verdana
28.02.09, 15:52
Zastanawiam się jeszcze nad jedna rzeczą. Wybierajac szkołę (przy
założeniu, ze rodzice wybieraja, albo maja spory wpływ na wybor)
bierze się pod uwagę wyniki szkoly, jej profil, odleglość od domu,
towarzystwo. Jednej rzeczy na ogół się nie rozwaza -
pewnego "profilu" wychowawczego szkoły.
Naszła mnie ta refleksja po przeczytaniu wywiadu z pewnym dyrektorem
jednego z najbardziej trenomowanych warszawskich liceów, ktory
oswiadczył, ze jego szkoła zbiera "smietankę" warszawskiej
mlodzieży. Ja bym po taki moswiadczeniu dziecka do tej szkoły nie
wysłała... Nie ma nic gorszego, niż oznajmienie z góry 16-latkowi,
ze jest śmietanką, ze jest lepszy od innych - bo jest uczniem tej,
nie innej szkoły.
A niestety, widze takie tendencje w niektorych szkolach. I widze
też, jak przezywa to mlodzież z takich szkół na studiach, gdy
okazuje się, ze czas chwały trwał trzy lata, teraz już nie
są "śmietanką" niczego.