margo_kozak
18.09.09, 21:16
mój synek ma 9 misiecy i rozszerzanie diety to dla nas porazka.
odkąd skonczyl 6 miesiecy codziennie próbuje mu wciskac inne
produkty niż piers
już mi brakuje pomysłow.
próbowalam z hippem, bobowita itp. gotuję równiez sama i sama robie
deserki
w ciagu tych 3 miesiecy zdarzylo sie kilka razy, ze zjadl ładnie.
normalnie jest plucie i zaciskanie buzi.
sprawa jest o tyle skomplikowana, że ma zaburzenia gospodarki
wapniowo-fosforanowej i duzo wapnia w moczu.
codziennie ma spuchniete oczy
przybiera kiepsko. waga urodzeniowa to 4118, teraz waży powalające
8600
muszę go dopajac, ale nie toleruje butli, niekapka itp.
ze szklanki wypije dwa-trzy łyki i reszte pluje.
dzisiaj dopajałam go strzykawką. wypił 10 ml, dalej pluł.
przetrzymanie go głodnego nic nie daje. jest wielki ryk i wrzask, a
dziecku zdenerwowanemu przeciez nie wepcham na sile łyzeczki do buzi.
przykladowy jadlospis wyglada tak:
6.30 piers
8.30 sinlac z owocami - góra 3 łyżeczki, karmienie kończy sie
wrzaskiem
po sinlacu dostaje piers i idzie spac (jedyny sposób zasypiania -
przy piersi)
po drzemce 3-4 łyżeczki zupki, staram sie go zapchac biszkoptem,
chrupkiem, aby tej piersi nie bylo za duzo
13.00 znowu zupka (kilka łyzeczek, a raczej pół, bo otwiera dzioba
na poł centymetra)
po zupce piers i spanie
po spaniu deserek owocowy
wieczorem znowu sinlac i piers do snu
piersia karmie ok. 7 razy na dobe
policzylam zjadane stałe posiłki i wyszło mi w porywach 50 ml
zaczełam schizowac do tego stopnia, że odmierzam wszystko i zapisuje
co, i ile zjadl.
generalnie kazde karmienie konczy sie wielka afera
mialam wrócic do pracy od października, niestety, ze wzgledu na to
jedzenie zmuszona jestem przedłuzyc urlop wych.
Pani doktor i co ja mam z nim zrobic?
dziewczyny moze jakies sugestie?
dodam, ze dolewanie mojego mleka do jedzenia nic nie daje