pantera2008
09.02.10, 21:01
Synek - ma prawie rok, nie chce jeść kanapek. Gdy tylko mu daję do rączki, czy
to pokrojoną czy w całości, zrzuca zawsze na podłogę. Próbowałam różnych
smaków. Ode mnie nie chce ugryźć, odwraca głowę, czasem, gdy bierze kęsa,
wypluwa. Dodam, że nie je samych papek, makaron je ("pióra" i gnocci - takie
kopytka, i jabłko starte itd), ale też nie chce pulpetów jeść, muszę mu mięso
miksować.
Czasem zje biszkopcika, ale generalnie nie lubi słodyczy. Czasem kawałek
chlebka, bułeczki, ale też raczej od razu zrzuca na ziemię.
Z tego powodu na śniadanie i na kolację je kasze, je chętnie, łyżką.
Czy można by go jakoś do tych kanapeczek przekonać? Czy warto? Czy lepiej
poczekać?