Wybór liceum-trochę chaotycznie

21.02.09, 11:16
W chwili kiedy podjełam decyzję o wyborze podstawówki dla syna i
kontynuacji gimnazjum w tej samej szkole, odpadło mi wiele
problemów, bo: szkoła ma wysoki poziom, syn ma czas na
zaintersowania, atmosfera w szkole jest świetna i wartości tam
przekazywane są zgodne (mniej więcej) z moimi. Niestety , liceum tu
juz nie ma i za dwa lata staniemy przed wyborem.

Najbardziej zależy mi na tym, żeby syn po prostu lubił chodzic do
szkoły. Niestety nie mam znajomych ze starszymi dziećmi i moja
wiedza o liceach ogranicza się do informacji z mediów, plotek,
dyskusji na forach. Byc może dlatego mam skrzywione spojrzenie,
ale..czasami sie obawiam, że w szkołach o tak zwanym niższym
poziomie , na porządku dziennym zdarzają się sytuacje typu "kosz na
smieci na głowie nauczyciela". Nie boję sie tego "niższego poziomu"
jako takiego, bo dziecko mam inteligentne i ciekawe świata.

Jego dotychczasowe wyniki dają nadzieję, że i tak da sobie radę w
liceum bardzo dobrym, ale czy da sobie radę z wyścigiem szczurów?

Krótko mówiąc...jak wybrać dobre liceum..
    • klemens.strozynski Co powinno ważyć przy wyborze liceum 21.02.09, 13:22
      joa66 napisała:

      > Najbardziej zależy mi na tym, żeby syn po prostu lubił chodzic do
      szkoły.

      Myśl taka przewijała się już wczesniej w różnych wątkach, ale joa66
      sformułowała ją wprost - i warto nad tym podyskutować. Gdyby ułożyć
      cechy pożądanej dla dziecka (naszego, tego konkretnego, nie
      jakiegoś "uśrednionego")szkoły - ciekawe, jaka byłaby kolejność?
      Może spróbujemy to zrobić?
      Pozdrawiam i liczę na aktywność.
      • verdana Re: Co powinno ważyć przy wyborze liceum 21.02.09, 13:51
        A może zapytac syna?
        Prawde mowiac rozumiem doradzanie dziecku przy wyborxe liceum,
        natomiast nie wybieranie za mlodego człowieka, chyba że sa jakieś
        problemy. Natomiast zdolny, ciekawy świta mlody czlowiek powinien
        sam pochodzic na dni otwarte, popytac znajomych. Od razu startuje z
        lepszego punktu - na ogół woli się chodzić do szkoly przez siebie
        wybranej.
        Corka sama wybrała licea, wbrew temu, co ja o tym sadzilam. Sama
        odrzuciła propozycję lepszego liceum na rzecz gorszego 9tym razem
        zgodnie z tym, co uwazslam za sluszne).
        I byla zadowolona.
        • joa66 Re: Co powinno ważyć przy wyborze liceum 21.02.09, 16:38
          Nigdzie nie pisałam, że chcę wybrać liceum za syna :);)

          Zresztą z niezaleznym charakterem syna..mało możliwe.

          Chciałabym po prostu MIEĆ ZDANIE na ten temat...jak szukac dobrego
          liceum. To chyba nic złego?;)

          A co do pytania eksperta. Nie wiem czy sa uniwersalna definicja
          szkoły, do której lubi chodzić młodzież. Mogę pisac tylko o tym, co
          mój syn lubi w swojej szkole i pewnie chciałby to mieć i w liceum:

          -pasja i...poczucie humoru nauczycieli
          -szacunek dla ucznia
          -ciekawe zajęcia
          -fajni koledzy , a przynajmniej kilku (ale to raczej przypadek)
          -i powtórzę..dużo humoru w szkole


          Ja ze swej strony dodałabym bezpieczeństwo (o którym mój syn raczej
          nie myśli, bo chyba uważa to za rzecz oczywistą)
    • agatka_s Re: Wybór liceum-trochę chaotycznie 21.02.09, 19:12
      Ja "wybieralam" gimnazjum dla syna rok temu. Dla mnie bylo to
      przede wszystkim bardzo skomplikowane przedsiewziecie logistyczne.
      System (jesli mozna wogole mowic o systemie) rekrutacji do
      gimnazjum, jesli dziecko nie ma ochoty isc do rejonowego jest moim
      zdaniem bardzo skomplikowany i jesli chce sie do tego podejsc na
      powaznie, czyli rozwazyc kilka opcji wymaga wysilkow ktorych
      przecietny a nawet ponad przecietny 6-klasista nie jest w stanie
      samodzielnie wykonac. Stad ja w te rekrutacje bylam zaangazowana.
      Nie podejmowalam decyzji ostatecznie, ale bardzo w tym procesie
      uczestniczylam (mysle ze syn w 99% kierowal sie moimi radami, aby na
      koncu podjac 1% wlasna ciut inna od mojej rekomendacji decyzje).

      Liceum, to moja wielka nadzieja, na to ze juz tak osobiscie
      angazowac sie nie bede musiala. Warszawski system jest na tyle
      przejrzysty i 3-klasista to juz nie 6-klasista, wiec mam nadzieje ze
      ja tu za duzo do roboty miec nie bede.

      Co oczywiscie nie oznacza ze nie bede sie szkolami interesowac, ze
      nie bede zbierac informacji o szkolach (tak robilam z gimnazjami),
      ze nie bede konfrontowac roznych zaslyszanych tu i tam "wiesci
      gminnych" (zamierzam tez pochodzic na spotkania informacyjne w tym
      roku i pewnie przyszlym, nawet pop to aby sobie budynki poogladac,
      popatrzec jak to wyglada w praktyce).

      Natomiast co do samego wyboru.

      Wybor Liceum to chyba przede wszystkim wybor ukierunkowania. Ja mam
      nadzieje ze mojemu synowi w ciagu tych najblizszych lat jakas
      orientacja sie juz wyrobi (na razie jest tak ciut od lasa do
      sasa...).

      Nie wiem czy w przypadku Warszawy jest sens martwic sie "poziomem"
      liceum. Ja zakladam ze pierwsze 25 z rankingu Perspektyw to dobre
      szkoly, ktore spokojnie przygotuja do matury takiego osobnika jak
      moj syn, nie mam tu zadnych watpliwosci.

      Stad jako kryterium bedziemy pewnie przyjmowac to jak uczone sa
      interesujace przedmioty, jaka "atmosfera" panuje w szkole, jak
      szkola jest zlokalizowana (odpadaja wszystkie ktore nie sa na linii
      metra), no i pewnie dla syna istotne bedzie jak zdecyduja koledzy
      (no coz ja mam takie "stadne" dziecko).

      Ja oczywiscie mam szczescie bo moje dziecko uczy sie dobrze i w
      zasadzie poza Staszicem (matrix), wszystkie licea sa pewnie dla
      niego osiagalne (mowie to dzis kiedy syn jest w pierwszej klasie,
      majac nadzieje ze nic mu sie nagle nie odmieni i nie zacznie nagle
      szkoly olewac).

      Wyscig szczurow. A co to jest ? Ja dotad nie spotkalam sie z tym w
      praktyce, mimo ze moj syn chodzi do ktorejs bardzo dobrej szkoly.
      Nie wiem czy ten wyscig szczurow toi nie taki potwor z Loch Ness-
      wszyscy o nim mowia ale nikt go nie widzial.

      W naszym gimnazjum (przy Liceum) dzieciaki sa fantastyczne i
      nauczyciele tez. Mimo ze to sa same ambitne, pracowite i z
      wymaganiami stawianymi przez rodzicoe dzieciaki, klasa jest super.
      Sa kolezenscy, empatyczni i naprawde fajni. Moj syn wlasnie wrocil
      z tygodniowej bialej szkoly (no normalnie on jest zakochany w tej
      swojej szkole)-jest poprostu entuzjastycznie zadowolony ze szkoly, z
      klasy, ze wszystkiego-mimo ze nauki ma duzo, mimo ze nauczyciele sa
      wymagajacy i nie maja zadnych skrupolow aby tym pioatkowym i
      szostkowym w podstawowce dzieciom stawiac jedynki i dwojki.

      Jesli to jest wyscig szczurow, to ja jestem jak najbardziej "na tak"
      • kkokos Re: Wybór liceum-trochę chaotycznie 21.02.09, 20:56
        > Ja zakladam ze pierwsze 25 z rankingu Perspektyw to dobre
        > szkoly, ktore spokojnie przygotuja do matury takiego osobnika jak
        > moj syn, nie mam tu zadnych watpliwosci.

        hm, ja podejrzewam, że w takim mieście jak warszawa, gdzie liceów jest około 80,
        nawet pierwsze 45 przygotuje do matury dobrze.
    • kkokos Re: Wybór liceum-trochę chaotycznie 21.02.09, 21:27
      poprawcie mnie, jeśli to tylko moje wrażenie
      ale jak tak przeglądam strony internetowe liceów, to większość wygląda, jakby
      kandydat już w momencie wyboru szkoły musiał wiedzieć, co będzie studiował. to
      już nie jest prosty, ogólny podział na cztery profile, tylko znacznie węższe
      ścieżki: "dla przyszłych studentów prawa", "dla chcących studiować zagranicą" itd.
      jakieś egzotyczne połączenia matematyki i historii (kurczę, w mojej
      humanistycznej klasie nikt nie lubił matmy)

      jak patrzę na swoje dziecko, nie bardzo wierzę, że za dwa lata będzie już
      budował sobie ścieżkę kariery (i dobrze, 16-latek, który to robi, to dla mnie -
      poza ewidentnymi przypadkami superzdolności w jakiejś dziecinie - wynaturzenie).
      ale takich rodziców, którzy wraz ze swymi dziećmi te ścieżki kariery planowali
      już przy wyborze liceum - co charakterystyczne, mówimy o uczniach szóstkowych,
      których szóstki w gimnazjum okupione były gigantyczną pracą, a niekoniecznie
      wynikały ze zdolności.

      no właśnie, czy wy też tak planujecie? czy teraz takie czasy, że tak trzeba? czy
      też wystarczy wciąż w wieku lat 16 wiedzieć, że się woli polski od matmy lub
      biologię i chemię od polskiego?
      • agatka_s Re: Wybór liceum-trochę chaotycznie 21.02.09, 21:57
        My nie ustalamy zadnych sciezek kariery, bo narazie moj syn ma taki
        metlik w glowie co go bardziej pociaga czy ta przyslowiowa
        matematyka, czy co innego ze to i tak nie ma zadnego sensu.

        Gdyby byla szkola o specjalizacji F1, to wtedy nie mialby problemu z
        wyborem !!!!

        Moj syn wie tylko na 100% czego nie chcialby-nic z biologia !!! Co
        i tak uwazam za sukces, ze chociaz tyle wie.

        Ale masz racje, ta specjalizacja juz na etapie koncowki gimnazjum,
        jest obecna. To chyba wymusza system rekrutacji na studia. Jesli
        dzieciak nie zdecyduje juz w gimnazjum jakie przedmioty kiedys
        bedzie zdawac na maturze jako rozszerzone, to zminiejsza sobie
        szanse na zdanie na kiedys wybrany kierunek. Nie wiem czy to jest
        pozytywny aspekt systemu rekrutacji na studia, ktory akurat co do
        idei ze to matura jest egzaminem wstepnym mi sie podoba.
        • kkokos Re: Wybór liceum-trochę chaotycznie 21.02.09, 22:31
          systemu rekrutacji na studia, ktory akurat co do
          > idei ze to matura jest egzaminem wstepnym mi sie podoba.

          kurczę, no i znowu się nie zgadzamy :)
          uważam, ze system matura plus osobny egzamin był dużo lepszy. i matura była
          mniej sprawdzianem myślenia schematycznego, i na egzaminie na studia była szansa
          się wykazać - i często ci z gorszymi maturami się wykazywali. a tak jak jest
          teraz, promuje się po prostu zdolności uczestników familiady
      • joa66 Re: Wybór liceum-trochę chaotycznie 21.02.09, 22:08
        Może jestem zbytnią optymistka, ale wierzę, że mój syn jest w stanie
        zdac dobrze maturę, nawet nie chodząc w ogóle do szkoły;)

        Dla mnie jest więc wazne, żeby szkoła nie zabijała tej ciekawości
        świata i naturalnej nauki. Jezeli w gimnazjum i a egzaminach
        osiągnie podobne wyniki jak w podstawówce, nie powinien mieć
        problemów z dostaniem się do szkoł z 1 dziesiątki. Ale nie
        chciałabym, żeby na przykłąd przez 3 lata nauczyciele klepali
        młodziezy, że są elitą (!!!!) i że muszą się starać, żeby z tej
        elity nie wypaść. I tak dalej.

        Nie wiem czy młodzież olewa takie uwagi czy nie.

        KKokos-mój syn ma jest w I klasie gimnazjum i wydaje się miec bardzo
        sprecyzowane zainteresowania i gdyby miał wybierać "profil" w liceum
        dzisiaj, nie byłoby problemu. Ale ... jego nowa matematyczka (w
        podstawówce miał inną) jest znana z tego, że z prawie każdego
        humanisty robi..matematyka;) Kto wie, może i zainteresowania syna
        się zmienią? Ta konieczność wyboru przedmiotów nie martwi mnie
        specjalnie. Bardziej mnie martwi kwestia języków - trudno znaleźć
        szkołę, która spełniając inne oczekiwania , proponuje kontynuację
        nauki 2 języków obcych, których dziecko uczyło się w gimnazjum.

        • Gość: angrusz W większości to pierdoły opowiadacie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.09, 09:20

          jakie gimnazjum jest dobre - czy te które o dwa czy trzy punkty ma
          lepszą średnia z egzaminów ?
          Ale przeciez w tej konkretnej klasie może trafić się dwóch czy
          trzech uczniów z marginesu - mieszkają w każdej dzielnicy i juz ta
          konkretna klasa i nauka w niej jest udręką .
          Szkoła musi takich uczniów przyjąć , ba ostatnia chętnie przyjmuje -
          bo liczy się sztuka .A za każdym uczniem idzie subwencja .

          Czy szkoła może zwiększyć ilośc godzin języków - raczej nie .
          Bo skąd weźmie pieniądze ? Prawo przewiduje tylko tyle i tyle a
          samorząd raczej nie dopłaci .

          Dobór nauczycieli ? W każdej szkole są i dobrzy i źli .
          Niby dyrektor może przebierać wybierać ale jak przejrzeć kogoś i
          wyczuc kto będzie solidnie pracował a kto tylko obijał się ale za to
          odbre stopnie stawiał .

          Dlatego te dywagacje do jakiego gimnazjum do jakiego liceum posłać
          dziecko są trochę na wyrost .

          A motywować dziecko w wieku gimnazjalnym jest trudno .
          Zwłaszcza w pierwszej klasie ot przetrwac ten moment dojrzewania .

          Najlepiej dobry poziom zapewnia dyscyplina w klasie .
          Tu rodzice mogą , jesli zechcą , najwięcej zrobić .
          Tylko na wywiadówkach cicho siedzą bo nie chcą się narazić .
          A rodzice patoligicznych uczniów i tak nie przychodzą .
          • klemens.strozynski Sensowny tytuł dla sensownej wypowiedzi! 22.02.09, 15:55
            Gość portalu: angrusz napisał(a):

            > jakie gimnazjum jest dobre - czy te które o dwa czy trzy punkty
            ma lepszą średnia z egzaminów ?
            >
            Jest to istotnie problem - która szkoła jest lepsza. Na ogół
            dodajemy: lepsza dla MOJEGO DZIECKA.

            Angrusz czyni sensowne uwagi - szkoda, że tytułuje je niezbyt
            elegancko i mało adekwatnie, bo wypowiedzi innych osób nie są w
            żadnym stopniu gorszej jakości od uwag 'angrusz'.

            Od paru lat Centralna Komisja Egzaminacyjna i komisje okręgowe w
            taki sposób podają wyniki, zeby uniemożliwić, a przynajmniej
            wydatnie utrudnić rankingi szkół oparte na wynikach egzaminów. Bo
            sam wynik niewiele mówi o jakości ksztalcenia w danej szkole.
            Naprawdę niewiele.
Pełna wersja