jak to z tym nabiałem??

03.02.10, 11:57
Witam,
mam pytanie dość złożone :)
W połowie grudnia zaczęłam rozszerzać dietę mojemu synkowi. Teraz ma 6,5
miesiąca. Karmiony jest głównie piersią, zastąpiłam mu póki co 1 - 2 posiłki
dziennie. Wykryliśmy już uczulenie na pomidory lub na coś czym były
pryskane(uczulenie wyszło po moim zjedzeniu pomidora). Poza tym nic innego
póki co nie uczula.

Mam dość zapobiegliwą pediatrę, która od początku karmienia kazała mi
zaniechać jedzenia nabiału. Tak więc od ponad pół roku nabiał w mojej diecie
ogranicza się do mikroskopijnej ilości masła na chlebie i łyżce mleka do kawy
jeden raz w tygodniu. Zastanawiam się jednak, czy są podstawy ku temu, żebym
ograniczała nabiał. Szczególnie, że wyczytałam, że mój Adaś powoli powinien
dostawać żółtko jaja.
Do przygotowania kaszki dla małego stosuję mleko NAN HA - bo niby mniej
uczula. Ale czy faktycznie potrzebujemy takiego mleka?

Proszę o podpowiedź co robić? Czy wprowadzać nabiał u siebie i Adasia? Czy
zamienić mleko na zwykłe?
Z góry dziękuję za odpowiedź.
    • Gość: tym08 Re: jak to z tym nabiałem?? IP: *.range86-185.btcentralplus.com 05.02.10, 02:23
      1.przede wszystkim pytanie, czy Wy, rodzice jestescie alergikami,
      czy w najblizszej rodzinie sa alergicy. jesli tak, to moze dlatego
      pediatra zalecil mleko HA.
      2.jesli do tej pory dziecko nie ma objawow alergii, mysle ze mozesz
      zaczac wprowadzac normalne porcje nabialu do swojej diety. jesli
      dziecko nie zareaguje, to mozna smialo rozszerzac diete u dziecka.
      3.przypominam, ze zgodnie ze schematem, nabial (twarozek, jogurt,
      kefir, maslanke itp) wprowadza sie w 11 miesiacu.
      • 1osiolek Re: jak to z tym nabiałem?? 09.02.10, 18:00
        1. My z mężem alergikami nie jesteśmy. Alergikiem jest mój brat, ale pediatra
        powiedziała, że to nie ma wiele wspólnego.

        2. Póki co stwierdziłam alergię tylko na pomidory, lub to czym są one pryskane.
        Powoli zaczęłam podjadać nabiał i Adasiowi nic nie jest.

        3. A co z żółtkiem jaja? Podobno już powinnam mu podawać?
        • Gość: tym08 Re: jak to z tym nabiałem?? IP: *.range86-184.btcentralplus.com 10.02.10, 00:44
          oczywiscie podaj zoltko, traktujac jak kazda nowosc
          • 1osiolek Re: jak to z tym nabiałem?? 10.02.10, 09:08
            jeszcze jedno pytanie - odnośnie tego mleka HA. Czy faktycznie jest ono
            niezbędne? Czy mogę wprowadzić zwykłe mleko?
            • babcia47 Re: jak to z tym nabiałem?? 10.02.10, 19:12
              zmień pediatre i jego zapytaj..bo faktycznie za duzo w Waszej diecie
              obostrzeń "na wszelki wypadek"
            • tym08 Re: jak to z tym nabiałem?? 11.02.10, 16:55
              naprawde nie widze powodow, zeby dziecko pilo mleko HA, tym
              bardziej, ze po nabiale nic mu nie jest.
              a tak z ciekawosci, skoro karmisz piersia, to po co wprowadzilas
              sztuczne mleko, ktore i tak podajesz w niewielkich ilosciach?
    • kj-78 Re: jak to z tym nabiałem?? 10.02.10, 18:31
      Czy dobrze zrozumialam, ze Ty profilaktycznie nie jesz nabialu i
      dajesz dziecku NAN HA, mimo, ze zadna alergia nie zostala
      stwierdzona? Zupelnie nie rozumiem po co, i dlaczego nie moglabys
      dawac normalnego mleka. Jesli poradzila Ci to pediatra mimo braku
      alergii, to na Twoim miejscu zmienilabym pediatre... Zdecydowana
      wiekszosc kobiet karmiacych piersia odzywia sie zupelnie normalnie
      (no, moze unikaja ostrych przypraw i innych oczywistosci) i jest to
      bardzo wskazane zarowno dla matki, jak i dziecka. Nie wiem, dla mnie
      Twoja sytuacja (jesli dobrze zrozumialam to, co napisalas, bo az mi
      sie wierzyc nie chce) jest troche z kosmosu...
      • 1osiolek Re: jak to z tym nabiałem?? 11.02.10, 20:16
        Jej, dzięki za wsparcie i informacje. Chyba faktycznie pójdę do innego pediatry.
        Wczoraj ja zjadłam pierwszy raz od 7 miesięcy jajko (mmm...pycha) i póki co
        małemu nic nie jest...kupki w normie, zero wysypki - wszystko ok. Powoli zacznę
        jeść moje kochane serki :)

        Co do mleka to dokończę tą puszkę, żeby nie robić tak od razu rewolucji z dietą.
        A m.modyfikowane wprowadziłam bo zaczęłam wprowadzać kaszki ryżowe (pediatra
        powiedziała, że mleczno-ryżowe odpadają) i musiałam dodać coś do nich, a
        niestety nie jestem w stanie odciągnąć pokarmu. Poza tym jak jestem zmęczona to
        mam mniej mleka i raz na kilka tygodni muszę podać butlę - takie życie.
        • babcia47 Re: jak to z tym nabiałem?? 11.02.10, 20:57
          borze zielony..gdy wróciłam z młodszym ze szpitala po porodzie. mój
          małż, kiepski kucharz, ugotował mi do zjedzenia na obiad golonkę z
          musztardą..nie powiem smaczna była..synek nie protestował i nie miał
          żadnych sensacji, jadłam wszystko na co miałam ochotę i nigdy nie
          miał kolek..teraz może bym unikała musztardu na wszelki wypadek ale
          wtedy nie sądziłam by mogło to miec wpływ na samopoczucie dziecka i
          jak sie okazało, nie miało żadnego, jadł i spał przez trzy miesiące,
          z trudem zauważałam, ze mam drugie dziecko
        • niebioska Re: jak to z tym nabiałem?? 11.02.10, 21:55
          bidulo... jak by mi pediatra na wszelki wypadek takie zakazy wprowadził,
          wysłałabym go na księżyc. jedz nabiał na zdrowie i obserwuj młodego. na
          przyszłość polecam forum.gazeta.pl/forum/f,570,Karmienie_piersia.html
        • kj-78 Re: jak to z tym nabiałem?? 12.02.10, 19:55
          Dlaczego mleczno ryzowe kaszki odpadaja zdaniem pediatry (zmien go
          natychmiast!!)? Przeciez jak dodasz mleko modyfikowane do kaszki
          bezmlecznej ryzowej, to bedzie dokladnie to samo, co kaszka mleczno-
          ryzowa... Nic nie rozumiem. Wspolczuje pediatry sadysty (dla mnie
          takie zalecenia to sadyzm w stosunku do biednej mamy...)
          • 1osiolek Re: jak to z tym nabiałem?? 12.02.10, 20:02
            Ano ryżowe żeby dodać mleko modyfikowane HA, a w tych mleczno-ryżowych jest
            zwykłe - tak twierdzi moja pediatra.
            Kurcze ta lekarka leczyła też mnie i mojego brata. W sumie to specjalnie ją
            wybrałam, bo wolałam ją niż kogoś brać "w ciemno". Ale teraz widzę, że chyb
            jednak trzeba coś zmienić, albo pediatrę, albo przestać ją słuchać jeśli chodzi
            o diety.

            Bardzo dziękuję za pomoc - małymi krokami wprowadzę najpierw nabiał u siebie,
            potem powolutku zacznę podawać małemu żółtko no i postaram powolutku zmienić też
            mleko.
            BARDZO DZIĘKUJĘ!!
            • kj-78 Re: jak to z tym nabiałem?? 12.02.10, 21:50
              No tak, w kaszkach jest zwykle mleko modyfikowane, dla zwyklych
              dzieci, ktore nie maja alergii :) Moze Twoja pediatra ma juz swoje
              lata i czas dac dojsc do glosu mlodszemu pokoleniu lekarzy? ;)
              Pozdrawiam i powodzenia!
Pełna wersja