Gość: Gabi
IP: 80.54.24.*
17.12.09, 15:39
Moje dziecko nie lubi mleka, próbowałam różnych na wiele sposobów - nie i
koniec. Po skończeniu 4-mcy, pod okiem pediatry wprowadziliśmy kaszkę ryżową i
przecier jarzynowy. Jakoś tam je, czasem gorzej czasem lepiej, ale waga
ruszyła do 500g na miesiąc.
Obecnie je: kaszka mleczna ok.1/3 z przepisu na op. czyli mniejsza zawartość
mleka, obiadki bez grudek, zupki jarzynowe(tylko słoiki, moich nie chce), nie
chce soków. Pije po dwa łyczki wody, deser tylko i wyłącznie z jogurtem - co
ku mojej wielkiej radości odkryłyśmy dzisiaj, wcześniej nie ruszyła owoców.
Pierś 2x w nocy, niezbyt wielkie ilości, więcej nie tknie piersi. Nasz schemat
do tej pory wyglądał tak:
06:00-pierś
09:00-100ml-150ml wody+kaszka mleczna
12:00-130g zupki jarzynowej
15:00-130g obiadek z mięsem
18:00-100ml-150ml wody+kaszka mleczna
21:30-pierś
I teraz po odkryciu deserku z jogurtem nie bardzo wiem gdzie go umieścić. Ze
względu na małą ilość mleka w diecie lekarz twierdzi, że kasza 2x może
spokojnie być, zwłaszcza, że Mała jest drobniutka. zamiast zupki jarzynowej
będzie dobrze?
Mam jeszcze problem z dopasowaniem się do schematu żywienia, jako że od
czwartego je kaszki mleczne można chyba uznać to za karmienie mieszane?
Tydzień temu skończyła 6-mcy i nie wiem co żółtkiem...
Przepraszam za niezbyt zwięzłą wypowiedź, czekam na cenne rady.
Dziękuję i pozdrawiam