alergia na ziemniaczek?

11.09.09, 11:52
Mam pytanie o objawy alergii.Od niedawna wprowadzam dziecku warzywka-od kilku dni do marchewki dołączyłam ziemniaczek (sam nie smakował dziecku).Od tego czasu na policzku maluszka jest wyprysk,to zółtawe,to czerwieniące się male znamię-szorsktkie,suchsze od reszty skóry, zlozone z kilku malych punkcikow bliziutko siebie znamię-3x3mm.Nie zwiększa się w miarę kolejnycj dni ziemniaczkowych, nie paprze.Może to coś z mojego jedzenia przeniknęło przez pokarm (karmię piersią)a w tamtym czasie wypiłam nieco cytrynowej ice tea-wczesniej nie jadłam cytrusów.Co w takim wypadku?Odstawić ziemniaka i nie wprowadzac nic nowego?wrocic do samej marchewki?karmic dalej tak,jak dotychczas?Ani ja,ani mąż nie jestesmy alergikami,za to moja siostra tak-jest uczulona na ziemniaka stą mój niepokój.Bardzo proszę o radę.
    • agusplum Re: alergia na ziemniaczek? 11.09.09, 12:11
      dodam, ze kupki nie budzą zastrzezen,nie widzę zmian na skorze w innych
      miejscach,czyste są tez miejsca zgięć nóżek i rączek, a maluch nie miał
      wcześniej żadnych alergii
      • kina82 Re: alergia na ziemniaczek? 11.09.09, 14:47
        Ja mam alergika, jest uczulony na większość warzyw i owoców ale na
        ziemniaka na szczęście nie.
        Są takie możliwości u Ciebie: może to uczulenie na ziemniaka, może
        też ziemniak jakiś sypany był i przenawożony i to chemia uczuliła (u
        nas tak jest najczęściej ja dlatego podaję słoikowe jedzenie),
        raczej mało prowdopodobne żeby to była ice tea, chyba że chemia z
        tego napoju (jeśli nie piłaś wcześniej takich syfów to może, ale
        raczej jest to b. mało prawdopodobne). Ja bym zrobiła tak: zostaw w
        diecie tego ziemniaka i poczekaj bo to może być reakcja na nowość, u
        nas jest tak czasem, że po jednej/dwóch dawkach jest wysypka ale po
        tygodniu podawania jest już ok. Jeśli w ciagu tygodnia się nie
        poprawi to odstaw, poczekaj do wygojenia i spróbuj jeszcze raz,
        wtedy będziesz miała pewność. Albo możesz zrbić odwrotnie, odstaw i
        ponownie podaj. Zależy jak bardzo ci zależy na szybkim rozszerzaniu
        diety. Ja czasem muszę próbować nawet przy wysypce i obserwuję czy
        się nie zwiększa bo synek ma bardzo ograniczoną dietę i już ma
        niedobór żelaza przez to.
        Acha, jest jeszcze jedna opcja: może ty zjadłaś coś co niby nie było
        nowością ale kupiłaś to z innego źródła, może jakieś warzywa/owoce
        kupiłaś w innym sklepie i były one przenawożone. Mi też się tak
        zdarzało. U nas właśnie najczęściej uczula chemia w żywności.
        • agusplum Re: alergia na ziemniaczek? 11.09.09, 20:28
          Dziękuję za Twoją odpowiedź.Faktycznie,tak może być,ze to nawożony
          ziemniak-pierwszego dnia podałam pure z gotowanego przez mnie ziemniaka-mogł być
          nawożony.Napój też piłam pierwszy raz-generalnie wystrzegam się tego rodzaju
          niedobrości.Przez kolejne dni podawałam ziemniaczka słoiczkowego i wysypka mam
          wrażenie nie zwiększa się, na pewno nie ma jej w innych miejscach.Może
          faktycznie odstawię ziemniaka-będę obserwować.Jeśli jeszcze ktoś chcialby
          podzielić się doświadczeniem,poproszę.A może Pani dr?Pozdrawiam!
          • agusplum Re: alergia na ziemniaczek? 18.09.09, 11:23
            Dopowiem,może ta informacja ktorejś z mam się przyda.Potwierdziło się, że synek
            nie toleruje ziemniaka-po kilku dniach podawania przybyło plam na głowce.Byłam u
            alergolog,ponowimy próbę ziemniaczkową za 4-6 tygodni.Jest jednak możliwość,że
            nietolerancja wystąpiła w związku z osłabieniem organizmu-dzień po pierwszym
            podaniu ziemniaczka zaczęła się infekcja z katarem i podwyższoną
            temperaturą.Mocno liczę,że jednak nie będzie to alergia taka,jak u moje
            siostry.Pozdrawiam!
            • joanna.czerwinska Re: alergia na ziemniaczek? 19.09.09, 07:54
              Witam!
              Cieszę się,że sprawa się choć troszkę rozjaśniła. Trzymam kciuki za Maluszka.
              Pozdrawiam
              Joanna Czerwińska
Pełna wersja