Dodaj do ulubionych

wątpliwości odnośnie mleka w proszku

IP: *.centertel.pl 10.01.10, 18:05
mój synek za 4 dni skończy 3 miesiące. Chciałabym odstawic go od
piersi. Od 3 dni jedno karmienie piersią zastępuję karmieniem
Bebiko 1, w nocy synek budzi się 3-4 razy ale nie je wtedy dużo bo
zaraz zasypia. Moja mama radzi żebym już w 4 miesiącu życia dziecka
zaczęła podawać zwykłe mleko w proszku z dodatkiem niewielkiej
ilości kaszki kukurydzianej (mojemu bratu właśnie w 4 miesiącu
wprowadziła do diety mleko w proszku gdyż pod wpływem silnego stresu
zanikł jej pokarm a mleka modyfikowanego wtedy w sklepach nie było.
Brat rozwijał się prawidłowo, nie miał problemów ze zdrowiem). Moja
koleżanka też twierdzi że można się obejść bez mleka modyfikowanego,
że to tylko "chwyt reklamowy". Moje pytanie: jak mogę zaszkodzić
dziecku wprowadzając w 4 miesiącu życia mleko w proszku? do kiedy w
takim razie należy podawać mleko modyfikowane? kiedy mogę zacząć
zagęszczać mleko kaszką?
Obserwuj wątek
    • kina82 Re: wątpliwości odnośnie mleka w proszku 13.01.10, 22:10
      nie skomentuję Twojego pytania bo wiem, że po świecie mogą jeszcze
      chodzić takie osoby. A może źle zrozumiałam więc się upewnię? Chcesz
      dać 4 miesięcznemu dziecku zwykłe krowie mleko tyle że w proszku? To
      może od razu schabowego?
      Sorki za sarkazm ale kobieto, nawet roczniakowi nie powinno sie
      dawać zwykłego mleka krowiego. Mało tego do 3 roku życia powinno się
      podawać modyfikowane. Zwykłe mleko ma za dużo białka, za mało
      żelaza, witamin. Niemowlę intensywnie rośnie, potrzebuje do rozwoju
      odpowiedznich substancji a jego jedynym pokarmem jest mleko. Zwykłe
      mleko to co ty nazywasz "w proszku" m.in. zbyt obciąża nerki
      dziecka. Mam nadzieję, że to nie prowakacja. Pogratulować mądrości
      mamy. Ale ja od swojej też słyszałam, że powinnam jeść tłustą
      kolację bo mam w piersiach za chude mleko i dlatego dziecko się w
      nocy budzi. Takie opinie krążyły w tamtych czasach.
      Jak chcesz potem się zmagać z wieloma chorobami dziecka to dawaj mu
      mleko w proszku bo przecież mleko modyfikowane to tylko chwyt
      reklamowy.
      • Gość: kate Re: wątpliwości odnośnie mleka w proszku IP: *.centertel.pl 14.01.10, 10:48
        kina82, może zanim napiszesz swoją odpowiedź może przeczytałabyś
        uwaznie mój post? no ale cóż, wiem że tacy ludzie jeszcze mogą
        chodzić po świecie... Po pierwsze syn kończy 3 a nie 4 miesiące. Po
        drugie nigdzie nie napisalam że daję dziecku mleko w proszku,
        napisałam że PODAJĘ BEBIKO 1. Moje pytanie dotyczyło
        zagęszczania mleka kaszką i nagatywnego wpływu mleka w proszku na
        organizm. Rzeczywiście powinnas była się upewnic bo chyba źle
        zrozumiałaś, jeszcze raz napiszę (specjalnie dla Ciebie): NIE CHCĘ
        PODAWAĆ DZIECKU ZWYKŁEGO KROWIEGO MLEKA TYLE ZE W PROSZKU, CHCĘ
        ZAPYTAC O TO JAK MOŻE ONO ZASZKODZIC.
        Naucz się czytać ze zrozumieniem i jedz tłustą kolację, pozdrawiam.
        P.S. gratuluję mądrości mamy.
        • mewa000 Re: wątpliwości odnośnie mleka w proszku 14.01.10, 11:58
          Kina a myślisz że 30 lat temu to były Bebika itp?
          Co prawda wg dzisiejszych norm podaje się mleko modyfikowane, bo jest ono
          wzbogacone o witaminy, których nie posiada mleko krowie, ale kiedyś było tylko
          mleko krowie w proszku i ludzie się na nim wychowali, np ja. Kate tylko spytała
          o opinie, ale nawet jakby karmiła takim mlekiem dziecko to jest jej sprawa.
          Kate wg schematów kaszki można wprowadzać po 4 m-cu
          • kina82 Re: wątpliwości odnośnie mleka w proszku 14.01.10, 12:58
            Moja mama radzi żebym już w 4 miesiącu życia dziecka
            zaczęła podawać zwykłe mleko w proszku z dodatkiem niewielkiej
            ilości kaszki kukurydzianej... Moja
            koleżanka też twierdzi że można się obejść bez mleka modyfikowanego,
            że to tylko "chwyt reklamowy". Moje pytanie: jak mogę zaszkodzić
            dziecku wprowadzając w 4 miesiącu życia mleko w proszku?


            Przeczytaj sobie co napisałaś...
            W swoim poście nie twierdziłam, że podajesz mleko w proszku więc ty
            czytaj ze zrozumieniem. Odpowiedziałam na pytanie jak zaszkodzić
            może mleko krowie więc czytaj ze zrozumieniem. A to, że twój brat
            czy inny ktoś tobie znany rozwijał się prawidłowo na podawanym mu 30
            lat temu mleku krowim nie jest dowodem na to, że ono nie szkodzi. A
            tak poza tym bebiko było 30 lat temu. Ale większość dzieci dostawała
            tzw mleko niebieskie czyli zwykłe mleko krowie w proszku i może to
            być jednym z wielu czynników powodujących rekordową w dzisiejszych
            czasach niewydolność nerek u młodych osób. Sama mam meża z tą
            choroba więc jakby jestem na bieżąco z informacjami i statystykami.

            Najbardziej mnie denerwuje to jak ktoś twierdzi, że 30 lat temu to
            nie było tego czy tego i się żyło. Często skutki tamtych działań
            wychodzą po latach i przed takim stwierdzeniem należałoby się
            zapoznać trochę z tematem, poczytać o badaniach itp. A jak ktoś
            twierdzi, że firmy produkujące żywność dla dzieci czy inne rzeczy
            chcą nas naciagnąć to niech nie kupuje ich produktów. Myślę jednak
            że trzeba troche wypośrodkować a niee od razu popadać w skrajności.
            Zresztą to nie moje dziecko i niech matka decyduje, podając mleko
            krowie nie zabije dziecka, może ale nie musi (przy odrobinie
            szczęścia) spowodować tylko pewne skutki o których napisałam w swoim
            pierwszym poście.
            Decyzja należy do każdego indywidualnie.
            • babcia47 Re: wątpliwości odnośnie mleka w proszku 14.01.10, 14:25
              owszem 30 lat temu czasem bebiko pojawiało sie w sklepach ale po pierwsze
              trudno było nastawic się na karmienie tylko nim, bo dostawy były
              nieregularne..po drugie nie było to mleko modyfikowane w obecnym
              rozumieniu tego słowa..po prostu było wzbogacane o niektóre witaminy i
              kleik..nawiasem mówiąc wymagało gotowania..pierwsze prawdziwe mleka
              modyfikowane pojawiły sie dopiero wraz z darami z "zachodu" w okresie
              kryzysu po stanie wojennym..pamietam, ze z duzym zdziwieniem i
              niedowierzaniem przyjęłam, ze nie trzeba ich gotowac tylko wymieszać z
              ciepłą wodą..
              a do autorki..obecnie mleko mod. jest w procesie technologicznym
              upodabniane do mleka kobiecego, nie tylko pod względem składu ale równiez
              zmienia się własciwosci białka i tłuszczu co sprawia że sa łatwiej
              wchłaniane przez jelita dziecka, nie powodują tak czesto alergii..bo mimo
              wszystko jednak sa produkowane z mleka krowiego..Dla dziecka najlepszym i
              najwartościowszym mlekiem jest pokarm mamay..jego skład i ilość
              dostosowuje sie do potrzeb i wieku dziecka, zmienia się wraz z
              wieliem..ale również w czasie samego karmienia i w ciągu doby!! Przy
              karmieniu pierwszy pokarm jest mniej kaloryczny i zawiera więcej wody by
              zaspokoić pragnienie, potem zaczyna lecieć bardziej kaloryczny i tłusty
              pokarm, w nocy pokarm jest bardziej tłusty, moze dlatego by dziecko ssało
              krócej i nie jadło długo kosztem snu. W dzień często dziecko ssie
              krótko..by zaspokoić pragnienie.. Organizm produkuje mleko niezaleznie od
              tego co mama je..gdy sama ma za mało składników sięga po jej zapasy np. do
              kosci, stad czesto mamy mają problemy z zębami w czasie ciąży i
              karmienia..niektóre łatwo tracą nadmiar tłuszczu zahodowanego w okresie
              ciąży np. ja, ponad 20 kg w ciągu 3-6 m-cy i wracałam do wagi wyjsciowej,
              sprzed ciąży, potem się unormowało mimo, ze starszego karmiłam ponad 2
              lata, piersi tez wróciły do normy po ok 3 m-cach i do produkcji mleka
              brały sie dopiero przy przystawieniu małego..a biust miałam b. mały,
              dosłownie piegi i ogólnie zawsze byłam mała, drobna. W okresie karmienia
              poczatkowo miałam wręcz jadłowstręt po kazdym porodzie, potem jadłam
              normalnie, jak przed ciążą..w czasie każdej ciąży dostawałam wilczego
              apetytu i nie przeszkadzały nawet uporczywe wymioty, ze starszym trwały do
              konca 5 m-ca i wylądowałam z tego powodu w szpitalu, z młodszym tylko 1,5
              miesiąca i potem było OK ale przytyłam kilogram wiecej.
              Mleko kobiece jest optymalne pod kazdym względem, dostarcza też maminych
              ciał odpornosciowych, osłania jelita dziecka w okresie rozszerzania diety,
              działa regulujaco na jelita..producenci staraja sie przez rózne dodatki
              np. probiotyki mu dorównac ale pewnie jeszcze długo im się to nie uda
              --
              Podstawową umiejętnością, jaką powinien posiąść każdy człowiek, jest
              wdupiemanie, które polega na odróżnianiu rzeczy ważnych i takich, na które
              ma się wpływ, od badziewia czyli cudzych fanaberii (by kawka74)
              • kamelia78 Re: wątpliwości odnośnie mleka w proszku 14.01.10, 15:20
                Popieram to co napisała-babcia47.Dlaczego chcesz 3 miesięczne
                dziecko odstawić od piersi skoro masz pokarm? WHO zaleca karmienie
                dziecka tylko piersią przez 6 pierwszych miesięcy. Sama mimo,że
                miałam w czasie karmienia ciągłe problemy z piersiami,bo produkowały
                za dużo mleka, karmiłam przez 6mies. i mam dowód na to,że mleko
                kobiece uodparnia na choroby dzięki przeciwciałom,które posiada.Gdy
                mała miała 2 mies. oboje z mężem byliśmy mocno przeziębieni(panował
                jakiś wirus),ja nie przerywałam karmienia,a córcia nie zaraziła się
                od nas.
                A poza tym zastanawiam się po co ta dyskusja nad mlekiem w
                proszku.Trzeba się cieszyć,że obecnie jest tyle ułatwień dla mam-
                mleka modyfikowane,których nie dość,że nie trzeba gotować, to
                jeszcze można dobrać do dolegliwości,które dziecko posiada,dania w
                słoiczkach,plastikowe butelki,a nie szklane,itd., i korzystać z
                tego, a nie utrudniać sobie życie.
                A poza tym skoro masz wątpliwości czy karmić piersią,mlekiem
                modyfikowanym czy mlekiem w proszku,zapytaj pediatry i najlepiej
                pójdź do niego ze swoją mamą i koleżanką.Może wywiąże się ciekawa
                dyskusja. :0
                  • kj-78 Re: wątpliwości odnośnie mleka w proszku 14.01.10, 18:43
                    Do Kamelii: Akurat to zalecenie jest po prostu smieszne i nie ma go
                    w zadnym innym kraju oprocz Polski! W Krajach europejskich zaleca
                    sie wprowadzenie zwyklego mleka krowiego najpozniej po ukonczeniu
                    przez dziecko roku, a nowe badania pokazaly, ze zmniejsza to
                    wystepowanie alergii na mleko. Tak samo ryby: jeszcze do niedawna
                    zalecano nie podawac ich niemowletom, teraz stwierdzono, ze nalezy
                    wprowadzac je jednoczesnie z miesem, gdyz ma to bardzo korzystny
                    wplyw na intensywnie rozwijajacy sie organizm dziecka.

                    Do autorki watku: Osobiscie nie jestem zwolenniczka sloiczkow, wole
                    dac dziecku swieze jedzenie (nie przejmuje sie swiecaca marchewka
                    itp, nie wierze, ze w kazdym sloiczku jest marchew ekologiczna), ale
                    takiemu maluszkowi nie odwazylabym sie podac zwyklego mleka w
                    proszku. Jesli nie chcesz karmic piersia, mm jest jedyna
                    alternatywa. Po 4 miesiacu mozesz tez pomalutku zaczac rozszerzac
                    diete :) Pozdrawiam
                    --
                    [url=https://www.suwaczki.com/][img]
                    https://www.suwaczki.com/tickers/ex2bzbmhgahv45ve.png[/img][/url]
                    • babcia47 Re: wątpliwości odnośnie mleka w proszku 14.01.10, 19:27
                      posobiscie zgadzam sie z Tobą..nie wiem skąd u nas akurat taka "nagonka"
                      na mleko krowie..szczególnie, ze w sumie nietolerancje laktozy i alergię
                      na białko krowie ma ok 3% populacji..bywają przejsciowe nietolerancje w
                      pierwszym roku zycia ( tzw.skaza białkowa), zazwyczaj w drugim dziecko je
                      sporo produktów mlecznych..co prawda przetworzonych przez bakterie ale
                      mimo wszystko z mleka krowiego, masło jest do trzeciego roku życia
                      najbardziej zalecanym tłuszczem dla dzieci ze względu na swój wpływ na
                      rozwój układu nerwowego, w tym mózgu..inna nadwrazliwoscia jest unikanie
                      wszelkich tłuszczów zwoerzęcych..fakt, ze nasza tradycyjna kuchnia do nich
                      sie ograniczała i nalezało to zmienić..ale mimo to wspomina sie ze
                      tłuszcze zwierzece powinny stanowic ok 30% ilosci ogólnej ilosci
                      zjadanych..całkowite przestawianie się na tłuszcze roslinne kidys moze
                      odbic sie znów jakimiś problemami zdrowotnymi u kolejnego pokolenia..a tak
                      przy okazji pamietam nagonkę na masło, w która zaangażowane były nawet
                      autorytety lekarskie i naukowe, z naciskiem na jedzenie smarowideł
                      utwardzanych z tłuszczów roslinnych..minęło kolkanascie lat i masło,
                      zawierające naturalne witaminy i prowitaminy, kwasy tłuszczowe, łatwo
                      przyswajalne, bedące nosnikiem smaku, wróciło do łask..
                      --
                      Lady Sybil chrapała cicho. Małżeństwo zawsze jest związkiem dwojga ludzi
                      gotowych przysiąc, że tylko to drugie chrapie...
                    • kamelia78 Re: wątpliwości odnośnie mleka w proszku 15.01.10, 10:20
                      Do kj-78:
                      Nie wiem dlaczego do mnie kierujesz opinię, że śmieszne jest
                      podawanie dzieciom do 3 roku życia mleka modyfikowanego.Może umieść
                      swoją opinię na jakimś forum pediatrycznym.Napisałam jakie są
                      zalecenia, zresztą w pełni sie z tym zgadzam i nie zamierzam
                      kiedykolwiek dawać swojemu dziecku "zwykłego mleka.Sama na
                      wspomnienie gotowanego mleka z kożuchem i zupy mlecznej,którą
                      wciskano mi i wszystkim innym dzieciakom kiedyś w szkole i w domu
                      czuję wstręt.Brrr..Dziś wiem,że mój organizm nie radzi sobie z
                      trawieniem mleka,a kiedyś nikt nie słyszał o nietolerancji laktozy i
                      uznanoby to za fanaberię.Zresztą mój mąż miał dokładnie tak samo.
                      Dzisiaj wiadomo,że prawie 30% spółeczeństwa nie ma enzymu-laktazy
                      trawiącego cukier mleczny. Poza tym "zwykłe"mleko jest mało
                      wartościowym napojem. Jest słabo przyswajalne przez organizm małego
                      dziecka.Zawiera zbyt dużo białka(co może powodować alergie
                      pokarmowe ,wzdęcia,kolki,zaparcia),sodu,potas,chloru które obciążają
                      nerki. Zbyt mało jest w nim nienasyconych kwasów tłuszczowych-
                      koniecznych do rozwoju układu nerwowego,witamin i żelaza.Jest bogate
                      w kazeinę,która jest potrzebna cielakom do budowy rogów i kopyt
                      (!),ludzki układ trawienny nie jest przystosowany do jej trawienia
                      (tym bardziej dziecka),a to może powodować problemy zdrowotne.
                      Mleko krowie ma najlepszy skład dla rozwijającego się cielaka,tak
                      jak mleko kobiece jest najlepsze dla niemowląt.Dlatego właśnie
                      kobiety,które nie mogą karmić piersią podają dzieciom mleko
                      modyfikowane,które jest zbliżone składem i właściwościami do mleka
                      matki.
                      Poza tym dużo bardziej wartościowe i łatwo przyswajalne dla
                      organizmu są prztwory mleczne,tj.jogurty i kefiry,które można podać
                      już 11 miesięcznemu dziecku,więc po co narażac małe dziecko na
                      problemy zdrowotne i "wciskać" w nie mleko.
                      Ciekawa jestem czy sama będziesz na tyle odważna ,żeby własnemu
                      rocznemu dziecku podać szklankę "zwykłego"mleka.
                      p.s Również uważam,że ryba jest dobra na wszystko. ;)
                      • kina82 Re: wątpliwości odnośnie mleka w proszku 15.01.10, 12:32
                        Chciałabym od Was uzyskać odpowiedź na pytanie czemu wiele
                        przeciwniczek mleka mod, słoiczków czy innych zaleceń szerzonych w
                        Polsce uzywa popularnego argumentu, że "tylko w Polsce sa te
                        zalecenia, a w krajach europejskich, na zachodzie czy gdzieś tam
                        indziej to juz nie"? Czemu bardziej ufacie jakimś opiniom owego
                        zachodu, w czym tamci naukowcy sa lepsi i na jakiej podstawie ich
                        opinie wg Was sa bardziej przekonujące? I czemu ciągle piszecie "w
                        krajach europejskich" wyłączając z tego Polskę. Czyżbyśmy nie
                        należeli do "krajów europejskich" nie wspominając już o tym że do
                        Unii Europejskiej też?
                        A może lepiej poczytajcie jakie osiągnięcia w światowej nauce mają
                        polscy naukowcy, nawet jeśli nie występują w ramach polskich
                        organizacji, ale może poczytajcie ile na Świecie polskich naukowców
                        pracuje w różnego rodzaju instytucjach badawczych, naukowych. Czemu
                        tak bardzo się upieracie przy tym, że to co dobre dla amerykanina
                        czy nawet hiszpana jest dobre dla polaka? Jeden organizm ludzki nie
                        jest taki sam jak inny szczególnie gdy zamieszkuje inny kawałek
                        świata. Dlaczego dzieciom sie najpierw przy rozszerzaniu diety
                        podaje rodzime owoce, w Polsce jabłka, gruszki a w Ameryce ananasy?
                        Organizm w toku ewolucji przystosował się do warunków w jakich zyje
                        i to co dobre w jednym klimacie może byc trucizną w innym. I nie mam
                        tu na myśli mleka krowiego jako przykładu.
                        Zastanawia mnie tylko ciagła obawa, że producenci rzeczy dla dzieci
                        chcą nas oskubac na każdym kroku. Pewnie trochę racji w tym racji
                        jest bo matka na dziecku oszczędzać nie będzie ale chyba wg mnie
                        troche wypośrodkować trzeba.
                        • kj-78 Re: wątpliwości odnośnie mleka w proszku 20.01.10, 21:49
                          Z tymi krajami europejskimi to u mnie dlatego, ze w tym, w ktorym
                          mieszkam daje sie dzieciom duzo mniej lekarstw, nie chodzi do
                          lekarza z kazdym przeziebieniem, nie robi profilaktycznie USG
                          wszystkiego, jakos dzieci nie maja alergii na tysiac produktow,
                          ktore nalezy eliminowac z diety do pelnoletnosci itd... Wyolbrzymiam
                          oczywiscie, ale mam ogolne wrazenie, ze w Polsce ilosc zalecanych
                          badan, lekarstw i witamin, wysterylizowane sloiczki zamiast
                          normalnego jedzenia, eliminacja wszystkich potencjalnych zagrozen
                          alergicznych itp jest zalecana do przesady...
                          --
                          [url=https://www.suwaczki.com/][img]
                          https://www.suwaczki.com/tickers/ex2bzbmhgahv45ve.png[/img][/url]
                          • kamelia78 Re: wątpliwości odnośnie mleka w proszku 21.01.10, 22:21
                            Do kj-78 :
                            >Zadnych problemow z jedzeniem z
                            >lyzeczki, kazde danie wsuwala i wsuwa w duzych ilosciach :) A ze w
                            >mojej rodzinie nigdy nie bylo alergii na nic, wiec nowosci
                            >wprowadzalam co 2,3 dni.

                            > ...mam ogolne wrazenie, ze w Polsce ilosc zalecanych
                            > badan, lekarstw i witamin, wysterylizowane sloiczki zamiast
                            > normalnego jedzenia, eliminacja wszystkich potencjalnych zagrozen
                            > alergicznych itp jest zalecana do przesady...

                            Nie wszystkie dzieci są tak doskonałe i bezproblemowe jak Twoje.
                            Czytasz forum,wiec widzisz jak wiele mam ma problemy z
                            alergiamii,nietolerancją pokarmową u swoich dzieci,problemy z
                            karmieniem,bo jednak wiekszośc dzieciaków grymasi przy jedzeniu.
                            Może w kraju, w którym mieszkasz dzieci nie chorują(chociaż nie
                            słyszałam o takim Raju),ale w Polsce niestety tak. I mimo,że wiele
                            mam stosuje sie do tych "przesadnych zaleceń"(jak piszesz)dzieci
                            nadal chorują. Więc nie dostrzegam w tym przesady, w trosce o własne
                            dziecko nie może być przesady.Jest takie mądre polskie
                            przysłowie:"Lepiej chuchać na zimne"-lepiej więc sterylizować
                            butelki,karmić mlekiem do 3 roku życia,robić badania,odwiedzać
                            lekarza z każdym przeziębieniem,podawać lekarstwa i witaminy(jeśli
                            lekarz zalecił),wprowadzać produkty zgodnie ze schematem( w końcu po
                            coś go wymyślono)niż coś bezmyślnie zaniedbać,skrzywdzić dziecko i
                            mieć wyrzuty sumienia. W stosunku do dziecka,szczególnie tak małego
                            lepiej być przesadnie ostrożnym niz lekkoduchem.
                            A zanim zaczniesz potępiać polskich lekarzy pomyśl,może te zalecenia
                            nie wzięły się znikąd, może są dostosowane do polskich
                            warunków,gdzie być może jest więcej alergii.Może społeczeństwo jest
                            słabsze niż "w krajach europejskich",bo kiedyś właśnie dzieciaki
                            piły mleko w proszku i jadły to co akurat rzucili na półki sklepowe
                            i nikt o żadnych zaleceniach nie mówił.
                            • kj-78 Re: wątpliwości odnośnie mleka w proszku 26.01.10, 21:33
                              Zle mnie zrozumialas, jakby moja corka na cos zle zareagowala, to
                              oczywiscie zmienilabym sposob wprowadzania nowosci. Ja raczej mialam
                              na mysli to wszechstronne chuchanie typu: jest -5 stopni, to nie
                              wyjde na dwor, zapisalam dziecko na basen, ale w zimie nie bedziemy
                              chodzic, moje dziecko ma katar, natychmiast ide do lekarza, ktory
                              przepisze antybiotyk, do roku bede dawac tylko sloiczki, bo
                              wszystko, co jest w sklepach to trucizna, a sloiczki to samo
                              zdrowie, nie dam dziecku sprobowac nic ze swojego talerza, bo
                              posolilam ziemniaki... Jakos tu (Norwegia w moim przypadku) mamy sie
                              az tak wszystkim nie stresuja. Za to dzieci moich znajomych w Polsce
                              choruja non stop, bo juz zaden antybiotyk na nie nie dziala (braly
                              rozne od niemowlectwa). Dla mnie podanie antybiotyku to
                              ostatecznosc, a w Polsce lekarze przepisuja go na katar. Mialam na
                              mysli mentalnosc, a nie konkretne przypadki dzieci (ok, trafil mi
                              sie latwy egzemplarz i bardzo sie z tego ciesze). To forum nie jest
                              moze wlasciwym miejscem do tak dlugiej dyskusji, ale tak sobie
                              mysle, ze jak dziecko bardzo dlugo karmi sie wylacznie piersia, to
                              czesto staje sie bardziej wybredne i niechetne nowosciom, nie chce
                              jesc grudek itp. Moja corka je wszystko,a ja to wykorzystuje i
                              probuje wprowadzic jak najwiecej nowosci zanim zacznie sie bardziej
                              interesowac np raczkowaniem niz jedzeniem, chce, zeby wczesnie jadla
                              to, co my. Nowe badania pokazuja, ze wczesne podanie roznych
                              produktow zmniejsza ryzyko wystepowania alergii (vide ekspozycja na
                              gluten, albo nowe zalecenia co do wprowadzania ryb-silnego
                              alergenu). Na szczescie kazdy ma wybor i zapewnia swojemu dziecku
                              najlepsze warunki rozwoju wedlug wlasnego przekonania. Pozdrawiam :)
                              --
                              [url=https://www.suwaczki.com/][img]
                              https://www.suwaczki.com/tickers/ex2bzbmhgahv45ve.png[/img][/url]
                      • kj-78 Re: wątpliwości odnośnie mleka w proszku 20.01.10, 21:56
                        > Ciekawa jestem czy sama będziesz na tyle odważna ,żeby własnemu
                        > rocznemu dziecku podać szklankę "zwykłego"mleka.

                        Odwazna?? Z cala pewnoscia podam mojej corce zwykle mleko przed
                        ukonczeniem przez nia roku :) Co do jogurtow i produktow mlecznych,
                        to mam zamiar podawac je juz niedlugo. Daje malej serek wiejski (tak
                        sie nazywa, taki twarozek) w malych ilosciach, coreczka uwielbia, a
                        z brzuszkiem wszystko ok. Dodam, ze ma 6,5 miesiaca. Je tez mnostwo
                        warzyw, owocow, mieso, ostatnio tez rybke, kawalki chlebka i nie ma
                        na nic uczulenia, nie ma problemow z grudkami ani z lyzeczka.
                        Piersia karmie i nie zamierzam na razie odstawiac, i calkowicie
                        zgadzam sie z tym, ze mleko matki jest najlepsze dla dziecka :) Ale
                        podam zwykle mleko nawet, jesli bede wciaz karmila piersia.
                        Pozdrawiam
                        --
                        [url=https://www.suwaczki.com/][img]
                        https://www.suwaczki.com/tickers/ex2bzbmhgahv45ve.png[/img][/url]
                        • kina82 Re: wątpliwości odnośnie mleka w proszku 20.01.10, 22:04
                          kj-78 dziwi mnie że tak piszesz o tych światowych i
                          europejskich zaleceniach a karmisz dziecko piersią i twoje 6,5 m-
                          czne dziecko juz jada tyle rzeczy a WHO (światowa w końcu
                          organizacja) zaleca wyłączne karmienie piersią do końca 6 miesiąca
                          życia i powolne rozszerzanie diety. Mój synek mając 6,5 m-ca dopiero
                          zaczynał swoją przygodę z jedzeniem a twoje dziecko juz wsówa tyle
                          rzeczy...
                          • kj-78 Re: wątpliwości odnośnie mleka w proszku 21.01.10, 15:08
                            Bo ja bardziej patrze na swoje dziecko, a zalecenia traktuje jako
                            wskazowki. Moje dziecko bylo wniebowziete, jak jej zaczelam
                            rozszerzac diete po 5 miesiacu. Zadnych problemow z jedzeniem z
                            lyzeczki, kazde danie wsuwala i wsuwa w duzych ilosciach :) A ze w
                            mojej rodzinie nigdy nie bylo alergii na nic, wiec nowosci
                            wprowadzalam co 2,3 dni. Jak dotad bez zlych skutkow. W zaleceniach
                            (przynajmniej tu, gdzie mieszkam) napisane jest, ze mozna karmic
                            wylacznie piersia do ukonczenia przez dziecko 6 miesiaca, ale nalezy
                            je obserwowac i dostosowac sie do jego potrzeb. Co do glutenu, to
                            nalezy go "wprowadzac ostroznie". O ekspozycji nikt nie mowi. Tak
                            wiec wprowadzam ostroznie, ale nie przeliczam wszystkiego na g
                            kaszki manny ;) Ogolnie do wskazowek i zalecen podchodze na luzie...
                            Nie wiem, czy zauwazylas, ze zmieniaja sie co kilka lat na
                            calkowicie inne (vide mleko, ryba, gluten). Pozdrawiam
                            --
                            [url=https://www.suwaczki.com/][img]
                            https://www.suwaczki.com/tickers/ex2bzbmhgahv45ve.png[/img][/url]
                            • kamelia78 Re: wątpliwości odnośnie mleka w proszku 21.01.10, 22:25
                              Do kj-78 :
                              >Zadnych problemow z jedzeniem z
                              >lyzeczki, kazde danie wsuwala i wsuwa w duzych ilosciach :) A ze w
                              >mojej rodzinie nigdy nie bylo alergii na nic, wiec nowosci
                              >wprowadzalam co 2,3 dni.

                              > ...mam ogolne wrazenie, ze w Polsce ilosc zalecanych
                              > badan, lekarstw i witamin, wysterylizowane sloiczki zamiast
                              > normalnego jedzenia, eliminacja wszystkich potencjalnych zagrozen
                              > alergicznych itp jest zalecana do przesady...

                              Nie wszystkie dzieci są tak doskonałe i bezproblemowe jak Twoje.
                              Czytasz forum,wiec widzisz jak wiele mam ma problemy z
                              alergiamii,nietolerancją pokarmową u swoich dzieci,problemy z
                              karmieniem,bo jednak wiekszośc dzieciaków grymasi przy jedzeniu.
                              Może w kraju, w którym mieszkasz dzieci nie chorują(chociaż nie
                              słyszałam o takim Raju),ale w Polsce niestety tak. I mimo,że wiele
                              mam stosuje sie do tych "przesadnych zaleceń"(jak piszesz)dzieci
                              nadal chorują. Więc nie dostrzegam w tym przesady, w trosce o własne
                              dziecko nie może być przesady.Jest takie mądre polskie
                              przysłowie:"Lepiej chuchać na zimne"-lepiej więc sterylizować
                              butelki,karmić mlekiem do 3 roku życia,robić badania,odwiedzać
                              lekarza z każdym przeziębieniem,podawać lekarstwa i witaminy(jeśli
                              lekarz zalecił),wprowadzać produkty zgodnie ze schematem( w końcu po
                              coś go wymyślono)niż coś bezmyślnie zaniedbać,skrzywdzić dziecko i
                              mieć wyrzuty sumienia. W stosunku do dziecka,szczególnie tak małego
                              lepiej być przesadnie ostrożnym niz lekkoduchem.
                              A zanim zaczniesz potępiać polskich lekarzy pomyśl,może te zalecenia
                              nie wzięły się znikąd, może są dostosowane do polskich
                              warunków,gdzie być może jest więcej alergii.Może społeczeństwo jest
                              słabsze niż "w krajach europejskich",bo kiedyś właśnie dzieciaki
                              piły mleko w proszku i jadły to co akurat rzucili na półki sklepowe
                              i nikt o żadnych zaleceniach nie mówił.
                              • kina82 Re: wątpliwości odnośnie mleka w proszku 22.01.10, 09:21
                                podpisuję się w 100 % pod powyższym postem.

                                a tłumaczenie, że w czyjejs tam rodzinie nigdy nie było alergii nie
                                jest dowodem na to, że w przyszłości nei będzie. Badania pokazują,
                                że 5 % dzieci z rodzin, gdzie nigdy nie było alergii, jednak ta
                                alergie ma. U mnie tez nie było alergii, a mój synek ja miał (już mu
                                przechodzi na szczęście), moje 3 koleżanki w ciągu ostatniego roku
                                urodziły dzieci i KAŻDE ma alergię, a w żadnej z tych rodzin alergii
                                nie było. To jest chyba zastanawiające. Przesadna chemizacja
                                żywności i niezdrowy styl życia osłabiają organizm, który potem
                                przekazuje "zepsute" geny. Na w karajach wysoko rozwiniętych jednak
                                większą wage się ostatnio przywiązuje do zdrowego stylu życia i może
                                stąd mniej alergii u potomstwa. Polska dopiero goni i dąży do tego.
    • joanna.czerwinska Re: wątpliwości odnośnie mleka w proszku 26.01.10, 00:41
      Witam!
      Na początek www.forumpediatryczne.pl/txt/a,5424,0,0,0,1,,,,,,
      Skład mleka krowiego różni się w sposób znaczący od mleka kobiecego, dlatego też
      powstały mleka modyfikowane. Producenci próbują otrzymać produkt jak najbardziej
      zbliżony do mleka Mamy.
      Do poczytania www.czytelniamedyczna.pl/medycyna_rodzinna-217
      Pozdrawiam
      Joanna Czerwińska

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka