoniecznie. Szczerze mówiąc nawet do prostego klepania faktur lepsza jest osoba mająca jakie takie pojęcie, co to dt, ct i VAT.
        Jeśli ta administracja to coś w stylu 'sekretarka' to nie musi być to zły pomysł. Pod jednym wszak warunkiem - dziewczyny znają biegle języki.
        • Gość: lu Re: policealna - dczy warto? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.07.13, 10:50
          Jesli ktos jest na studiach humanistycznych i mysli o szkole polucealnej 2,5 letniej jak mniemam, to nadal uwazam, ze szkoda tego czasu. Bo taka wiedze, mozna przyswoic wlasnie pracujac sobie na kawalek etatu w biurze. Moja kolezanka pracujaca jako sekretarka, po pracy szla na 2 godziny do biura rachunkowego, zeby poznawac tajniki. Po roku byla juz na tyle obcykana, ze zmienila prace i potencjalnego pracodawce nie interesowal dyplom tylko doswiadczenie.

          Przy okazji przestrzegam, przed zajeciem sie ksiegowoscia tylko dlatego ze to zawod dajacy bezpieczenstwo (firmy powstaja, padaja, ale na to miejsce przychodza inne), to praca zmudna i stresujaca i jesli kogos to nie interesuje, to bedzie meczarnia :-) wiem co mowie :-)
    • joa66 Re: policealna - dczy warto? 07.07.13, 09:56
      Moim zdaniem to "czy warto" zależy przede wszystkim od tych koleżanek. Czy one naprawdę są zainteresowane księgowością, czy przeglądały programu nauczania? Czy chcą się dalej rozwijac w tym kierunku? Czy w rozmowie z ewentualnym pracodawcą powiedzą "Nie dostałam się na budownictwo, to poszłam na polonistykę, a potem się okazało, ze nie ma pracy dla humanistów. No to jak zobaczyłam darmowe studium księgowości to je skończyłam, oto dyplom".

      Ja naprawdę rozumiem ograniczenia finansowe studentów, ale czy nie lepiej iść zmywać gary w jakiejś knajpie przez 3 miesiące i zapłacić za coś co nas interesuje i jednoczesnie daje więcej szans na rynku pracy?

      Zakładając jednak, że ta dziedzina interesuje te osoby, to na pewno powinny i sprawdzic poziom szkoły i uzbroić się w żelazną konsekwencję. Na pewno to potrwa parę lat zanim zdobędą niezależność.

      I jeszcze jedno - każda nowa umiejętność i wiedza jest cenna.

      p.s. Wokół mnie jest sporo , upraszczając, "humanistów" dających sobie dobrze radę na rynku pracy - i dla własnego syna mam jedną radę, przeraźliwie banalną - word i excel na maxa. Nie takie "pitu, pitu" tylko naprawdę biegłość. To jako absolutna podstawa.
      • Gość: hawa.etc Re: policealna - dczy warto? IP: *.play-internet.pl 07.07.13, 11:18
        > Ja naprawdę rozumiem ograniczenia finansowe studentów, ale czy nie lepiej iść
        > zmywać gary w jakiejś knajpie przez 3 miesiące i zapłacić za coś co nas interes
        > uje i jednoczesnie daje więcej szans na rynku pracy?

        No, to właśnie nie chodzi o zainteresowania, jak się zdążyłam zorientować. Interesować może Leśmian i dialogowość u Bachtina, ale jeść coś trzeba - taka jest logika potencjalnych kandydatek. Inne kierunki to kosmetologia, technik farmacji, asystentka stomatologiczna, czyli zajęcia typowo usługowe, a tu chodzi o coś, co można wdrożyć bez "marnowania" tych kilku lat studiów.
        Ja wolałam zapłacić za kolejną specjalność zawodową na polonistyce, ale rozumiem chęć poszerzania sobie pola manewru i też jestem ciekawa, co z tego wyniknie?

        Co do finansów... 250 zł miesięcznie to sporo dla kogoś, kto przyjechał na studia do innego miasta, dlatego studenci szukają rozwiązań "bezbolesnych".
        • joa66 Re: policealna - dczy warto? 07.07.13, 11:33
          W rachunkowości i tak Leśmian "się zmarnuje".

          Ja nawet nie mam myśli szczególnych pasji rachunkowych, tylko pewien rodzaj temperamentu. I to dotyczy każdego z wymienionych przez Ciebie kierunków. Na przykładzie: ja nie mogłabym być księgową, tabelki i rubryki doprowadzają mnie do nerwicy. Jestem jednak w stanie wyobrazić sobie pracę w sklepie z herbatą, dokształcanie się w tej branży, zostanie hurtownikiem herbacianym;). Mimo, że w obu przypadkach "Leśmiany" są zmarnowane.

          I druga sprawa, którą poruszyłaś - "humanista" (i nie tylko) tym lepiej sobie radzi zawodowo i finansowo im więcej rzeczy potrafi "koło siebie" zrobić. Znajomość podstawowej księgowości na pewno może się przydać.
          • Gość: hawa.etc Re: policealna - dczy warto? IP: *.play-internet.pl 07.07.13, 11:52
            Wydaje mi się, że chodzi o coś innego - Leśmian zmarnuje się tak czy inaczej, jeżeli nie zostanie się doktorem leśmianologiem ;)

            Ale jednak praca w biurze jest - w świadomości społecznej - jakoś tam spójna ze studiami. Każdymi właściwie. Praca kosmetyczki nie jest.

            Nie wiem, ja tam się na księgową nie nadaję i już wolę w weekendy wykładać proszki w Rossmanie, ale to są porządne dziewczyny po porządnych, najczęściej najlepszych w okolicy liceach - mają ładne zeszyty, ładne świadectwa, sesje zdane bez poprawek, perfekcyjne paznokcie, czyste domy. Na pewno i z rachunkami sobie poradzą

    • Gość: agatka_s Re: policealna - dczy warto? IP: *.dynamic.chello.pl 07.07.13, 10:16
      Czy warto, to zależy co te dziewczyny chcą przez to osiągnąc,

      Jeśli chodzi o załapanie się w jakimkolwiek biurze np na stanowisku asystentki itp na pierwszą prace, to pewnie to może pomóc, ale też niekoniecznie, to raczej kwestia szczęscia, i troche tego jak dana osoba się prezentuje niż co tam mam w cv na tym etapie. Jeśli myślą o karierze w zawodzie związanym z finansami, to będzie po takim czyms bardzo trudno bo zetkną się z konkurencją osób po studiach, osób które już w czasie studiów pracowały "w zawodzie", brały udział w różnego rodzaju wolontariatach, praktykach, itp.

      Ja chyba raczej bym się skupiła na zaplanowaniu co się chce robic, i dopiero potem zastanawiała się jakie kursy, jakie dodatkowe rzeczy mogą zmaksymalizowac szanse na realizacje tego planu. Przy czym plan może też zakładac "przez 5 lat biore z rynku co dają, a w tym czasie robie X,Y, Z", to nie musi byc od razu "chce zostac księgową, wiec nic co nie jest ofertą dla księgowych nie biore". Ale jednak jakiś plan zarysowany powinien byc. Choc oczywiscie życie płata nam czasem figle i czasem rzeczy toczą się kompletnie inaczej niż zaplanowalismy i to też ten plan powinien uwzględnic ;-) Tak swoją drogą pracodawcy cenią spójną wizje w CV, a posiadanie tysięcy kursów i miliona kierunków "bo się dało" wcale taką spojna historią nie jest. To tak jak z elegancją czasem mniej (ale w punkt) znaczy lepiej.
      • morekac Re: policealna - dczy warto? 07.07.13, 10:44
        Tak swoją drogą pracodawcy cenią spójną wizje w CV, a posiadanie tysięcy kursów i miliona kierunków "bo się dało" wcale taką spojna historią nie jest

        Cóż, nie wszystkie trzeba wymieniać...
        • Gość: agatka_s Re: policealna - dczy warto? IP: *.dynamic.chello.pl 07.07.13, 10:57
          Tylko troche czasu szkoda na coś co się potem ukrywa.

          To troche jak z polskimi aktorami, są tacy co robią wszystko i koncert poprowadzą i w reklamie wystąpią, i teleturniej jakiś i zatańczą i zaśpiewają, a do tego pełno ich w każdym szmatławcu, a są tacy którzy nie rozdrabniają się na głupoty, może nie odnoszą sukcesu (cokolwiek ten sukces znaczy) w pierwszych 5 latach ale zawsze na końcu wypływają. To samo powinno byc i z młodymi ludzmi w innych zawodach. Praca dla pieniędzy jako kelner czy na zmywaku, to nie powód do wstydu pod warunkiem że są to środki do osiągania zamierzonego celu, no ale taki cel trzeba sobie wpierw zdefiniowac i umiec przekonac pracodawce ze własnie taki cel się realizuje. Mądre i przemyślane podejście do swojego życia jest dużo bardziej przekonywujące niż milion kursów i doktaratów od czapy. Poza tym naprawde szkoda czasu no coś co nas nie bawi, nie kręci, tylko dlatego ze to jest za darmo.
          • Gość: hawa.etc Re: policealna - dczy warto? IP: *.play-internet.pl 07.07.13, 11:22
            > Tylko troche czasu szkoda na coś co się potem ukrywa.

            No tak, ale czy taki kurs księgowości nie pomógłby tak ogólnie w życiu? W prowadzeniu firmy, w pracy w małym przedsiębiorstwie, gdzie trzeba być trochę człowiekiem-orkiestrą, bo pracowników mało? Nie mówię tu od razu o zostawaniu główną księgową i rzucaniu pracodawców na kolana swoim cudownym, wszechstronnym CV.
            Tak się zastanawiam tylko.
            • Gość: agatka_s Re: policealna - dczy warto? IP: *.dynamic.chello.pl 07.07.13, 11:36
              Może by pomógł a może nie...W życiu wszystko pomaga, zawsze jest jakimś nowym doświadczeniem, szczególnie to sie widzi z perspektywy czasu ;-)

              Ale zawsze jest kwestia wykorzystania czasu który mamy. Pewnie perfekcyjna znajomosc języka, albo posiadanie jakiegoś unikalnego uprawnienia są więcej warte, niż liźnięcie księgowosci, która dodatkowo pewnie malo z rzeczywistoscią ma wspólnego. Nie znam programów szkół policealnych, ale nie sądze aby wiedza tam zdobywana dawała jakiekolwiek rzeczywiste umiejętności, bo tych to nawet po studiach finansowych się nie ma i trzeba zaczynac od samego dołu i mozolnie konfrontowac to co było uczone na studiach z tym jak to jest naprawde (a naprawde to za kolorowo w księgowości nie jest, dopóki się nie przekroczy jakiegoś etapu i nie jest się wybitnym specem np od konkretnego programu księgowego np SAP, albo z konkretnym doświadczeniem np w konkretnym rodzaju społek np z branży reklamowej itp, ale to zabiera 10-15 lat, do tego momentu to żmudna, nudna i trudna praca). Jeśli ktoś marzy o księgowosci to najlepszą szkołą bedzie dział audytu w firmach typu KPMG, PWC itp (cały czas ogłaszaja nabór na praktyki, ja jestem na takim fanpagu FB i widze jak cały czas są takie oferty), tam i nauczą i dadzą dobre pojęcie o różnych typach pracy własnie z księgowoscią, no i super to wyglada w CV, na pewno lepiej niż tytuł technika księgowości.
              • tinywee Re: policealna - dczy warto? 07.07.13, 11:59
                agatko piszesz:

                'Praca dla pieniędzy jako kelner czy na zmywaku, to nie powód do wstydu pod warunkiem że są to środki do osiągania zamierzonego celu...'

                A jeżeli są to elementy zbierania doświadczenia życiowego, po prostu? W sensie: jak będę prezesem, będę mogła powiedzieć: wiem, jak to jest w różnej pracy, bo zapieprzałam na zmywaku/ścieliłam łóżka w hotelu/zbierałam truskawki w pcimiu, londynie i innej barcelonie, i dzięki temu mam szerszą wiedzę o świecie i to mi pomaga lepiej zarządzać?

                (już nie mówiąc o 'mówieniu dzien dobry ochroniarzowi' z dzisiejszej swiątecznej, choć a) chyba kuczyński przesadza, b) nie bierze się to z braku doświadczenia przy pracach prostych, tylko bardziej chyba z domu)
                • joa66 Re: policealna - dczy warto? 07.07.13, 12:19
                  Znajomy, który zajmował się rekrutacją nie mógł zrozumiec dlaczego niektórzy młodzi ludzie wolą nie wpisać nic rubryce doświadczenie zawodowe niż wpisać McDonalda. A przecież, jak mówił, miałbym dowód na to, że ta osoba stawiała się regularnie do pracy, wykonywała swe obowiązki, nie porzuciła pracy i nie została z niej wyrzucona. I to już jest dla mnie informacja.
                • Gość: Agatka_s Re: policealna - dczy warto? IP: *.devs.futuro.pl 07.07.13, 12:50
                  Tak to sa doswiadczenia zyciowe, sama takie mam, i wlasnie o tym pisalam ze specjalnie z perspektywy czasu okazuje sie ze wszystko, nawet co w danym momencie wydaje nam sie glupie i ponizej naszych kwalifikacji gdzies po wielu lat procentuje.

                  Tylko ze to sa prawdy zyciowe i one nijak sie maja do rekrutacji. Jak pracodawca widzi mloda osobe po studiach to nie oczekuje ani wiedzy, ani umiejetnosci, ale oczekuje jakiegos ogarniecia, czyli na tym etapie jakiejs spojnosci w wyborach, jakiejs mysli przewodniej, pomyslu na siebie. Powiem szczerze konsekwentny humanista, na dodatek robiacy dobre wrazenie podczas spotkania ma wieksza szanse niz ktos kto porobil milion kursow ktore ze soba nie maja nic wspolnego, a na dodatek nie obroni czemu w zasadzie te kursy robil. Taka postawa pokazuje ze taka osoba jest bezwolna i kompletnie nie ma pomyslu na siebie, a to kiepsko rokuje.
              • Gość: hawa.etc Re: policealna - dczy warto? IP: *.play-internet.pl 07.07.13, 12:01
                Dziękuję, bardzo konkretna odpowiedź.

                Nawet jeśli pomysł jest nie najlepszy, to chcę go trochę bronić i nakreślić tło - studenci spoza Warszawy są w o tyle słabej sytuacji, że nie mogą sobie pozwolić na bezpłatną pracę, która dla humanistów jest w tej chwili podstawowym sposobem zdobywania doświadczenia zawodowego. O ile ja w wakacje mogę sobie pójść za darmo do wydawnictwa i być popychadłem, bo kosztuje to tylko mój czas, to dziewczyna spod Lublina inwestuje w swoją bezpłatną pracę grubą kasę - na jedzenie, na mieszkanie (z którym jest problem, bo wszyscy wyjeżdżają i lokal drożeje), komunikację miejską. Stąd chęć poszukiwania różnych dróg rozwoju.
    • kasia_piet Re: policealna - dczy warto? 08.07.13, 19:39
      GRAFIKA DTP - nie warto absolutnie.
      Ja jestem grafikiem dtp. Bezrobotnym. Jak wieeeele moich znajomych.
      Zajęcie tylko dla młodych (jesteś młoda, ale jesteś kobietą:)) młodzi mężczyźni preferowani - 24 h, 48 i więcej h ciągiem w agencjach reklamowych. Ok czterdziestki kobieta jest już dinozaurem. Jak ja.
      Praca w redakcjach gazet - nie ma szans, szlag je trafia.
      Wolny strzelec - jest ich do diabła i trochę, walczą jak lwy o zlecenia, stawki ciągle lecą więc w dół. Żeby być wolnym strzelcem absolutnie nie wystarczy kurs dtp, trzeba znajomości mnóstwa programów graficznych na obu platformach, łącznie z animacją i znajomością poligrafii.
      Istnieją studia graficzne dtp, zespół szkoł poligraficznych też kształci operatorów dtp od lat.
      Po kursie nie umie się NIC.
      A ja się przekwalifikowuję... jak mnóstwo moich znajomych.
    • joanisia Re: policealna - dczy warto? 15.10.20, 14:59
      ja po policealnej pracę znalazłam, więc zawsze będe polecać taką opcję, co nie dyskredytuje studiów ani nic, wiem, że ludzie często nawet łączą te dwie rzeczy i dają radę. Sama robiłam akurat masażystę w cosinusie i było za darmo, ale jakieś "budżetowości" nie czułam, spoko było.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka