izzo
07.04.09, 13:01
Tak mówimy o motywacji, nakłanianiu do nauki itd, wybieramy im szkoły
(przynajmniej teoretycznie), a czy w ogóle wiemy, co dla nich jest
najważniejsze i czego oni chcą? I czy ich marzenia/wyobrażenia o życiu i tym,
co ważne, są choćby w przybliżeniu takie jak nasze? Czy chcą się wybić czy
wtopić? Do czego ich motywujemy (o ile to robimy)?
Tak mnie do refleksji nakłonił taki sobie artykulik, w zasadzie niewiele
mówiący, bo wszelkie ankiety są głupie i mylące.
miasta.gazeta.pl/bydgoszcz/1,35590,6475129,18_latki__Bo_w_zyciu_liczy_sie_wladza.html